Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
-strony typu sadistic, rotten, efukt przez cały dzień i na tripie "doświadczyłem" wielu ciekawych ekscesów.
-gry na gba (emulator) zwłaszcza advanced wars - trip w pikselach z czołgami - na początku fajnie potem strasznie męczące błyski i animacje.
-filmy i seriale (scrubs :P) - kiedyś skuszę się na wieczór z anime jakimś fajnym (Cowboy Bebop) a potem trip.
-świetne efekty są po czytaniu (książek) - cewy i przemyślenia nie są takie szablonowe, fajnie się płynie.
-ogólnie to spacery, dzień w drodze, dużo bodźców, zróżnicowane zajęcia. Czas ładowania zazwyczaj spędzam na przygotowaniach - playlisty, podręcznych gratów, napojów itp. Zaraz przed wejściem zazwyczaj fragment filmu.
@posty z góry i z dołu; na fazie zawsze (czasem jak już wchodzi) muszę pójść do kibla (często na największym robowalku) i zazwyczaj mam rozwolnienie. Przepraszam za tę szczerość.
:)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Straż Graniczna zatrzymała ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne
Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali kolejnych ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne do przemytu papierosów z Białorusi do Polski - poinformował w piątek (13.02) szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że w tym roku w podobnych sprawach zatrzymano łącznie 16 osób.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.