Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
surveilled pisze: GBL, podczas działania, nie pozwala się wydostać z neuronów pobudzającemu neurotransmitterowi - dopaminie. Jej produkcja jest warunkowana nie zapotrzebowaniem, a dostępnymi środkami. Kiedy działanie GBL zanika, dopamina wyprodukowana przez ten czas zostaje uwolniona w proporcjonalnie większych ilościach.
Agoniści GABA generalnie powodują zmniejszanie poziomu szeregu neurotransmiterów, w tym dopaminy. GHB jednak w przeciwieństwie do np. benzodiazepin aktywuje receptor GHB, który powoduje wyrzut dopaminy i kwasu glutaminowego. Stąd ten efekt stymulacji, który trwa cały czas. W trakcie kiedy GHB jest obecne w naszym organizmie i kiedy aktywuje GABA-B czujemy stymulacje i uspokojenie jednocześnie. Jak GHB wywietrzeje, czuć tylko pobudzenie, naenergetyzowanie, a po pewnym czasie po rozregulowaniu układu GABA czuć wręcz poddenerwowanie, psychozy i inne takie ciekawostki typowe dla stymulantów.
surveilled pisze: Stojąc pomiędzy wyborem uzależnienia od alkoholu/GBL nie wahałbym się ani chwili. Wciąż jednak uważam, że jedynym stanem akceptowalnym każdego dnia jest trzeźwość. GBL, moim zdaniem, nadaje się na stu mililitrowe sprinty, jaki sobie np. tydzień temu urządziłem.
John Stuart Mill pisze:Tak sobie myślę, że jak miałbym wracać do nałogu i dalej go rozkręcać
John Stuart Mill pisze:Muszę tylko poczytać co to robi z głową, bo skoro wypala skórę i plastik to chyba nic dobrego.
John Stuart Mill pisze:Swoją drogą to po alku mam większe dziury niż po paleniu MJ.
agsfd pisze:GHB jednak w przeciwieństwie do np. benzodiazepin aktywuje receptor GHB, który powoduje wyrzut dopaminy i kwasu glutaminowego.
surveilled pisze:Hmmmm, to ci ciekawostka..! :rolleyes:John Stuart Mill pisze:Swoją drogą to po alku mam większe dziury niż po paleniu MJ.
Jakbyś trochę mocniej popił, to byś wiedział o co kaman. ;)
popiłem już, mam dość, umiar, kurwa
surveilled pisze:Depolimeryzacja jest charakterystyczna tylko dla γ-butyrolaktonu, po przyjęciu przez organizm automatycznie zostaje zamieniony w GHB. Farmakokinetyka GHB nie jest już szczególnie agresywna, na pewno mniej, niż etanolu.John Stuart Mill pisze:Muszę tylko poczytać co to robi z głową, bo skoro wypala skórę i plastik to chyba nic dobrego.
Lubiłem swego czasu obalić jakiś winiak za 15zł i zapijać gieblem, do tego przypalić mj, bardzo fajna sprawa.
Ogólnie widzę cały topic leci w tematach wpływu obu tych używek na zdrowie, a ja podejdę z drugiej strony.
GBL jest o wieeeeeeeeele tańszy niż alkohol, co w tej kwestii jest przewagą dla GBL.
Ale spójrzmy na spożywanie alkoholu w towarzystwie: picie browaru na lokalnym meczu okręgówki, rytualne wznoszenie kieliszków przy piciu flaszki, chlanie całą noc przy stole, zagryzanie, śmianie się i gadanie do rana.
GBL takich atrakcji nie oferuje. alkohol to nie tylko samo jego działanie, ale i jego spożywanie.
Zatem, GBL dobry jak siedzi się w domu, albo wychodzi gdzieś na miasto.
alkohol dobry, gdy chce się pobalować ze znajomymi albo spędzić miło czas np. oglądając mecz.
ten post prawdopodobnie pisany był pod wpływem GBL, nie przejmuj się nim
not anymore
A odnosnie plastikow, farb, lakierow czy niektorych sztucznych tkanin - to tak, robi dziury. Klawiatura czy telefony komorkowe/plejery i tak dalej nalezy trzymac od niego z daleka
Po dzisiejszym robię przerwę
wendrowycz pisze:Oj mógłbym się kłócić, bo jakby nie spojrzeć ze znajomymi spędzaliśmy czas wyśmienicie na popijaniu giebelka tak jak to z alko opisywałeś.
Syn Bozy pisze:A odnosnie plastikow, farb, lakierow czy niektorych sztucznych tkanin - to tak, robi dziury. Klawiatura czy telefony komorkowe/plejery i tak dalej nalezy trzymac od niego z daleka
Na szczęście telefon leżał wyświetlaczem do dołu, więc wytopiło tylko klapkę od baterii, nie zaś wyświetlacz.
ten post prawdopodobnie pisany był pod wpływem GBL, nie przejmuj się nim
not anymore
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.

