Więcej informacji: Gałka muszkatołowa w Narkopedii [H]yperreala
ogólnie znaleźć coś podobnego lub zamiennik czegokolwiek jest dość trudno w psychodelikach :/
Gałka i Mj różnią się imho znacznie, ot choćby tym że Mj bardziej zamula umysł całościowo a gała wręcz przeciwnie bo daje nawet większą kontrolę w czasie rzeczywistym nad niektórymi jego aspektami (które normalnie są raczej nieświadomie sterowane) a zamula głównie ciało, zmysł czasu i zmienia sposób odczuwania wszystkiego łącznie z swoją jaźnią, myślami i ciałem. W miksie razem działanie jest bardzo ciekawe, ciężko odróżnić myśli od rzeczywistych obiektów, zamieniło mi się też odczucie myśli i właśnie tego co jest na zewnątrz ciała łącznie z totalną dezoriętacją zmysłową. Zamuła potem jest koszmarna a oczy tak czerwone że lepiej nie gadać...
Oczywiście na część ludzi (może własnie większość?) gałka i thc będą działały bardziej podobnie... lub też ogólnie działają na tyle podobnie że nie poznawszy prawdziwej natury gałki szybko się ją zaszufladkuje jako "zamiennik zioła" :-O
[b]JEDZ GAŁKĘ![/b] - bo jest tania i dobra X)
[i]Chwała Bogu że się nie ujawnia! Jakbyśmy wtedy mogli filozować?[/i] - Twilight
ogólnie znaleźć coś podobnego lub zamiennik czegokolwiek jest dość trudno w psychodelikach
A działanie gałki. Nie wiem, czy to deliriant. Stan po gałce przypomina mi bardziej mocne upalenie syntetycznymi kanna niż gorączkę.
AstralWalker pisze:Profil działania jest dokładnie ten sam, różnią się między sobą tylko drobnymi szczegółami
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
a co do gały to działa ona na dopaminę, może się wiążę nawet do receptorów dopaminowych. Napewno coś z dopaminą bo potrafię odróżnić nadmiar dopaminy od nadmiaru serotoniny ;-) Kwestia tylko czy ktoś od dopaminy dostanie psychodeliczne CEVy i inne atrakcje włącznie z głębokimi duchowymi przeżyciami czy skończy się na euforii i/lub zamule potem. CEVy po metkacie (tak, mam po nim CEVy i to lepsze niż po nie jednym serotoninowym psychodeliku) i po gale i mają podobne kolory :-)
oczywiscie przy dawkach konkretniejszych krople do zera nie wybiela a i przy malych opuchlizna delikatna zostanie aczkolwiek roznica z kroplami vs bez jest ogromna i warto takie krople uzywac
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
