Psychodeliki chyba nie, życie nadal nie ma dla mnie sensu i jest hujowe, niemniej nabrałem dużo więcej akceptacji dla swojej osoby i dla sytuacji które mnie spotykają na życiowej drodze.
Najbardziej spektakularnym rozwiązaniem problemu było przypadkowe zobaczenie u znajomego pod wpływem DXM zdjęcia panny w której się ówcześnie nieszczęśliwie zakochałem i popadłem z jej powodu w poważnego doła. Pomyślałem sobie wtedy nagle "Czemu właściwie mi na niej zależy? Przecież w ogóle do siebie nie pasujemy, nieraz nawet nie wiem o czym z nią rozmawiać, kurwa, przecież ona nawet mi się nie podoba, kiepska jest, pieprzyć to" Zakochanie przeszło jak ręką odjął. Zresztą patrząc dziś na sprawę z dystansu, nie pomyliłem się wtedy.
Moje posty to fikcja literacka.
Lecz ogólnie stwarzają więcej problemów, niż rozwiązują, więc bilans jest ujemny.
Trzymaj fason mała
- Jak tu trzymać fason jak temat na głowę siada ?
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
KrwawaMerry pisze: Lecz ogólnie stwarzają więcej problemów, niż rozwiązują, więc bilans jest ujemny.
zależy w jakim przypadku.
Bo jeśli chodzi o mnie dragi zrobiły dla mnie dużo dobrego i problemów mało miałem przez nie. MAX co to było to bieganie nago (traktuje to jako śmieszną przygodę z której śmieje się ze znajomymi a nie jako problem w sumie) i przypał kiedy mama zobaczyła mnie naćpanego. I tylko tyle.
Niczego nie straciłem, jestem mądrzejszy, rozkminiam i skupiam się na rzeczach wyższego kalibru wiedzy. Nikogo nie zraniłem, w więzieniu nie byłem, nikogo przez nie nie pobiłem, nie rozbijałem szyb, ogólnie jestem porządnym i inteligentym człowiekiem który szuka drogi do jedności i zgodności ludzkości.
;]
-You've never used them before.
Niestety została mi nerwica natręctw, którą lecze estazolamem. :'(
Pamiętaj człowieku młody- NIE ĆPAJ Z POWODU MODY
Moje posty to fikcja literacka.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
