Ja zaczynam:
OLEJEK KARANJA sprawdzi się tam gdzie, stan zapalny się przedłuża. Najczęściej to wina niezdrowego trybu życia albo zapodawania regularnego używek.
Olej karanji wyciskany jest z nasion drzewa Pongamia glabra, stąd bywa też nazywany olejem pongam. Drzewo to pochodzi z Indii, dlatego pozyskiwany z niego olej zajmuje swoje miejsce w medycynie ajurwedyjskiej. Wykorzystywany jest do pielęgnacji wszelkich zmian zapalnych i dermatologicznych, a także jako naturalna odżywka do włosów. Jest lubiany ze względu na przyjemny zapach.
W Indiach olej karanji posiada różne ciekawe zastosowania. Hindusi wykorzystują go do produkcji lamp, świec i mydeł oraz do garbowania skór. Ze względu na skuteczność w odstraszaniu owadów, dodają go do pestycydów, a także pielęgnują nim skóry zwierząt domowych.
WŁAŚCIWOŚCI
Olej karanji znakomicie dba o skórę, dlatego może być stosowany do pielęgnacji zmian dermatologicznych, takich jak zmiany łuszczycowe, egzema, trądzik, wysypka, opryszczka
Dogłębnie nawilża suchą skórę i chroni przed jej pękaniem
Koi podrażnienia
Odstrasza owady i może być używany jako naturalny repelent
Wykazuje działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze
Hamuje procesy starzenia się skóry dzięki wysokiej zawartości antyoksydantów
Doskonale wpływa na włosy: wzmacnia je, nawilża i wygładza
ZASTOSOWANIE
Pielęgnacja skóry i włosów, ochrona przed komarami i innymi owadami.
Zapomniałem dodać. Nie tylko sama skóra ale i włosy itd. Po prostu WYGLĄD. Wątek o zębach już jest dlatego nie skupiajmy się tu na nim :-) no chyba że to co polecacie działa też na zęby
Przyklejam, wątek może się okazać bardzo pomocny. taurinnn
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
