27 kwietnia 2020Qac pisze: W rzeczy samej, kuracja taka jednak wyklucza właśnie np. stosowanie hormonów pochodzenia egzogennego w pierwszych miesiącach - celem nadrzędnym jest przywrócenie homeostazy na obu płaszczyznach nawet kosztem "dolegliwości".
Dobry lekarz załatwi taką kuracja powrót do normalności małym nakładem sił.
A jak już niektórzy maja wpieprzac xanaxy czy inne smieci z nadzieją, że pomoże to niech popytaja lekarzy lub poczytaja jak to zrobic.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
A co do hormonów i odstawienia sytuacja nie jest taka zerojedynkowa - ja mam od wielu lat problemy z tarczycą więc biorę hormony i mam dobry, kontrolowany poziom TShH, kontrolowany i ogarniany przez dietę poziom kortyzolu oraz ogarnięte gonadotropiny oraz estrogen - a i tak musiałam wspomóc się w zejściu z pregabaliny.
Po coś są te leki (benzo) i jak się je stosuje "zgodnie z ulotką" to są bardzo pomocne - przynajmniej w moim przypadku.
nie
lek
ja latam
@drmjp a kiedy ostatnio przyjmowałaś benzosy, jeśli można spytać? Bo jestem ciekawy, na ile ta wstrzemięźliwość od bzd jest u Ciebie trwała. Jeśli udaje Ci się je stosować naprawdę sporadycznie to gratulacje.
Ale ogólnie schodzenie z opio przy pomocy benzodiazepin to moim zdaniem kiepski pomysł, skręt po opio to jest małe piwo w porównaniu z pojebaniem w głowie, jakie robi odstawienie bzd po dłuższym ciągu. A argument, że po coś te leki zostały wymyślone, można równie dobrze użyć w stosunku do morfiny jak i fentanylu.
Jak ktoś nie jest wjebany w bzd to na odstawkę opioidów najlepiej ograniczyć się do zopiklonu, tak jak jest napisane w pierwszy poście dexa w tym wątku.
Wiem co to znaczy odstawiać benzo, bo przechodziłam 3 odstawki benzo (2 ambulatoryjne i 1 szpitalną) mojego partnera i wiem jak on cierpiał i co się z nim działo. Dlatego też byłam teraz bardzo ostrożna z tym Afobamem - brałam minimalne dawki i przez minimalny czas.
27 kwietnia 2020drmjp pisze: To chyba zależy jak do tego podchodzisz i jak na ciebie działa benzo.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
