ODPOWIEDZ
Posty: 32 • Strona 2 z 4
  • 720 / 12 / 0
Dziękuje serdecznie.
  • 867 / 18 / 0
Jestem pod wrazeniem. Ja po 3-4 dniach na 3mmc nie czulem doslownie nic wiecej. Po wrzuceniu za duzo naraz po prostu mozg sie wylaczal. Koniec.
Uwaga! Użytkownik extraviado nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 720 / 12 / 0
Robilem przerwy czasem 2 3 dni
  • 867 / 18 / 0
Beka z tego, ze inni ludzie przy twoich dawkach i objawach by panikowali, a ty taki spokojny.

Raz jak mi serce napierdalalo i myslalem, ze umieram (tez po 3mmc), myslalem sobie: ''no, szkoda, ze umieram, fajnie bylo'' - wolalem sie pogodzic ze smiercia niz wkrecac sobie przez strach jeszcze wieksze kolatanie.
Uwaga! Użytkownik extraviado nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 55 / / 0
Zgadzam się z tym, że każdy ciąg będzie gorszy. Ponad pół roku temu miałam 2-tygodniowe ciągi 3mmc i przerwa np. 2-4 dni i znowu. Traktuję to jak wielki ciąg trwający też około pół roku. Po tym wszystkim zrobiłam przerwę (właśnie ponad 6 miesięcy) i zrobiłam sobie kolejny ciąg który trwał zaledwie tydzień i nie były to specjalnie duże ilości, ledwo z tego wyszłam. Wszystkie skutki uboczne kilkakrotnie silniejsze, psychika siadła, koszmar. Nawet tak długa odstawka nic nie zmieniła. Starzeje się chyba..:D
Jestem na gieblu.
  • 3523 / 52 / 0
kokainetka pisze:
psychika siadła, koszmar. Nawet tak długa odstawka nic nie zmieniła. Starzeje się chyba..:D
Jakie objawy psychiczne występują u ciebie?
  • 329 / 5 / 0
Ja po około pół rocznym ciągu na ketonach, głównie 3mmc doszedłem do siebie choć jestem pewien, że ketony zrobiły w moim organiźmie nie małe spustoszenie. Aktualnie trudno powiedzieć jakie są skutki, ale podejrzewam że moja bardzo osłabiona odporność, niewielka zmiana osobowości, problemy z żołądkiem to wyniki ćpania ketonów, choć mogę się mylić.
Podczas cugu efektów ubocznych było więcej głównie doskwierały te natury psychicznej tj. nie możność skupienia uwagi, depresja, anhedonia, paranoja, nerwowość, napady lęku, ale też ciągła sraczka, spadek wagi ciała, zjebana wytrzymałość. Spieprzyłem w tym czasie niemal wszystko co tylko mogłem.
Być może nie powinienem nazywać tego ciągiem, bo był to raczej okres wzmożonego ćpania, niż jednolity ciąg. Waliłem ketony przez ten czas conajmniej 1raz w tygodniu, dawki dobowe dochodziły do 2,5g zdarzały się ciągi nawet 4 dniowe, ale potem była przerwa 1-3 dni i znowu. Oczywiście by zdobyć flotę robiło się paskudne rzeczy. Okradanie rodziny, zadłużanie się, etc.
Teraz czuje się bardzo dobrze prócz wyżej wymienionych, jestem szczęśliwy, od czasu do czasu zdarza mi się przyjebać 3mmc i nie wpadam w ciąg bo rozumiem jak bezsensowne jest takie ćpanie. Choć gdyby znowu w moim otoczeniu pojawił się ktoś z 50g workiem to chuj wie jakby się to potoczyło.
Pozdrawiam.
Doświadczenie:
https://pastebin.com/zizrTMQq
  • 867 / 18 / 0
nie wpadasz w ciag bo i tak nie klepie hehehe
Uwaga! Użytkownik extraviado nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 195 / 2 / 0
@PuTTy:
Teraz skojarzyłem, że miałem podobny problem. Te czerwone krosty i ścieżki idące pod skórą to może być pasożyt skóry: nużeniec ludzki. Ogółem możesz mieć go przez kilka lat i nie czuć za bardzo objawów dopiero po jakimś czasie robi Ci syf na skórze podobny do tego co miałeś kilka miesięcy temu na zjeździe, tylko że efekty mogą zostać już na stałe. Posmaruj sobie kolana i dłonie maścią cynkową albo rozgrzewającą na ból mięśni(tutaj będzie piekło jeżeli masz nużeńca) i obserwuj to miejsca. Po kilku minutach jeżeli spod skóry zaczną wychodzić białe nitki długości max 1mm to udaj się do lekarza po receptę na to gówno. Nużeniec zasiedla ludzki organizm tylko gdy układ odpornościowy jest osłabiony, a o to nietrudno na ketonowym ciągu.
  • 55 / / 0
Jakie zmiany w psychice?

Nerwowość, lęki, paranoje i potworny spadek nastroju. Cały czas na granicy płaczu, szczególnie, że przypominały mi się wszystkie porażki mojego życia. Nigdy wcześniej tak nie miałam. Wygląda na to że wcześniej od ketonów nadwyrężyłam organizm i psychikę do tego stopnia, że nie może już się zregenerować i teraz nawet po takim małym ciągu jestem wrakiem. Chciałabym się mylić, nie jestem jeszcze na etapie rzucania dragów...
Jestem na gieblu.
ODPOWIEDZ
Posty: 32 • Strona 2 z 4
Newsy
[img]
CBŚP zlikwidowało laboratorium narkotykowe. Zabezpieczono ponad 800 kilogramów klefedronu

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji, działając pod nadzorem Prokuratury Krajowej, przeprowadzili skoordynowaną akcję w powiecie pruszkowskim. Na terenie posesji odkryto kompletną linię produkcyjną do wytwarzania narkotyków oraz zabezpieczono setki kilogramów niebezpiecznej substancji psychotropowej w postaci klefedronu o czarnorynkowej wartości ponad 4 mln PLN.

[img]
Drożdże piwowarskie reagują na odpowiednie dźwięki i zwiększają produkcję

Wiadomo że rośliny i zwierzęta wydają dźwięki, reagują na nie i za ich pomocą się komunikują. Komunikacja taka zachodzi też pomiędzy zwierzętami a roślinami i odwrotnie. Czy jednak organizmy należące do innych królestw domeny eukariontów w jakiś sposób reagują na dźwięki? Okazuje się, że tak. Reakcję taką zauważono u drożdży piwowarskich. Co więcej można to wykorzystać w produkcji złocistego napoju.

[img]
Okultystyczne rytuały czy "zabawa" pod wpływem medycznej marihuany? Co wydarzyło się na Górze Cment

"Wszystko wskazuje na to, że ktoś uczynił sobie z cmentarza miejsce zabawy. Jak niebezpiecznej? Nie wiadomo. Być może pod wpływem leczniczej marihuany, której sprzedaż prowadzona jest tylko na receptę. Opakowanie po takim leku, leżało wśród świec, lampek, kartek z dziwnymi, niemożliwymi do odczytania tekstami, ale też monetami, drewnianymi figurkami i chustami."