So as the shots sing out like a piper, everyones scared of the neighbourhood sniper!
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Oltun pisze:chyba kolego pomyliles ziolo z szalwia- szalwia po kodzie zabija euforie, aktywacja kappa dziala na dopamine przeciwstawnie do aktywacji mu
So as the shots sing out like a piper, everyones scared of the neighbourhood sniper!
Środki przeciwdepresyjne o działaniu psychostymulującym są natomiast wskazane w zespole depresyjnym hipoaktywnym. W tym przypadku lekami z wyboru są inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny (SSRI, selective serotonin reuptake inhibitors). Najczęściej stosowanym preparatem z tej grupy jest fluoksetyna, rzadziej paroksetyna, sertralina lub citalopram. Przyjmuje się je rano w dawce 10–20 mg. Czasami ze względu na efekt pobudzający trzeba początkowo uzupełnić leczenie środkiem nasennym. Leki z tej grupy charakteryzują się skutecznym działaniem przeciwdepresyjnym, są zalecane zwłaszcza chorym w stanie terminalnym (likwidują lub łagodzą objawy znużenia, osłabienia itp.), trzeba jednak pamiętać o interakcjach z innymi lekami — znane jest ich synergistyczne działanie z pochodnymi benzodiazepinowymi (powyższe preparaty należy stosować w mniejszych dawkach). Ostrożnie również należy łączyć je z lekami metabolizowanymi przez izoenzymy grupy cytochromu P450 (należy do nich między innymi propranolol, haloperidol, tiorydazyna, morfina, kodeina, paracetamol, chinidyna). Warto podkreślić, że najbezpieczniejszym lekiem pod tym względem jest fluoksetyna i sertralina, natomiast najsilniejsze interakcje wykazuje fluwoksamina. W trakcie stosowania fluoksetyny może wystąpić tzw. zespół serotoninowy (zwykle występuje po połączeniu leków z inhibitorami MAO). Charakteryzuje się zaburzeniami świadomości, niepokojem, poceniem się, gorączką, biegunką i drżeniem mięśni. Zespół ten pojawia się rzadko, lecz jest wówczas wskazaniem do zaprzestania podawania SSRI. Na ogół przyjmuje się, że spośród wszystkich leczonych chorych 20–30% nie reaguje na leki z grupy SSRI. Zalecanym algorytmem postępowania w tych przypadkach jest sprawdzenie:
— czy dawka była właściwie dobrana (czasem można ją zwiększyć do 40 mg);
— czy czas leczenia był odpowiednio długi (do 2 tygodni)
— czy uwzględniono zalecenia dotyczące interakcji z innymi lekami;
— czy wzięto pod uwagę pojawienie się dodatkowych czynników stresogennych. z metoklopramidem i lekami moczopędnymi (może spowodować hiponatremię). Należy przy tym pamiętać, że wszystkie leki przeciwdepresyjne działają po dość długim okresie utajenia (10–14 dni). Dlatego też trzeba chorych o tym poinformować i próbować złagodzić przykre objawy uboczne przez doraźne dodanie pochodnych benzodiazepinowych, działających uspokajająco. Jest to szczególnie istotne, gdy objawom depresji towarzyszy lęk lub zaburzenia snu [10].
[10] de Walden-Gałuszko K. U kresu. Wydawnictwo MAKmed, Gdańsk 2000; 36–38.
- Depressive syndrome in terminally ill patients [pdf].
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Boloxxx pisze:Już wiadomo, działa
https://www.wikiwand.com/en/Machine_learning
idontknow pisze:Było o SSRI dużo mówione po różnych wątkach, pisane, gdybane - dodaję jednak tę informację, gdyż tutaj zostało kilka przydatnych informacji uporządkowanych, klarownie opisanych, no i ze źródłami...]
ZS przy zazywaniu ssri i dolaczeniu opiata jak koda czy morfina to jakis smiechny szarcik ?
Cytuj krócej. | idk
Powód: note.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
