Od czasu do czasu lubię napić się mocniejszego alkoholu i wtedy właściwie może być to tequilla, rum, bourbon... właściwie wszystko.
Jedyny alkohol, który jako czysty nie nada się dla mnie do sączenia, to wódka. Ona została stworzona do walenia na raz i śmieszą mnie znawcy z USA, którzy wlewają ją do szklanki i jeszcze lodu dokładają. Dla mnie wódka powinna być jak najbardziej neutralna w smaku i konkretnie zmrożona.
Ja osobiście unikam mocnego alko, bo po prostu mi nie smakuje. Whisky wali mi starą beczką (chociaż z Colą da się pić, ależ się tym miksem załatwiłem za młodu. Dopiero jak wstałem od komputera to poczułem, jak potwornie pijany jestem), Brandy i inne Burbony wykręcają i zalatują perfumami. Czysta kompletnie mnie odrzuca. Od biedy jakieś smakowe, ale zalatuje mi to żulerką (małpki itp). Zepsuty mam zmysł smaku chyba... Przydałyby się jakieś alko-korepetycje w mikro dawkach dla zapoznania z dobrymi trunkami :)
"Jesteś Wszechmocny, Ty czynisz cuda, Jesteś drogą, Światłem w ciemności, o tak, taki jesteś TY"
https://images.app.goo.gl/EHybExMKHQM5jAdm7
Smak może okej ale chemii nayebane.
"Ejo kaptejn dżak, Ejo kaptejn dżak, taka bania mi nie w smak, taka bania mi nie w smak "
Nauczta się rozkoszować Romperem a nie piwkami dla dziewczyn
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Od jutra już hamulec.
Msza była piękna.
Az doznałem ludzkich uczuć i mokre oczy.
Dało mi to trochę wiary w siebie że nie jestem takim socjopatą jak myślałem. Może nawet trochę zbyt krytyczny bylem wobec siebie...
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Dziś pękło pół litra, tylko mnie zmuliło. Jak to jest, że 4 harnasie (5.6% = 112ml czystego alko) działają bardziej euforycznie niż taka sama ilość (0.5 * 28 % = 140ml) wutki?
Wniosek na przyszłość: alko po stokroć gorsze niż opio. Cóż zrobić.
Zdrowie, pany i panie
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
