- jak ktos wspomnial ciagle ogladanie sie do tylu/na maksa w bok [ glownie w prawo, czasami az kurwa oczy i szyja bola ] ....
- prawa kieszen spodni telefon, lewa fajki, zapalniczka tyl lewy , portfel tyl prawy [ jezeli nie mam kieszen wewnatrz kurtki/bluzy]
- potrafie kilka razy cofac sie/wstawac z lozka i sprawdzac czy zakrecilem gaz/zakluczylem drzwi...
- spogladanie za okno wieczorami czy nikt mnie nie obserwuje
- przed kazdym polozeniem sie do lozka dokladne `przetrzepanie`[obejrzenie] poscieli poduszek itp...
- tak samo z rzeczami zanim cos ubiore z szafy / z prania , dokladne ich obejrzenie na zewnatrz i w wewnatrz [ sam nie wiem czemu, chyba czy sie nie wpierdolil mi zaden insekt typu usznik :/// .... ]
- ( jestem prawo reczny ) - czesto jak cos robie, mam kontakt z dana rzecz `ostatni raz` to musi to byc prawa reka np zamykam drzwi musze chwycic klamke prawa reka, jesli lewa to musze chociaz ja szmyrnąć prawą :P , tak samo wchodzenie po schodach, cofniecie sie schode na dol i z prawej nogi dalej :scared:
w cholere na ktore pewnie nie zwracam / o ktorych sam nie wiem ;/// ....
FajnieJest pisze:mam kodeks cpania. cos jak dexter - kodeks harry'ego. duzo tlumaczenia, ale glowna zasada: nie daj sie zlapac.
Ja zawsze nosze komórkę, portfel, klucze w odpowiednich kieszeniach. Wciąganie zaczynam od lewej dziurki i to chyba tyle, skromnie :-).
Vide-Cul-Fide pisze:prawa kieszen spodni telefon, lewa fajki, zapalniczka tyl lewy , portfel tyl prawy [ jezeli nie mam kieszen wewnatrz kurtki/bluzy]
Powód: formatowanie - tinos
/Pogłoski o moim permie są stanowczo przesadzone/
-w pracy i w większości sytuacji życiowych używam, jednego, jedynego w swoim rodzaju cieńkopisa, koloru niebieskiego. Innym długopisem (przyrządem piśmiennym) piszę tylko w sytuacji kryzysowej;mam zapasowe długopisy w pracy, domu i 1 ze soba (torba lub kieszeń)...;wszystkie te same...
-zasypiam w 10 minut, a budzę się przez 45, dlatego minimum to 3-4 budziki ustawione w kaskadzie (co 5-7 minut...) + drzemki...
-jedzenie i picie przed spożyciem wymaga testu zapachu.
-z powodu lenistwa, w pracy zaparzam jedną herbatę dziennie - kubek 0,8l pojemności- wystarcza.
-pralkę puszczam gdy nie mam co na siebie ubrać.
-zmywarkę traktuję podobnie.
-lubię gotować, ale nie sprzątać...
-od zawsze chodzę w dżinsach, koniecznie levisy, 751 lub 501, niewycierane!!!!
-zasypiam przed tv, który gra całą noc. nie mam funkcji sleep w tv.
-przy komputerze czysto, na dysku porządek, pulpit w miarę ogarnięty, cokolwiek piszę na kompie musi być wypieszczone co do kropki, co do piksela.
Pozatym rozumiem ludzi załatwiających się do umywalki, wanny...
Totalnie nie rozumiem wycierania się na stojąco! W pół-przysiadzie jeszcze ok, ale jak można podcierać się, gdy oba pół-dupki zasłaniają wszystko co chcemy wytrzeć?!!?
silesiaboot pisze:Totalnie nie rozumiem wycierania się na stojąco! W pół-przysiadzie jeszcze ok, ale jak można podcierać się, gdy oba pół-dupki zasłaniają wszystko co chcemy wytrzeć?!!?
KeFaS pisze:Zamaszyście.silesiaboot pisze:Totalnie nie rozumiem wycierania się na stojąco! W pół-przysiadzie jeszcze ok, ale jak można podcierać się, gdy oba pół-dupki zasłaniają wszystko co chcemy wytrzeć?!!?
Pamiętaj człowieku młody- NIE ĆPAJ Z POWODU MODY
Też często leję do wanny gdy mi sie nie chce iść do kibla
Po dzisiejszym robię przerwę
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
