Uwaga! Dział zawiera wątki na temat chorób, gdzie osoby dotknięte daną chorobą mogą dyskutować o szczególnych dla siebie problemach!
Nie jest to dział, w którym właściwe są wątki "czy XYZ powoduje ABC-emię" – takie pytania należy kierować do działu/wątku o substancji XYZ!
od paru lat borykam się z problemem zatkanego nosa i ciągłych zapaleń zatok. Miałem operację prostowania przegrody i wycinania nadmiarowych małżowin, ale mało pomogło. Ciągle mi się zatyka nos, co doprowadza do zapalenia zatok, co natomiast powoduje u mnie nieludzkie zmęczenie, ogromne otępienie, zdenerwowanie, koncentrację na zerowym poziomie, w czasie najmocniejszego przebiegu zapalenia zatok czuję się wręcz jak debil bez kszty inteligencji.
Zauważyłem że nos mniej zatyka się, jak jestem w domu i odpoczywam, a jest wręcz ciągle zatkany poza domem, gdzie jestem narażony na stres. Tak samo biorąc benzo NIGDY nie mam zatkanego nosa, a na odstawce benzo zatoki bolą najbardziej. Doszedłem do wniosku, że to może reakcją organizmu na stres jest przekrwienie błony śluzowej nosa. Co sądzicie o mojej teorii? Miał ktoś podobnie? Lepiej zasięgnąć rady u laryngologa, czy psychiatry?
używałem przez dwa lata dzień w dzień, ale potem była operacja, po której już nie używałem ich, a druga w ogóle polegała na wycięciu małżowin. No generlanie z 5 lat już nie używałem kropel, więc to chyba nie to :/
I nie mam pojęcia jak zregenerowac te sluzowke, wydaje 300zł miesięcznie na jakieś maści, wody morskie i gówno to daje, nadal sucha jak wiór. :-(
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.