Aha. Niektórzy mrożą te filtry, a potem w razie draki je rozcinają i gotują membranę. Gwarantuje to przynajmniej 1-2 dawki na zapchanie skręta w razie "w". Oczywiście nie musisz tego robić, ale w sumie nie wiadomo jak to będzie i fajnie mieć rezerwę w razie potrzeby.
Jako iż jestem orędownikiem instytutu sztuki i rzeźby. A jakby tak dodać do wody destylowanej soli kuchennej na 0,9%?
Opiatów nie walę ale dzięki za tip :P tylko dyso, chociaż na celowniku są jeszcze psychodeliki.
Ten mini-spike zajebista sprawa, myślałem że sobie będę brał po trochu i robił mniejsze ilości - z tego co się dowiedziałem to ketamina 1g/5ml soli, więc mógłbym robić 2g roztworu. Strzały po 100mg+ czyli powiedzmy 14. Dużo, może za dużo nawet.
No i miałbym swoją "ketę w płynie"
W sumie używając sworznia mógłbym to i tak zrobić czy mi się wydaje? Dwóch? Jeden w butlę z solą, drugi w ampułkę? Czy wyjebie za dużą dziurę? Da rade takie coś trzymać dłużej w lodówce np?
Ah... w takim wypadku w wodzie bakteriostatycznej chyba lepiej by było co?
Kurwa sory za tyle pytań ale wolę wiedzieć niż nie wiedzieć. No i bicie z takiej ampułki byłoby w chuj wygodniejsze niż odważanie i rozrabianie przy każdym strzale/sesji.
Podziel się posiłkiem, chamie
Gotujesz towar odpowiednio odmierzony. Ampułkę gotujesz we wrzątku jakieś 15 minut (sterylizacja), odkładasz na serwetkę i czekasz aż ostygnie. Ze strzykawki 20ml filtrujesz do strzykawki 20ml za pomocą filtra strzykawkowego (jak się zapcha, to zmieniasz filtr na nowy - do skutku - nie na siłę). Zalewasz butlę roztworem (ciepłym, lub gorącym natychmiast po "ugotowaniu" lub zimnym jeżeli nie gotujesz, a tylko rozrabiasz (w takim wypadku bardzo dużo potrząsaj by się wymieszało i rozpuściło wszystko i proch nie pozostał). Możesz filtrowanie tez zrobić jak roztwór przestygnie (będzie łatwiej i wygodniej, ale nie na zimno najlepiej jak ugotowałeś)
Czekasz aż ostygnie całkowicie (inaczej ciśnienie narośnie w butli), zamykasz gumowym koreczkiem, nakładasz aluminiowy korek i doginasz mocno brzegi. Następnie możesz sprawdzić szczelność podgrzewając delikatnie (jak para wodna będzie uciekać bokiem = źle zamknięte).
Czekasz aż ostygnie i dopiero po ustabilizowaniu roztworu do lodówki. Następnie każdorazowo po pobraniu towaru odstawiasz w zimne. Dobrze jak towar będzie w oddzielnej skrzyneczce, a nie luzem w lodówce, bo tam różne bakterie latają z żarcia. Do każdego nabrania nowa strzykawka i igła koniecznie. Jak użyjesz tej samej, to tak jakbyś nic wcześniej nie zrobił i nie zadbał o sterylność -
PS. Rób szczegółowe zdjęcia całego procesu (wraz z materiałami potrzebnymi jak wyżej) - zrobi się z tego FAQ z komentarzem dla potrzebujących.
===edit===
gumowego korka nie gotujesz (szlak go trafi)
Jak butla jest sama w sobie sterylna (są takie dostępne) to nie trzeba sterylizować
woda nie będzie lepsza niż sól sterylna z butli
o czym pisałeś mówiąc o "czymś na nie zbrylanie"
Wygotuję fiolki, lodówkę mam ogarniętą na ampułki, bo peptydy i teraz HCG tam trzymam. Nabieranie/pukanie też zawsze nowym sprzętem. Jak nowa ampułka to wstrzykuję powietrza trochę żeby tłoka nie ciągnęło, bo miałem kilka wpadek przy nabieraniu kilku różnych peptydów do jednej pompki.
Dobry pomysł z FAQ, przeszło mi przez myśl nawet skoro i tak już wrzucam zdjęcia.
Wyczaję jak najlepiej zaginać ten aluminiowy korek. Z początku miałem sobie eeee?zaginacz? zamówić ale odpuściłem, bo nie wiedziałem kiedy i czy cokolwiek będę dłużej przechowywał.
Wielkie dzięki, nie spodziewałem się takiej dawki informacji w tak krótkim czasie.
edyszyn
Na nie zbrylanie uhhh chuj wie... kupowałem po prostu samo NaCl.
Oprócz jodu, o ile dobrze przetłumaczył duckduckgo, sodu heksacyjanożelazian.
Fiolka sterylna nie jest na 100%, wygotuję a na korek coś poszukam. Mam:
edycja
ketamina w NaCl podana domięśniowo wchodzi prawie natychmiast, sekundy po wyjęciu igły czuć pierdolnięcie. Podczas iniekcji brak dyskomfortu, który obecny jest przy wodzie bakteriostatycznej.
ketamina w wodzie bakteriostatycznej podana domięśniowo wchodzi po minimalnie minucie i dłużej się rozkręca. Podczas iniekcji często występuje ból/pieczenie, nawet przy wolnym naciskaniu tłoka.
Teraz tylko czekam na mini-spike od niemców i lecą ampułki.
Podziel się posiłkiem, chamie
Myślę, że jeśli masz problem z dostępem do żyły igłą 0,4x19, to prawdopodobnie powinieneś rozważyć inną drogę podawania substancji.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
