Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Czy on wtedy miał sigmę? Chyba nie, znaczy inne rzeczy o sigmie czytałem.
Ale gadanie o niebezpieczeństwie w sumie jest dobre, warto ostrzegać, doświadczenie z DXM mam bardzo małe, kilkanaście tripów w przeciągu wakacji.
Wracając do zagrożeń, pamiętam jak mnie przestrzegano przed Hemi-synciem, OOBE, LD itd. jak się okazało bez potrzeby, co do OOBE, jeżeli to faktycznie było OOBE co miałem to w sumie miałem je 2, do dzisiaj się nie mogę pozbierać w myślach, żeby ten trip na muzyce celtyckiej napisać, aż dziw bierze! : O
Wtedy to w ogóle była miazga, cudo! cudo! cudo!
Czy tylko ja mam wrażenie, że gadanie o przerwach, np. 2 plateau - 2 tygodnie, czy coś, nie ma tylko "fizycznego" odniesienia w rzeczywistości?
Ja teraz tam widzę "symbol" uzależnienie i faktycznie początkujący niech robią przerwy, tak się teraz zastanawiam... To ma sens xd
GCrytek pisze:Czy on wtedy miał sigmę? Chyba nie, znaczy inne rzeczy o sigmie czytałem.
I żeby nie ciągnąć tak bezczelnego offtopu, odpowiem na pytanie zadane w pierwszym poście - nie, nie myślałem tak. Nowa substancja, to nowa substancja - spodoba mi się lub nie. A w życiu trzeba spróbować jak najwięcej nowych rzeczy (i nie mówię tu tylko o narkotykach), żeby w momencie śmierci nie dojść do wniosku, że było się pizdą i zmarnowało się ten cały czas na jakieś bzdury...
ciach - wyciąłem, bo już nie ma postu do którego się to odnosi - Wendrowycz
Jeżeli myśleć kategoriami dzisiejszej medycyny, to jakieś 90% populacji jest narkomanami, bo narkomanem wg niej pozostaje się do końca życia, a narkotykiem jest przecież także kawa, herbata, tytoń et cetera.
Dla mnie uzależnienie fizyczne jest faktem, ale uzależnienie psychiczne to takie abstrakcyjne "coś", czego raczej wykryć nie można. Ja np. często mam chęć na kawę, piję stosunkowo rzadko (2 razy na miesiąc?), ale kiedyś nie było dnia bez jednej lub dwóch kaw, czy to czyni mnie nadal uzależnionym? Nie piłem przez prawie pół roku kawy.
Co do deksa, to uzależnienie psychiczne od niego jest zajebiście mocne, jak ktoś lubi te piękne loty. Ja sobie teraz spokojnie czekam na odpowiedni moment, żeby zacząć deksić ponownie, chciałbym jak najszybciej, ale jestem cierpliwy i nie boli mnie specjalnie to, że teraz nie mogę...tak się potoczyło życie i muszę się z tym pogodzić. Uzależnienie od psychodelików oczywiście też istnieje, ale jest to przeważnie uzależnienie od doświadczenia, tak samo w przypadku deksa. To wy decydujecie, czy coś was uzależni czy nie, nie substancja. Dużo zależy od osobistych preferencji i ogółu doświadczeń życiowych.
Kłamałem z tym u góry :)
A uzależnienie psychiczne od doświadczenia to nic strasznego, można spokojnie przez cały tydzień prowadzić odpowiedzialne życie i np. w sobotę tripować (oczywiście jak ktoś gustuje w dawkach w stylu 1800 mg DXM to powinien tripować rzadziej). Poza tym większość z nas jest znacznie poważniej uzależniona od kompa niż od psychodelików i nikt z tego tragedii nie robi. Ja np. należę do takich osób i nie zamierzam ograniczać siedzenia przy kompie, gdyż jest w nim za dużo ciekawych rzeczy do roboty i szkoda mi życia na nie-komputerowe sprawy (Znaczy lubię przejść się np. na imprezę, ale te kilka godzin min. dziennie przy kompie muszę spędzić). Tak samo jest z psychodelikami, czasem szkoda mi życia na nie-psychodelę, mam wrażenie, że muszę spróbować wszystkich psychodelicznych plateau przed śmiercią i wręcz czuję pewną presję. Ale nie mogę ich ciągle jeść z powodu receptorów i braku kasy. DXM jest tani i nie trzeba robić sobie przerw, ale jest zbyt szkodliwy , by brać go non stop. W sumie to ja nie narzekam na moją częstotliwość, w ogóle dragi mi w niczym nie przeszkadzają. Nie mam zamiaru brać ich rzadziej, a częściej nie mogę.
Na szczęście ludzie powoli stają się maniakami mimo woli, jeszcze 10 lat temu byłem nerdem, teraz byłbym dziwakiem nie mając kompa. Dziękować za to wypadnie zapewne facebookowi.
Mimo to, rzadko widywani rodzice narzekają na ilosc czasu jaki spedzam przy komputerze- poogladalbys tv- mam tu filmy, poczytalbys ksiazke- wlasnie to robie, spotkalbys sie ze znajomymi- oni sa caly czas tu razem ze mna :O
Teraz to ludzie już tylko wychodzą z domu w poszukiwaniu seksu albo celem skucia sie etanolem
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
