Otóż, u mnie przy jednorazowym również nic się nie dzieje, ale już przy dłuższym i większym spożyciu zaczynają się pojawiać na twarzy jakieś syfki, a zaś w okolicach oczu skóra staje się bardzo sucha, aż w końcu zaczyna się łuszczyć. Nawilżanie nie działa, na codzień nie miewam absolutnie żadnych zmian na skórze, więc obwiniam Modafinil na 100%, gdyż nie był to jeden raz i to wynik mojej obserwacji.
Suche usta to standard i nie jakiś wielki problem, jednak jeśli to zaczyna eskalować w inne miejsca (wiadomo, że od substancji można się lekko odwodzić) to już znak, żeby zdecydowanie uskutecznić przerwę.
Ja bynajmniej takich problemów nie doświadczam, a na modku jestem regularnie od sierpnia ubiegłego roku.
Inna sprawa, to raportuję, że przy niebraniu przeze mnie amisulprydu Modafinil na mnie nie działa. Miałem krótką odstawkę i poczatkowo działał coraz krócej i słabiej, aż w końcu zatracił działanie.
Moja teoria brzmi - bez ami mój mózg nie produkuje już dopki :( a z pustego to i Salomon nie naleje, tak jak i bicza z gówna nie ukręcisz
No ja myślę, że to może (ale nie musi) być jakieś rozwiązanie.
Amisulpryd Ci wyrównuje poziom dopaminki, naprawia np. niedobory jak u mnie i wtedy Modafinil ma na czym pracować.
Jeszcze kofeinką można wzmacniac, ale rzeczywiście - jeśli nie działa wcale - to prędzej bym celował w ten amisulpryd.
Daj równocześnie może, ewentualnie amisulpryd 1-2h wcześniej, żeby rozwinął skrzydła. Tyle przynajmniej mi się uruchamiał teraz po przerwie od niego.
Druga sprawa, że on też tam po jakimś czasie pokazuje pełnię efektów terapeutycznych, ale już na początku czuć samo pobudzenie.
Pamiętaj dawki to raczej 50-100mg naraz, wyższe to już antypsychotyczne i raczej Cię będą sedować.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.
