Organiczne związki chemiczne oddziałujące na receptory kannabinoidowe w mózgu.
Więcej informacji: Kannabinoidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 68 • Strona 3 z 7
  • 1 / / 0
fajnie, że ktoś założył taki temat i można się podzielić swoimi doświadczeniami :D rzuciłąm palenie i jest mi z tym wspaniale, do niedawno paliłam sporo, na początku było fajnie, później coraz gorzej, często zamiast wylajtować się miałam beznadziejne akcje z depresyjnymi myślami, łatwo było mnie zdenerwować, rzadko się smiałam, czułam się jak jakiś ponurak:/ w końcu rzuciłam, jest naprawdę super, jestem pogodna, znowu sie śmieje, nie jestem wiecznie zajebana mułem, koncentracja na coraz lepszym poziomie. Nie twierdze, że każdy po jaraniu musi miec tak jak ja, ale jeśli komuś tak też się przydarzy to naprawdę warto się przestawić :)
  • 20 / / 0
Witam, ja palilem swojego czasu palenie z smartshopu (smart shiva, boby sence itp.), ostro popłynąłem i gdyby tego nie zakazali pewnie nadal bym to jaral. Palilem przed praca, w pracy i po pracy. Nawet mj i inne rzeczy mnie do tego stopnia nie uzaleznily. Po tak długim czasie nie widzę u siebie jednak żadnych skutków ubocznych tego czegoś. Z tych obecnych palilem jeszcze dokładnie 3 razy jakieś rozne maczanki i za kazdym razem bylo to najgorsze przeżycie w moim życiu. Teraz jak pomysle że miałbym to zapalić to w panikę wpadam, jak ktos nie pewny daje mi nie pewne mj to zaczynam od bardzo malutkich buszkow żeby mnie nie poskladalo jak 3 razy z syntetykami. W ogóle jak to możliwe ze po tym świństwie jest taka zwala następnego dnia, a po mj nie?
Wszystkie teksty zamieszczone przeze mnie na tym forum to fikcja literacka, sny lub inne wymyślone historie nie mające NIC wspólnego z rzeczywistością.
  • 106 / 8 / 0
Popalam od października (zdażały się i ciągi, i dłuższe przerwy) i nie dzieje mi się kompletnie nic. Tymczasem znajomi palący mj dalej są warzywami. Tyle w kwestii różnicy.
21st century hippie.
  • 1874 / 96 / 127
Maczany palone od roku praktycznie all time w ciągu. Hmmm serotonina obniżona tak ze 150mg MDMA dało wszystkie efekty poza euforią :D
wolna molekula
#mops
  • 34 / / 0
Znajomy po wypaleniu maczanki nasączonej 3g AM-2201(oczywiście nie w jeden dzień a kilka tygodni) skarżył się na stany lękowe. Ja próbowałem różnych kanna i żadnych szczególnych zmian ani w zdrowiu psychicznym ani w zdrowiu fizycznym nie zauważyłem. Co prawda w nic się mocno nie wkręciłem no i zawsze staram się palić tylko raz dziennie.
  • 992 / 17 / 0
To nigdy nie paliłeś tak naprawdę. Wpływ kanna pojawia się gdy np. przez 40 dni trzeźwy jesteś tylko przez minute po przebudzeniu (czasem krócej, zależy gdzie lufa się schowała). Raz dziennie, przez kilka-kilkanaście tygodni też zacznie rąbać w głowie ale sporo słabiej.
Wplyw to wpływ, jak palisz i palisz, i wręcz czasami płaczesz, ze musisz, ale po 30 dniach trzeźwość to jeden wielki bad trip i trzęsiesz się, tajniaki chodzą obok... i jeb lufa w płuco i jest spokój. I tak co 15 minut. Przez 40 dni, jak Jezus na pustyni. I wraca się jako cień człowieka, wraczysko, bez ambicji bez niczego, bez mózgu. 3 Tygodnie i jest się normalny. A potem znowu cug. Taki wpływ.
Mnie to serio opio mniej niszczyły/niszczą niż kannabinoidy. Nie żebym opio polecał, ale szkodzą mniej i tyle - mówie tu o sobie.
Gorzej, że potem nauczyć się palić np. raz dziennie na wieczór jest dosyc trudno. Mi tam jakoś udało się ogarniczyć kanna i to ostro, jak znajomy coś kupi to spróbuje, ale zeby samemu kupić grama... Cóż w sumie wakacje się zbliżają, a czym są wakacje bez cugu na kanna? (tylko, że gram mi starczy na 5 dni najpewniej, w taki o to sposób ograniczyłem szkodliwość kanna, że przerabiam ich w razie cugu dużo. Rekord to 1g Pinaci i 1g BB-22 w mniej niż 28 godzin.)
Lobotomia - o tak nazwę to uzależnienie. Uzależnienie od lobotomizowania się. Dobrze, że już żadnych pozytywów nie widzę, ot co nie ma mózgu jestem zombie, stoję w miejscu. Może małym plusem jest miks kanna z czymś-tam, ale to też jak najrzadziej.
SHHHHHEEEEEEEEIIIITT
  • 2466 / 16 / 0
To chyba nie tylko z mózgu się bierze tylko jak np dwa tygodnie leżysz w łóżku a obok łóżka wiaro i żyjesz według cyklu buch-leżąca kara z muzyką- trzeźwienie w międzyczasie może być sen- pobudka i znowu wiadro.

