ODPOWIEDZ
Posty: 93 • Strona 4 z 10
  • 1179 / 9 / 0
Czekam aż pozostali kompetentni się zainteresują...
  • 5 / / 0
o, czyli nie jestem sam z takim problemem
Ostatnio zmieniony 14 marca 2012 przez Dzeju, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1179 / 9 / 0
Ło kurwełe, to jest nas już kilku :huh:

Ktokolwiek ma jakąś teorię?
Uwaga! Użytkownik pyzg nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5 / / 0
Ja niestety nie mam :(. Może znajdzie się jakiś geniusz który nas oświeci.
  • 1179 / 9 / 0
Może jak by zacząć zażywać L-DOPĘ to coś to da?
W jakimś tam preparacie ziołowym jest bez recepty bodajże.
Ostatnio zmieniony 15 marca 2012 przez pyzg, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik pyzg nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2878 / 21 / 0
100% wkręt, czyli podświadomie, więc nie możesz zaprzeczyć, że tak nie jest, gdyż na tym właśnie wkręt polega - jest poza Twoją świadomością, przelotnie na nią wpływa.
Okres depresji, niepokoju czy wzburzenia potrafi blokować całą euforię w życiu, jakąkolwiek przyjemność - też miałem czas, gdy myślałem że wszystko pozornie gra, ale jakbym sniffnął kokainę, to chyba bym się jeszcze gorzej poczuł. Dziwne, ale prawdziwe. Również może to być wina złej diety, co każdemu powtarzam czy każdym poście jako powód, hehe - tak, tak. Jednak skłaniałbym się ku opcji pierwszej, na pewno to kwestia Twojej aktualnej sytuacji życiowej. Nie pisz mi, że masz furę, rodzinę etc, bo to nie gwarancja szczęścia - spójrz w siebie i sobie odpowiedz, a nie mnie. Gdy już poznasz źródło i kurtynę, to zacznij przeciw temu działać, tedy spróbuj ćpania i z czystym sumieniem albo nie będziesz potrzebował go, albo stwierdzisz rzeczywiście, że coś jest nie tak z Twoim mózgiem (wtedy lekarze Ci pozostaną). Powodzenia.

edit: jeszcze albo ćpasz z uzależnienia, co daje imaginację jakiejś tam przyjemności, ale coraz to mniejszej, bo jesteś wjebany, a to potwierdza moje słowa, albo po prostu ćpasz za mało %-D
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 1179 / 9 / 0
No to zostaje opcja nr 3 (lekarze), bo mam tak od dawna i niezależnie od sytuacji życiowej.
Było tak kiedyś, jak byłem PRAWIE zupełnie szczęśliwy i jest tak teraz, jak zerwałem z dziewczyną po 1,5 roku.
Poza tym dlaczego ludzie jak mają zły humor to ćpają? - no właśnie żeby go poprawić, więc gdyby skutek zażycia miał się opierać na stanie emocjonalnym, to narkotyki działały by tylko na ludzi szczęśliwych.
Chyba, że mówisz o jakimś magicznym mechaniźmie podświadomości, który blokuje dragom dostęp do zasobów neuroprzekaźników w moim mózgu.

Daj spokój. Masz mnie kurwa za durnia? Przeczytałeś cały wątek?
Ostatnio zmieniony 15 marca 2012 przez pyzg, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik pyzg nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2878 / 21 / 0
Jeśli byłeś zupełnie szczęśliwy to po co Ci były narkotyki?
Nie, nie czytałem %-D

No niekoniecznie dragi działają tylko na osoby smutne, ale w depresji to się zwykle żłopie alko albo opio, bo od tego nie ma odstępstw - nie da się nie uchlać ;) Ćpa się dla stanu, a nie dla euforii. A może początkowe fazy były po prostu tak świetne, że teraz tylko gonisz za tym, by powtórzyć te doświadczenia i za dużo oczekujesz od narkotyków? Może klepią Cię tak jak powinny (czyli z czasem słabiej), tylko sobie coś wkręciłeś (o czym mówię albo nie)?
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 1179 / 9 / 0
A to już moja sprawa ;-)
Tylko proszę nie używaj do argumentacji jakichś filozofii życiowych, które by temu zaprzeczały.

Zedytowałem tamtego posta.
Ostatnio zmieniony 15 marca 2012 przez pyzg, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik pyzg nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 536 / 3 / 0
W moim przypadku to na pewno nie kwestia nastawienia. Gdy miałem depresję dragi wprawiały mnie w euforię, gdy mi przeszła też wprawiały. Teraz nie mam i nie wprawiają.
Wczoraj był test kota. ZERO euforii, trochę polepszony odbiór muzyki, brak nieprzyjemnego pseudoeferynowego pobudzenia, świetny poziom skupienia. Idealne do nauki. Szkoda, że nie tego szukałem :-/
Ostatnio zmieniony 15 marca 2012 przez M864, łącznie zmieniany 1 raz.
More is all you need

Wszystkie posty tego autora są wymysłem nie mającym odzwierciedlenia w rzeczywistości.
ODPOWIEDZ
Posty: 93 • Strona 4 z 10
Artykuły
Newsy
[img]
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze

33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.

[img]
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej

Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.

[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.