Najlepszym wypasem na rower są jednak grzyby. Ale nie w takiej ilości, żeby zachowywać się jak ślimak, tylko w rozsądnej. No i góry wtedy, jesienia pełne błota, lub latem pełne słońca. Po grzybach jest power żeby krecić. Pamiętam raz z kumplami w bieszczadach na ostrym podjeździe wyprzedziliśmy grupe "kolarzy" , ja na góralu, drugi kumpel też a trzeci na bmxie :D ale mieli pacjęci miny.
Jesienią polecam "drogi drwala" (czywiście w niedziele) czyli tam gdzie jest zwózka drewna, są fajne koleiny wypełnione błociskiem. Tylko później rower trudno z gliny obrać.
Obserwuje konwulsje idei i Pustkę, która śmieje się sama do siebie ...
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
Tak czytam ten temat i ciągle nie mogę znaleźć czegoś dla mnie.
Obecnie jestem wstanie bez żadnych wspomagaczy pokonać odcinek 10km (uprawiam amatorsko XC) w jakieś 35-40min (zależnie od pogody) a jadąc "na dystans" zdarzają mi się wyprawy po 100-140km w 5-7h. Poszukuje specyfiku który zniweluje uczucie zmęczenia i bólu mięśni. Fajnie by było gdyby też środek wyostrzał zmysły, ale to chyba niemożliwe.
Podpowiem że mogę kupić (prawie)każdy lek na receptę ew. zawsze mogę coś wychodować/znaleźć.
A dodatkowo opiszę moje skromne doświadczenia:
alko - Generalnie nie polecam, chociaż gdy byłem młodszy, powiedzmy w gimnazjum, uprawiałem amatorsko 4x i po wypiciu 1 czy 2 piw nagle hopki i zjazdy które uważałem za "trudne" stawały się jakby łatwiejsze. Po alko nie zaliczyłem żadnej gleby(bez alko też bardzo żadko witam się z ziemią), ale po większych ilościach nie jeździłem.
Preparat Zelixa(nie pamiętam teraz dokłądnie nazwy, był to preparat na odchudzanie) - Wpadło mi w ręce kilka tabletek tego specyfiku. Generalnie całkiem fajna sprawa. Zmęczenie mniejsze, praktycznie zerowe, niestety na wszystko reagowałem jakoś nerwowo. Może sam sobie to wmówiłem, ale były momenty że zwalniałem na płaskich, szerokich zakrętach bo sądziłem że nie dam rady ich pokonać z taką (~20km/h)prędkością.
Proszę o jakieś porady i pozdrawiam
Pozdrawiam.
x = x
kodeina też się dobrze sprawiła, uspokoiła i powolutku kręciło się kolejne odległości. Bardziej taki relaks na rowerze niż jazda amatorsko wyczynowa.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.