Od takiego warzywienia przypuszczam że dość mocno zwalnia metabolizm i potem tygodnie zajmuje powrót do normalności że w miarę łatwo się czymś zająć.
Ćpający kaszlodyn ponad dacz dachami
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
  • 3684 / 609 / 1
Tak to było, że wyszło mi ponad 30g maczany z grama Pinaki, przejarałem z połowę na zerowej tolerce. Nie wiem, może z 2 tygodnie mi to zajęło. W konsekwencji jarałem od rana, jak tylko nikogo nie było w domu. Później, lekko tylko, podczas obcowania z domownikami. W końcu przed każdym wyjściem z domu kurzyłem, zabierając ze sobą lufke na drogę. W końcu zaczęły się wyrzuty sumienia, że nic nie robie, tylko w kółko jaram, jaram i już bez ograniczenia jestem w ciągu, od rana aż po noc. W końcu nie ogarnąłem, bo zaczęły się jakies religijne jazdy, że to szatan drzemie w maczance, że kusi i chichocze za każdym razem, jak nabijam lufke. I doszedłem do wniosku, że jedynym ratunkiem będzie spuszczenie w kiblu całego pozostałego towaru (!). Tak się stało.
Na drugi dzień bardzo żałowałem i szukałem jakichś okruszków. Żałosne.

<przestroga> Uważajcie na siebie, jarajcie tylko w nagrode, albo do domowych obowiązków, żeby wam czas jakos lepiej płynał podczas mycia naczyń, koszenia ogrodu albo cos. A nie kurwa tak bezproduktywnie, bo sie nabawicie krzywych wkrętek o chochlikach i diabełkach :P </przestroga>
A jeśli zachce się wam pozbyć reszty maczany, to piszcie lepiej do kogoś na PW. Np. do mnie ]:->
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 3964 / 150 / 0
oj nie bedzie z Ciebie zakonnika przyjacielu. %-D
niedojebanie genetyczne
  • 38 / 4 / 0
Od nagłego startu z kannasami, paliłem codziennie przez długi okres czasu i poza efektami fizycznymi rzadka kupa i te sprawy, byłem tak odmóżdżony, że nawet głupie sudoku było dla mnie nie lada wyzwaniem.
ODPOWIEDZ
Posty: 68 • Strona 3 z 7
Newsy
[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"

Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.