Linki jako inspiracja;
http://hyperreal.info/amerykanie_eksper ... z1rSTf01dI
http://hyperreal.info/miasteczko_oszala ... z1rSTf01dI
http://hyperreal.info/tajemnica_szale%C ... z1rSTf01dI
http://pl.wikipedia.org/wiki/Psychotoks ... uj%C4%85ce
Ciekawy zdaje się być zwłaszcza Ditran i BZ (typowe delirianty jak sądzę), jak i stosowanie LSD czy podtlenku azotu jako broni.
Nieco w klimacie teorii spiskowych sobie pozwolę;
http://www.eioba.pl/a/1msw/szkodliwe-dzialanie-fluoru
Jeśli macie jakieś ciekawe materiały dotyczące badań, historii lub przemyślenia to zapraszam (jak temat był/ jest bez sensu to proszę wyjebać).
Mamy niemal 100% pewność, że delikwent nie wróci do normalności ;-)
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
