Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 168 • Strona 5 z 17
  • 3 / / 0
11 października 2018MaszMaila pisze:
Leżałem na detoksie od benzodiazepin z chłopakiem który mył ręce do krwi.
Az tak to nie mam, ale tez myje rece kiedy dotkne czegokolwiek.
.
Na zawnatrz spokoj, a w glowie jakies popieprzone shizy. Nie polecam.
  • 2429 / 584 / 155
O, też miałam kiedyś podobne natręctwo. Jeszcze mam AZS i przez to robiły mi się otwarte rany na rękach. Na szczęście od ponad roku nie mam już tego problemu.
Uwaga! Użytkownik taurinnn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 246 / 27 / 0
Ja miałem na apvp jazdę że mam coś na skórze twarzy rękach. Typu niby pryszcze. Które wyciskalem do krwi robiąc sobie rany na całym ciele. Po takich kilkugodzinnych zabiegach wyglądałem gorzej niż jakbym miał ospe.
Niektóre blizny mam do dziś a minęło już kilka lat
Uwaga! Użytkownik Diabeusz666 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1008 / 205 / 2
Ale zostało Ci jakieś natręctwo z tym związane? Bo jeżeli nie to i tak dobrze, w OCD problem jest taki, że na podstawie takiej jednej sytuacji można sobie potem nieświadomie zbudować w głowie cały zestaw obsesji, zarówno myślowych, jak i kompulsji (jedno indukuje drugie) i powtarzać je regularnie w jakiś tam określonych sytuacjach czy reakcjach na bodźce, które mogły je wywołać, czego potem bardzo trudno się pozbyć.

Przykład: strzelanie karkiem, ramionami i wszelkimi możliwymi stawami.
Jak ktoś wie w jaki sposób są zbudowane ludzkie stawy to jest świadomy tego, że w tej mazi powstają puste przestrzenie, które pękają przy zmianie położenia i powodują ten charakterystyczny dźwięk i że jest to automatyczne np. przy szybkim ruchu, który był poprzedzony dłuższym zastojem ciała, np. po wstaniu z łóżka. Ale ten dźwięk może denerwować, irytować, szczególnie jeżeli pojawia się często. Z czasem można wyrobić sobie nawyk strzelania stawami zaraz po wstaniu, żeby nie strzelały już później, przy losowych sytuacjach. Jeżeli zacznie się liczyć powtórzenia strzeleń to taki nawyk może urosnąć do rangi ciężkiej kompulsji, na którą zaczyna się zużywać niepotrzebnie czas przed każdą czynności wymagającej ruchu. Dodatkowo zapomnienie o wykonaniu tego natręctwa powoduje irytację na samego siebie i w efekcie "nadrabianie" tego jeszcze większą ilością powtórzeń. Efekt jest taki, że co bym nie robił to co jakiś czas muszę po prostu stanąć i zacząć napierdalać głową w różne strony, "wywalać" ręce do tyłu, kucać i kręcić biodrami, co wygląda komicznie np. w pracy.
Uwaga! Użytkownik eth0 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3 / / 0
Na OCD bardziej zalecana jest terapia psychodynamiczna czy poznawczo behawioralna ?
  • 1008 / 205 / 2
Poznawczo behawioralna.
Uwaga! Użytkownik eth0 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2429 / 584 / 155
@introwertyk66 Poznawczo-behawioralna jest ,,złotym standardem'', ale niektórzy zalecają też spróbować psychodynamicznej. Ja jednak musiałam zakończyć po ok. 8 miesiącach, bo tylko pogarszała sprawę. Z poznawczo-behawioralnej jestem za to zadowolona, pomaga mi też dobrze funkcjonować z ZA.
Uwaga! Użytkownik taurinnn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 14 / / 0
Cześć.

Chciałem tylko podzielić się szybko swoim problemem.
Najczęściej gdy jestem w gronie znajomych i po spożyciu mj nachodzą mnie paskudne myśli,
czyli co by było, gdyby oni się dowiedzieli, że ja np. mógłbym być zboczeńcem - reszta leci już sama, jak woda w Niagarze, czyli walka z natręctwem, co kończy się jednocześnie jego nasileniem.
Problem z kontaktem, szczególnie z dziewczynami. Chujowe jest to, że to są moi znajomi na samą myśl, że takim działaniem mógłbym tak bardzo spierdolić tyle spraw i tak bardzo okryć się hańbą, wyrządzić krzywdę. Przecież nie chcę.
+ zdarzają mi się paranoiczne omamy słuchowe po alkoholu i po samej mj. w momencie ostrej fazy słyszę w mowie moich przyjaciół ukryte podteksty, wymierzone we mnie, przez co narasta we mnie agresja (która nigdy nie ma ujścia w postaci fizycznej, może słownej).
Rozumiesz Pan?

Właśnie przeczytałem post autora tematu i jestem zaskoczony, jak wiele informacji jest zbieżnych. Często rozmawiam też o tym ze swoją dziewczyną, więc jest wsparcie.
Postanawiam wobec tego zrezygnować totalnie z mj po latach lotów. Coś się w głowie niestety popierdoliło.
:grzybki:
  • 14 / / 0
Generalnie u mnie w rodzinie nerwice niemalże na porządku dziennym, toteż niestety nagrabiłem i sobie. Gdy jestem trzeźwy, to łatwiej te myśli odsuwać, jednak gdzieś tam lekkie szmery po głowie biegają, wiadomo. Gdy jestem zbombiony (95% czasu spędzanego z przyjaciółmi) to jest kurwa padaka.
"Oni wiedzą"
"Widzą to w moich oczach".
"Jestem nienormalny" i tego typu atrakcje ;/

Spróbuję więc, jak ktoś wyżej pisał, zajmować myśli czymś innym.
:grzybki:
  • 1008 / 205 / 2
Mi też się zawsze nasilały natrętne myśli podczas palenia mj z ludźmi, dlatego zrezygnowałem z tej używki. Nie ma sensu się męczyć.
Uwaga! Użytkownik eth0 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 168 • Strona 5 z 17
Newsy
[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.

[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.