Nawet jeśli powiedzmy że spodobasz się policji przez brak tęczówek to po pierwsze bycie pod wpływem nie jest karane tylko posiadanie.
Po drugie jest mnóstwo innych niż zażycie narkotyków powodów posiadania źrenic jak 5zł:
- podane już wyżej badanie okulistyczne ( kiepski argument gdy jedziesz autem, bo po tych kroplach jazda to narażanie innych na śmierć pod kołami i siebie na śmierć na drzewie, słupie itd...)
-niektóre leki antydepresyjne dają u sporej części osób duże źrenice ( czasem zwykła sertralina już daje taki efekt, moklobemid, itd )
- niektórzy sami z siebie mają znacznie większe niż inni, lub znacznie mniejsze, np moje w pełnym świetle są większe niż mojego faceta w półmroku ( oczywiście mówię o stanie bez zażycia czegokolwiek); różnice osobnicze w tym zakresie są naprawdę znaczne...
Tak więc powodów do posiadania dużych źrenic jest sporo, a samo posiadanie nawet totalnego braku tęczówek nie jest karalne, no chyba że przy okazji się doszukają że coś nielegalnego przy sobie posiadasz, ale jak nie to luźno.
Procent - całkowicie się z Tobą zgadzam i podpisuję się pod opcję scalenia tego wątku z podobnym istniejącym na forum
Najprawdopodobniej podczas odwiedzin w krainie snów...
Wiara w prawdziwość moich słów może sugerować konieczność skonsultowania się z psychiatrą :-D
po selegilinie (Segan - lek na parkinsona) można mieć we krwi wykrywalną amfetamine i metamfetamine bo siędo nich metabolizuje
Czekam na temat typu "Jak stracić masę mięśniową, bo boję się, że policja zczai się, że walę sterydy".
Tutaj macie taki temat już na przyszłość: http://www.sfd.pl/Redukcja_masy_mi%C4%9 ... 09971.html
No ale skoro już mu dajecie fachowe porady na zmniejszenie źrenic, to róbcie to zgodnie z kodeksem narkomana, niech się wpierdoil się w opio iks de.
Ucieczka przed życiem do psychiatryka lub na toksykologię, to sposób wyjście z każdej opresji. Zawsze.
jarekjurek pisze:Też bym chciał mieć naturalnie rozjebane źrenice
Ale co do jagodowych wilków, to Puls przyśpieszony (aż do 160), silne uderzenia serca, temperatura do 41 stopni, nawet ponad 42 stopnie, rozszerzenie źrenic, utrata możności widzenia, szum w uszach, wypieki, wargi sinawe, utrata przytomności, drgawki, bezwład, sen i śmierć, nie są zbyt zachęcające :(
O ile nie mamy nic przy sobie i nic nie odpierdalamy możemy mieć wyjebane na stan naszych źrenic
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
