Pochodne dwuazepiny, które produkowane są jako preparaty lecznicze.
ODPOWIEDZ
Posty: 1923 • Strona 188 z 193
  • 1730 / 277 / 0
@Teabadger to nie tak, ja najbardziej szalałem z benzo jakieś 10 lat temu, ta wspomniana amnezja i rozpierdol w domu po klonie i alkoholu to było dobre parę lat temu. Obecnie nie mogę pić więc tego nie robię od dawna, a alprazolam zjem 2 razy w tygodniu po 0,5 mg, czasy ćpania czy tylko nadużywania benzo się skończyły. Byłem od nich uzależniony dwukrotnie i raz jeszcze ale słabo i tylko kilka dni się męczyłem, obecnie ten problem nie występuje. Przyznam że kiedy po paru latach ostrego nadużywania benzo przestałem, to po roku nawet 0,25 mg alprazolamu dobrze na mnie działało, oprócz niszczenia lęku dawał też lepszy nastrój i przyjemny relaks. Większe dawki rzędu 2 mg brałem dość dawno temu ale nie szukałem żadnej bani tylko odczuwałem zajebisty strach na który dopiero 2 mg pomagało. To po zmianie antydepresantów minęło i obecnie jest jak napisałem wyżej czyli bardzo spokojnie. Sądzę że za takie a nie inne działanie benzodiazepin w mniejszym stopniu odpowiada dawne nadużywanie ich, a główna przyczyna to długie, długie lata chlania które skończyły się dopiero kilka miesięcy temu mniej więcej kiedy żołądek wysiadł.
  • 4 / / 0
Jak oceniacie lorka ja zacząłem brać 10 mg i rzeczywiście lęki kasuje.
  • 2302 / 399 / 0
2.5mg to już jest w huj duzo dla mnie. Dzielę tabletkę na 4 gilotyna.
Uwaga! Użytkownik mietowy3 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 117 / 24 / 0
Lorazepam jest bardzo przebiegły, naprawdę trzeba uważać z tą benzodiazepina szczególnie gdy planujesz działania typu: wypije 2 piwka i jedna tabl2.5 wezmę . Żadna inna benzodiazepina nie spowodowała u mnie tygodniowej dziury w pamięci, te dwa piwa mocne i Lorek spowodował że już urywki pamiętałem, skończyło się tylko przypalem w rodzinie. Pamiętam jak trzezwialem po tym ciągu i siedziałem w samochodzie to ze wszystkimi się zderzyliśmy na czołówkę. Później jeszcze delikatnie obraz falował . I potwornie mocne spowolnienie ruchów.
  • 871 / 119 / 22
Po 2 pifkach i jednej 2,5 mg zaczęło mi odpierdalać i poleciałem na benzynówkę po ośmiopak. Poszedłem do piwnicy, zaczęłem dorzucać następne różowe, chlać i wyszprejowałem cały korytarz. Dwa dni później zszedłem do piwnicy podobnie i byłem wkurwiony, że ktoś pomazał ściany... :)
Uwaga! Użytkownik global108 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 13 / 3 / 0
Lorazepam to jedna z najbardziej uzależniających i amnezyjnych benzodiazepin o czym już niejedna osoba wspomniała. Odstawienie tego to koszmar. Spotkałem 2 osoby na detoksie uzależnionych od lorafenu i żadna z nich nie ukończyła detoksu. Jedna osoba brała od lat "jedynie" 3x1mg dziennie i po 3 dniach mimo zastąpienia go inną benzodiazepiną wypisała się na własne żądanie, tak silne objawy odstawienne jej dokuczały. Druga osoba biorąca dawki 5-10mg dziennie była chyba jeden dzień i też się wypisała. Ja wówczas z klona zszedłem tam w miarę łagodnie w około 3 tygodnie (dawka dzienna 2-4mg) schodząc z 2mg o 0,5mg co 3-5 dni.
Pod koniec wiadomo zaczęły się prądy w głowie, które jednak były do wytrzymania jednak trwały do miesiąca. I pomyśleć, że nagłe odstawienie po 2 latach skończyłoby się psychozą czego raz doświadczyłem i nikomu tego nie życzę.
Tak, że radzę uważać z braniem codziennie bo po 2-3 tygodniach może się okazać, że odstawienie będzie niemożliwe. Szczególnie jak objawy odstawienne zaczną mocno dokuczać a będzie się miało zapas lorka.
  • 8 / / 0
Od 3 dni leci 10 mg na sen. Nie działa praktycznie w ogóle..porównywajac z alpra klonem czy diazepam to starasznie słabe benzo
  • 2957 / 637 / 0
Chyba Ci się coś pomyliło.
serotoninowy pisze:
a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
  • 8 / / 0
Albo ma jakiś dziwny profil działa którego za bardzo nie odczuwam. 10 mg dlatego, że mam dużą tolelerancje na benzo
  • 2957 / 637 / 0
Lorazepam jest wyjątkowo amnezyjny i złudne poczucie trzeźwości towarzyszy mu nieodłącznie. Uwierz ja też kiedyś walnąłem kilkanaście mg i twierdziłem że nic nie czuję.
serotoninowy pisze:
a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
ODPOWIEDZ
Posty: 1923 • Strona 188 z 193
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.

[img]
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek

Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.