Zakładam ten wątek w tym dziale bo lepszego jakoś nie znalazłem.
Chodzi mi o L-Teanine
Z wikipedii
Teanina to organiczny związek chemiczny z grupy aminokwasów, o wzorze półstrukturalnym: C2H5-NH-CO-CH2-CH2-CH-(NH2)-COOH. Należy do α-aminokwasów niebiałkowych.
W naturalnej postaci występuje pod postacią jednego ze swoich enancjomerów (L-teaniny) w liściach herbaty zielonej (Kamelia).
Działanie na organizm człowieka.
L-teanina (ang. L-Theanine, glutamylethylamide lub N-Ethyl-L-glutamine) łatwo pokonuje barierę krew-mózg i jest związkiem psychoaktywnym. Ma działanie uspokajające, zmniejszące stres i niepokój, stabilizujące nastrój. Picie zielonej herbaty lub wzbogacanie diety w L-teaninę działa relaksująco, a przy tym pozwala na zachowanie czujności umysłu. Obecnie L-teanina wchodzi w skład wielu suplementów diety.
Czy ktoś z was miał z tym styczność i czy suplement ten pomaga na nerwice?
W benzo swojej przyszłości niestety nie widzę i nie nastukałem sobie na nie tolerancji.
Nerwica jest dość mocarna i wyczerpuje mnie już 5 lat prawie.
Cena jak widzicie bardzo niska jak na ilość w tej pace. Proszę o opinie bo nie ma ich praktycznie nigdzie... Bardzo niewiele i mało treści, a chce kupić.
http://www.myprotein.com/ie/products/l-teanina
Po części znalazłem to dzięki Lady-K czy jakoś tam tak ;p
Żeby nie było, że nie wspomniałem.
Poprawiłem nazwę tematu /bg
Może więc zamiast inwestować 130zł w L-teaninę to zainwestuje 13zł w benzosen i sprawdzę czy na mnie działa.
A czy miałeś problemy z nerwicą, stresem i wtedy pomogły? Czy efekt jest zauważalny czy na granicy placebo?
"Bardzo spokojny" Utwierdza mnie to w nadziei, że może mi pomoże hmm....
Po benzodiazepinie na przykład po 40 minutach czuć nagłe odprężenie i spokój umysłu, odpoczywam wtedy w końcu.
Jak sądzisz, mogę się tego spodziewać po tym środku?:)
Niestety tolerancja na to szybko rośnie i trzeba robić przerwy.
JohnyHa pisze:Ja pijam kilka litrów zielonej herbaty dziennie(3l lub więcej) i o ile dobrze pamiętam to w filiżance jest koło 50mg l-teaniny. Litr zielonej herbaty już mi daje zauwazalne efekty w postaci znacznego uspokojenia, senności i takiego przyjemnego ujebania. Takie ilości potrafiły zbić nawet duże dawki 2-DPMP czy Etylofeniodatu i momentalnie z naspidowania przechodziłem w zamuł i kładłem się spać.
Niestety tolerancja na to szybko rośnie i trzeba robić przerwy.
apocraphex pisze:Masz zbyt duże oczekiwania co to tej substancji, to tak jakbyś chciał rowerem polecieć w przestrzeń kosmiczną, pewnie też byś napisał iż rower w tej kwestii ssie.
Poza tym żeby odczuć jakieś skutki trzeba to brać pewien okres czasu, bo przecież po 1 razie na siłowni, nie przypakujesz, prawda ?
Nom zbyt duże oczekiwania pewnie, 3 dni biorę i to po 4 tabletki zwykle i nic ;/ Pobiorę do końca bo i tak już kupiłem.
Myślę, że jest dla ludzi zdrowych mających po prostu leciutkie kłopoty z zaśnięciem :)
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
