Tytoń ma osobny dział → >LINK<
27 stycznia 2024Verbalhologram pisze: Może odstawiaj zieloną herbatą, ja stosuję jako stim, a skutki uboczne praktycznie nie istnieją przy zielonej herbacie.
27 stycznia 2024Atropolamine pisze: Takie stwardniałe mięśnie nóg to może być od kawy?
Scalono - łysy
Chciałbym kiedyś nauczyć się używać kofeiny doraźnie, ale ciężko w tej kwestii. Mam dwóch kolegów, którzy tak robią, że na codzień nie piją kawy, ale jak mają jakiś ciężki dzień albo chcą zarwać noc to wtedy po nią sięgają i działa konkretnie, bo nie są uodpornieni.
Byłbym mega zadowolny, gdyby udało mi się to osiągnąć, ale u mnie tak raczej nie będzie. Za bardzo lubię kawę i jak przerwę detoks to będzie już szła jedna za drugą.
Ja piję 2-3 kawy dziennie, codziennie i nie odbieram tego w ogóle negatywnie, tylko jako element rutyny. To też jest uzależnienie, ale nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Czasem mam wrażenie, że podoba mi się w kawce podbicie kortyzolu, takiej wewnętrznej spiny, bo wtedy łatwiej mi się zabrać za coś. Podobny efekt ma np. odkładanie czegoś do samego końca.
The body or a conscious mind'
Aktualnie nawet nie planuje odstawić kawy, energetyków od tak.
27 stycznia 2024lysy666 pisze: @Ptaszyna Jak jesteś uzależniony, to raczej nie osiągniesz tego stanu, że będziesz mógł pić raz na jakiś czas, ale opieram to na analogii z narkotykami. Powód nie leży w kofeinie, tylko w tym czemu musisz ją spożywać. Może spróbuj innych środków jak żeń-szeń syberyjski, w którym nie ma kofeiny, a daje podobny efekt, jeśli chodzi o pobudzenie.
Ja piję 2-3 kawy dziennie, codziennie i nie odbieram tego w ogóle negatywnie, tylko jako element rutyny. To też jest uzależnienie, ale nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Czasem mam wrażenie, że podoba mi się w kawce podbicie kortyzolu, takiej wewnętrznej spiny, bo wtedy łatwiej mi się zabrać za coś. Podobny efekt ma np. odkładanie czegoś do samego końca.
Poza tym nie każdy jest tak samo wrażliwy, a ja wychodzę z założenia, że kawa ma na dłuższą metę negatywne efekty, ale nie odczuwa się ich tak bardzo, bo kumulują się powoli. U mnie to był dług energetyczny, gromadzenie wody w ciele, problemy ze snem, problemy gastryczne i paskudny wygląd cery, wory pod oczami. Mimo, że poza piciem kawy prowadziłem się zdrowo, jakieś cardio, siłka, witaminy, spacery, dużo warzyw, owoców i urozmaicona dieta. I tak wyglądałem i czułem się jak gófno. No, ale ja też przesadzałem z iloscią i jestem chyba wrażliwy na kofeinę.
Myślę, że 1-2 filiżanki kawy dziennie przed południem nie robiłyby mi krzywdy, tylko pomogły. No, ale nie oszukujmy się. Pewnie jak wrócę do jej picia to u mnie tak nie będzie. Będzie rano czarna z dolewką espresso, potem powtórka, a potem long, a na końcu dnia jeszcze czaj z liści herbaty czarnej, albo zielonej. Tak to u mnie wyglądało przed odstawieniem.
Mimo to będę próbował po powrocie do kawy pić ją okazyjnie, a jak polegnę to wdrożę plan B, czyli pić tyle co Ty, dwie kawy dziennie.
Na razie plan jest taki, żeby wytrzymać jak najdłużej bez. Jestem już 22 dzień bez kofeiny dzisiaj i uważam to za wielki sukces. Nawet jak wrócę to na pewno ciało dostało zastrzyk regeneracji i spokoju.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
