Więcej informacji: Ayahuaska w Narkopedii [H]yperreala
Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/posting.php? ... z1qm0uJN1H
Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/posting.php? ... z1qm1KUjkD
Pozostanie czekać na moderatora. Może Pan pomoże, Panie redaktorze ? :yay:
Zaczynamy
[ external image ]
Zagotowaną wodę wlewamy do garnka
[ external image ]
Ok 3,5 - 4 litry wody wystarczy spokojnie
[ external image ]
Dodaję Chacrunę albo Salvia Divinorum by wzbogacić wodę w żywą energię.
[ external image ]
[ external image ]
[ external image ]
[ external image ]
Kiedy woda zacznie się gotować, ustawiamy bardzo malutki gaz. Taki tyci-tyci na granicy gaśnięcia i totalnie przykrywamy garnek pokrywką- jeśli pokrywka ma dziurkę, bądź lekko uchylona jeśli metalowa pokrywka, by nie podskakiwała.
[ external image ]
Cały proces przenoszę do altanki w ogrodzie z tyłu domu. jest tam kuchenka turystyczna i smrodki wraz z parą ulatniają się bezboleśnie
[ external image ]
[ external image ]
Gotować od 6 do 12 godzin. U mnie zajmuje to najczęściej 10 godz. Mieszam co pół godziny. Pokrywka cały czas garnku, gdyż nie chodzi teraz o odparowanie, lecz gotowanie. Zawsze dodaję odrobinkę kwasku cytrynowego (tzw szczypta).
[ external image ]
Po owych 10ciu, czy 12tu godzinach, wyłączamy gaz i pozostawiamy garnek do ranka następnego dnia, by ostygł.
Pobudka w sobotę rano i chłodny już garnek z całą zawartością, wkładamy do lodówki, by stężały na dnie garnka niepotrzebne nam zawiesiny.
[ external image ]
O godzinie 1szej po południu, wracam do naszego wywaru.
[ external image ]
Potrzebny jest nam do dalszej pracy najbardziej płaski garnek jaki mamy - chodzi o powierzchnię parowania. Wyjmujemy z lodówki "ustały" wywar i przelewamy przez filtr od ekspresu do kawy do nowego garnka. Filtr ma być plastikowy, bo papierowy rozmięknie i pęknie.
[ external image ]
[ external image ]
Żeby zrobić zdjęcie, filtr (z braku trzeciej ręki) postawiłem na dnie pustego garnka. Normalnie trzymam jedną ręką filtr a w drugiej garnek z wywarem. Jeśli płyn jest za gęsty pukam palcem w filtr i to pomaga. Ostrożnie z poruszaniem garnka wyjętego z lodówki, by nie wzbudzić mieszania się osadów.
Kiedy przelejemy zawartość do szerokiego garnka, poprzedni jest nam teraz nie potrzebny. Zostają w nim odpady które wędrują do kosza.
[ external image ]
Nie potrzebna jest nam już żadna pokrywka, chodzi teraz o odparowanie do "pijalnej ilości" czyli jednego łyka z zamkniętymi oczami :)
Gaz ustawiamy tak by nie gotował się wywar a tylko lekka pianka i stan lekkiego wrzenia - bez bulgotania. Przyczyna dla której to robię jest taka, że przy buzującym garnku, trzeba nad nim stać i co chwila mieszać. Kiedy jest "podchodzenie" do wrzenia i ten stan utrzymamy, na początku można odchodzić na pół godziny i nic się nie stanie. Proces odparowania owych 3 litrów wywaru zajmuje mi jakieś 2,5 do 3 godz. Pamiętać trzeba, że pod koniec, kiedy wody robi się coraz mnie, zaglądać trzeba częściej. I tak, kiedy patrzę i mówię: jeszcze cyrka 20 minut, to ustawiam sobie alarm w telefonie na 15 minut, tak aby wrócić na czas i nie przypalić wywaru. Bo inaczej kicha. Przypalony- wyrzucony. Nie nadaje się do niczego.
Odparowuję do ilości lekko mniej niż połowa szklanki nawet 1/3 szklanki do herbaty.
Wlewam to do słoika (słoiczka) i wstawiam do lodówki, by smoła i reszta osadów, stężała na dnie do wieczornej sesji.
[ external image ]
Tak po wyjęciu z lodówki, tuż przed wlaniem do kubka, jako gotowa ilość do picia.
W tym samym czasie kiedy odparowujemy Aya, robimy Rutę Syberyjską.
Potrzeba nam 5-7 gram Ruty.
[ external image ]
Ja używam 5gr miarki. Sypię czubatą, co daje jakieś 2-3 gramy więcej.
[ external image ]
Garnek nie musi być duży. 1 litr wody wystarczy.
[ external image ]
Ustawiamy na najmniejszy gaz i gotujemy "powoli" do uzyskania "pijalnej ilości" co trwa ok 5-6 godz.
Pod koniec, kiedy wody jest niewiele w garnku, robię ten sam numer z alarmem, czyli ustawiam na 10 albo 15 minut, czy jak uważam, aby nie pozwolić na przypalenie. Również tutaj towar przypalony = zmarnowany.
Kiedy ilość już jest odpowiednia, przy pomocy plastikowego filtra, który posłużył mi poprzednio, odcedzam niepotrzebna ziarna Ruty i pozostawiam tylko płyn
[ external image ]
MAO jest gotowy do wypicia.
Czekam do ok 21:30 i robię w ów czas przygotowania. Wypijam rutę i daję sobie 25 minut. Patrzę na zegarek i wiem o której powinienem wypić Aya. Idę teraz myć zęby. Ruta nie smakuje mi szczególne.
Wracam, przygotowuję kubełek na wymioty (ewentualnie sranko, bo przy mocnym tripie łazienka jest po drugiej stronie wszechświata) coś by ten kubełek później okryć (zapach) Chusteczki do ust. Zapalam świeczkę (takie w aluminiowym kubeczku są najlepsze) i kadzidełko. Włączam w kompie Holy Harmony i ustawiam by grała "na okrągło". Przebieram się zawsze w te same pidżamy do tej ceremonii. Minęło 25 minut i połykam Aya. Przy kubełku (który jest zaraz u głowy łóżka) stawiam też butelkę z wodą mineralną (uwielbiam muszyniankę) by przepłukać usta. Od tej chwili nic nie pijemy.
Kładę się do wyra i powierzam Nieskończoności.
Tak to wygląda u mnie.
W ciągu dnia spokojnie połykam kilka łyżek miodu pszczelego jeśli czuję się głodny.
Gotuję tylko jeden garnek, bez zabawy w odlewania. Działa tak samo. Sprawdzone
Pozdrawiam
oto przykład
po prawej stronie od zdjęcia na imageshack znajduje się panel "Zamieść ten obraz". Skopiuj link oznaczony forum i przeklej go zamiast bezpośredniego linku do zdjęć
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni
Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.