opak pisze: Zabij się przynajmniej takich idiotów jak ty będzie mniej selekcja naturalna ..
Mieć jaja by żyć nie stchórzyć, poddać się. Gdzie śmierć jest ucieczką.
Czy;
Mieć jaja by to skończyć, odwagę by pociągnąć za spust (czy cokolwiek).
Jak jest chyba zależy od kontekstu - sytuacji.
mr_brown pisze:Mieć jaja by to skończyć, odwagę by pociągnąć za spust (czy cokolwiek).
.
Lifelover pisze:Wypierdalaj wieśniaku. Wyobraź sobie swoim ograniczonym kurzym móżdżkiem, że nie każdy odczuwa potrzebę życia za wszelką cenę i nie każdy czuje się szczęśliwy. Nie nazwałbym idiotą człowieka nieszczęśliwego.opak pisze: Zabij się przynajmniej takich idiotów jak ty będzie mniej selekcja naturalna ..
Kuba Powiatowy pisze:Zapytaj borraski. Samobójstwo jest gorsze niż zabójstwo.
ale mowa była o postawieniu wszystkiego na jedną kartę, zanim się podejmie decyzje o samobójstwie, czyli wzięciu kredytu i ucieczce przed siebie. Ty stwierdziłeś, ze to najgorsze wyjście. dalej rzucasz tezami, nie popierając ich argumentacją. dlaczego ucieczka jest gorsza od samobójstwa, a to z kolei od zabójstwa?
borraski nie będę o nic pytał, bo dyskutuję z tobą. :)
Lifelover pisze: Nie ma nic cenniejszego niż życia, więc odebranie go sobie jest cholernie trudne, nawet gdy nie masz juz żadnej nadziei i nie widzisz sensu dalszej egzystencji.
@pokolenie Ł.K. w przypadku zaprzeczenia wszelkim wartościom ostatecznie pozostaje życie (i to co się z nim wiąże - materialnego, emocjonalnego)
cierpienie nie koniecznie jest czymś złym.
duke01 pisze:@pokolenie:
cierpienie nie koniecznie jest czymś złym.
Co do tego posta, to właśnie przypomniała mi się taka myśl, którą często sobie rozważałem sam ze sobą w głowie. Zastanawiałem się dlaczego wszyscy ludzie na świecie przyjmują śmierć jako coś najgorszego. Smutne obrzędy, lamenty, płacze. Człowiek od zawsze rozpacza w tym temacie. Wiadomo życie się kończy, ale tak naprawdę nie wiemy czy samo ustanie funkcji życiowych jest takie straszne jak się o tym mówi. Nie chcę tu oczywiście zmieniać tematu na coś w stylu "nie wiadomo co jest po śmierci", ale zawsze się zastanawiałem na ile śmierć jest straszna sama w sobie, a na ile ludzie nakręcili temat.
Co do samego samobójstwa to odwaga odwagą, fakt trzeba zrobić wielki krok lub po prostu mieć coś nie halo z głową
i może wtedy taki czyn przychodzi łatwiej? nie wiem. Tak czy siak uważam, że to trochę taka odwaga na marną śmierć, taką bezsensu. Ogólnie nie ma też czegoś takiego jak godna śmierć, a tym bardziej w formie samobójczej, tak uważam.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.