Metodyka, przygotowanie, oraz logistyka gotowania, palenia, lub waporyzacji.
ODPOWIEDZ
Posty: 2166 • Strona 16 z 217
  • 16 / 1 / 0
Dobra przeczytałem cały temat i zastanawiam się nad kupnem, najbardziej pasował by mi gazowy bo przenośny, wyciąga 190 stopni i myślałem że mało ale ktoś już tu wklejał tabele spalania i podobno przy 150 jest gitara wiec nie wiem czy jest sens kupować np. 220? Tu jest link dla zainteresowanych http://www.magicznyogrod.pl/index.php?p ... Itemid=127 a tak w ogóle ma go ktoś? wie jak się sprawdza? bo za tą cenę to w ciemno trochę szkoda kupować, wklejam jeszcze 2 linki do innych vapo z tematu które były polecane http://dabuddhavaporizer.com/da-buddha- ... rizer.html http://silversurfervap.com/silver-surfe ... -unit.html, no ale ta przenośność kusi… ,może ktoś się wypowie ze znawców ?

a tak wogole tu mozna kupic buddhe w pl http://www.vapor.pl/Waporyzatory/Da-Buddha::117.html i chyba tu bede zamawial bo 30 zl wiecej jest u producenta a tu też widze i gwarancja jest i krócej trzeba czekac,mam tylko nadzieje że się opłaci ten sprzęt.
Ostatnio zmieniony 02 grudnia 2011 przez pokolenie Ł.K., łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: scalenie
  • 94 / / 0
Ja ostatni robiłem sam z żarówki.
http://cache.gawkerassets.com/assets/im ... fkells.gif
  • 16 / 1 / 0
Zastanawiam się nad kupnem waporyzatora. Nigdy wcześniej żadnego nie używałem, znam jedynie teorię działania i przeczytałem kilka recenzji (ale były to zwykle dosyć drogie rzeczy imo).

Widziałem na polskich stronach (m.in. allegro) kilka tanich waporyzatorów w okolicach ~150 zł, z reguły mało znanych firm - warto na początek? Czy raczej będzie to sprzęt do wyrzucenia po miesiącu, albo źle działający?

Macie jakieś doświadczenie z przenośnymi urządzeniami firmy IOLITE (pytam o tę konkretną firmę, bo możliwość bycia "mobilnym" wydaje się interesująca a większość recenzji wskazuje na to, że to dobry wybór)? Polecacie?

Może nie warto (nawet na początek) oszczędzać i wydać od razu 300 - 500 zł na tę okazję? Czy "inwestycja" będzie opłacalna (tak, zdrowie jest bezcenne; mam na myśli raczej to, że być może bardziej opłacalne mogą być tańsze urządzenia).

Warto kupować coś w Polsce, czy od razu nastawiać się na zagranicę (czyli pewnie ebay)?

Na forum jest niewiele postów na ten temat, a jeśli już, to raczej nie ma tam mowy o konkretnych modelach i wyborze jakiegoś. Myślę, że temat z opiniami i poradami byłby przydatny dla wielu użytkowników.

Dzięki za pomoc ;)
Uwaga! Użytkownik 4nimol nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 53 / / 0
Czy ktoś z Was kupował na vapor.pl? Bo sklep gdzieś z Francji, nie ma o nich żadnych informacji, nie wiem na ile są pewni, chcę kupic da buddhe + genie w promocji za 800, ale płatność z góry i nie chciałbym sie wpakować w coś niepewnego, alternatynie na MO jest V-tower, co polecacie?
  • 614 / 5 / 0
za ten hajs, to ja bym sobie kupił jakiegoś zajebistego bongosa, a za resztę jarania.
  • 53 / / 0
też tak kiedyś myślałem, ale z bongo jest dym, a to zmienia postać rzeczy, bo dym przeszkadza
  • 614 / 5 / 0
oj tam, z dobrego bongosa dym jest ładnie przeflitrowany i ochłodzony, a wydajność jest 100% przy umiejętnym paleniu. i nie ma tyle zabawy co z takimi wynalazkami.
  • 53 / / 0
dlatego jeszcze się nad tym zastanawiam, ale fakt oszczędzania płuc na tym dymie chyba mnie przekonuje
  • 3490 / 57 / 0
Duke, on mówi, ze chce luksus, a Ty mu lepiankę wciskasz, daj spokój =P NIE UZYSKASZ, nie i już takiej wydajności z bongo jak z vaporyzatora dobrego. Na bongo trzeba wręcz więcej palenia niż bez wody. I obsługa vaporyzatora jest dziecinnie prosta, kłóciłbym się nawet czy nie prostsza od bonga. Włączasz, czekasz, nabijasz, wciągasz dym. A z bongiem jest tak, że czasem początkujący i bardzo zajebani ludzie mają problemy ze sprzęgłem :P Nie ma też mowy, żeby bongo tworzyło dym o łagodności choćby zbliżonej do tego co masz w wapku, bo w dymie zawsze masz substancje smoliste nieobecne w oparze. Więc jeśli chodzi o łagodność na płuca ORAZ wydajność to waporyzator>bongo.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 614 / 5 / 0
racja, nie paliłem nigdy z waporyzera, ale przeczytałem cały ten temat i doszedłem do wniosku, że to przerost formy nad treścią. nie dość, że tego typu PORZĄDNY sprzęt kosztuje w moim rozumieniu krocie, to zobacz ile jest z tym problemów. większość ludzi pisze, że nie potrafi się tym ujebać jak ze zwykłej lufki (właściwie, tylko ludzie, którzy pisali o profesjonalnych waporyzerach w Holandii zaznaczali wysoką wydajność), dochodzą też częste problemy techniczne, no i mobilność w sumie zerowa.
I obsługa vaporyzatora jest dziecinnie prosta
wpierw metodą prób i błędów obczaić odpowiednią temperaturę, a później czekać na rozgrzanie. i sączyć opary i zastanawiać się, czy wszystko już wyparowało. ja nie mam tyle cierpliwości. ;p

co do wydajności, jestem prawie pewien, że posiadłem umiejętność 100% wykorzystania materiału z mojego bonga. nawet wiadrem nie potrafię się tak porobić jak z fajki wodnej. poza tym, trzeba by naprawdę dużo palić, aby ten dym był jakoś szkodliwy - w przypadku bonga nie dość, że uzyskujemy co najmniej wysoką wydajność, a więc musimy spalić mniej, to mimo wszystko jest on jakoś tam filtrowany.


mimo wszystko, to tylko moja opinia. ja bym w życiu nie dał 8 stów za ten sprzęt. ;p
Ostatnio zmieniony 09 stycznia 2012 przez duke01, łącznie zmieniany 3 razy.
ODPOWIEDZ
Posty: 2166 • Strona 16 z 217
Newsy
[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
Heroina ukryta w cegłach. Ponad tona zatrzymana w Porcie Gdynia

Wspólne działania Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) oraz Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) doprowadziły do przejęcia ponad tony heroiny o czarnorynkowej wartości blisko 220 milionów złotych. To największe zabezpieczenie narkotyków w takiej ilości od dekady na terytorium Polski, a szczegóły tej spektakularnej akcji przedstawili na specjalnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

[img]
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych

Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.