Uwaga!
Dyskusje w działach Psychofarmakologia i Syntezy winny mieć charakter możliwie jak najbardziej ścisły i naukowy. W trosce o realizację tego celu posty wszystkich użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez moderację.
Moderacja zastrzega sobie prawo do usuwania/nieakceptowania postów, które nie spełniają powyższych założeń, nawet jeżeli są zgodne z regulaminem!
Nic nie zrobisz. Nie ma magicznej pigułki zmień zawód.
Dłuższe przerwy między tripami i nootropy. Wpisz w wyszukiwarce jak uwrażliwić receptory.
I nie daj se wkręcić, że jesteś jakiś inny czy coś oczywiście, spokojnie kurwiks
07 października 2020przegranycpun pisze: Mam ten sam problem , z tym ,że ja mam schizofrenie ... W moim przypadku okresy polepszenia (krótkotrwałe) wynikały w wyniku brania amfetaminy ,ale powracały ostre psychozy . Także jestem skazany na lobotomie bo proch co prawda rozwiązuje pewne problemy ,ale robi ze mnie maniaka . Ale jakbym potrafił zatrzymać ten efekt napędzania mojej głowy , i dostosować odpowiednią dawkę wraz z neuroleptykami to uważałbym ,że amfetamina , mi pomagała , przynajmniej pracowałem , teraz znowu waże 130kg a dużo nie jem , i jestem skazany na siedzenie w domu, bo do niczego sie nie nadaję... Ale głupio ,że 28 letni chłop siedzi w domu i nie pracuje. Schizofrenie spowodowała u mnie próba samobójcza , miałem lipną amfetaminę chciałem przedawkować i wypilem 0,7 wódki i 5 gram słabego prochu (dlatego pewnie żyje)... Pewnie uszkodziłem sobie coś w mózgu , ale powiem Ci ,że w zasadzie odkąd jestem trzeźwy (11 miesięcy) i biorę te leki , to nie ma tragedii , przynajmniej już nie wariuje. Korci trochę żeby zjeść węgorza , ale wole już się nie pchać do szpitala . Dlaczego pisze ten post, a no dlatego ,że moim zdaniem , małe dawki amfetaminy mogą pomóc wyjść z tego dołka . W moim przypadku do póki nie przesadzałem , a bylem nafaszerowany lekami i dawałem małe dawki , stawiało mnie to na nogi i mogłem pracować i sie cieszyć , z życia. Ale niestety nie ma u nas dostępu do aptecznej amfetaminy ,gdyby był np . adderall . Bo u mnie jakość prochu różna nie miałem koneksji i nigdy nie wiedziałem do konca co w tym gównie siedzi, może dlatego trafiałem do szpitala.
dla przykładu:
"amfetaminę wykorzystuje się w leczeniu ADHD, narkolepsji i otyłości, a czasami off-label w stanach, w których kiedyś ją stosowano, jak zaburzenia depresyjne"
..."u ludzi z ADHD farmaceutyczne amfetaminy wydają się poprawiać rozwój mózgu i wzrost nerwów"
z kolei Twoja "poprawa wynika z samego działania amfetaminy cyt:
"amfetamina wywiera swe efekty behawioralne poprzez zmianę monoaminowych sygnałów neuronalnych w mózgu, zwłaszcza w neuronach katecholaminergicznych w układzie nagrody i szlakach związanych z funkcjami wykonawczymi[23][45]. Stężenie głównych neuroprzekaźników związanych z układem nagrody i funkcjami wykonawczych, dopaminy i noradrenaliny, wzrasta gwałtownie w sposób zależny od dawki amfetaminy dzięki jej efektom na transportery monoamin[23][45][131]. Efekty wzmacniania i wartości zachęcającej amfetaminy wynikają głównie ze zwiększonej aktywności monoaminergicznej w szlaku mezolimbicznym"
https://pl.wikipedia.org/wiki/Amfetamina
Ja się nie podpiszę pod tym, że amfetamina może być dobrym lekarstwem na Twoją dolegliwość / zbyt szerokie spektrum działania na różne układy, głownie energetyczne... powinienes zasięgnąć wiedzy u specjalisty.
Widzieliscie kogos po "kuracji" antypsychotykami? Chodzace zombie.
Druga rzecz to taka, ze powinienes przestac cpac i pic i moze to masz po prostu jeszcze zejscie z dragow, ktore moze normalnie trwac pol roku do roku. Jesli sie przedluza, to juz choroba. I nie bierz tego gowna wiecej i to do tego wiele takich roznych.
Antypsychotyki powoduja depresje tak swoja droga.
I pamietaj - bedziesz dalej podskakiwac, to ci dojebia nakaz sadowy teraz i beda ladowac w dupe silne gowno dopoki nie zzombifikuja cie do konca i bedziesz absolutnie posluszny.
Z chadem mozna zyc tylko nie wolno zbyt mocno odpierdalac, a zeby temu wlasnie zapobiec, to nie wolno pic i cpac. To jest dobry deal i biorac pod uwage powage takich chorob a zyskow z cpania to wybor powinien byc prosty. Jesli tego nie przyjmujesz, to twoje rokowania sa slabe, lekarze raczej cie nie uzdrowia tylko wpedza w inne problemy, ktore potencjalnie sa bardziej niebezpieczne, musisz sam sie pilnowac i jakos to kontrolowac.
Tak btw. Jest tu ktos w sprawach prawnych zorientowany lub zna jakies podobny przypadek.
Mianowicie chodzi mi o te lusterka. Bede mial sprawe z tego tytulu i biegli wystaawili opinie, ze bylem wtedy niepoczytalny. Jakie sa szanse że wsadza mnie do psychiatryka jesli przedstawie dokumenty ze sie systematycznie lecze i przedstawie wypisy ze szpitala? Na jak dlugo moga mnie posadzić??
Z wyznaczona adwokatka z urzędu bede sie widział dopiero w nastepnym tygodniu. Dzisiaj do mnie dzwonila i mowila ze jeszcze sie nie zapoznala z opinią biegłych. Dopiero pod koniec tygodnia.
A jesli mnie wyślą to zaczną mnie znowu faszerowac neuroleptykami jesli lekarz prowadzacy stwierdzi, że mam dwubiegunówke?
Jaki może być scenariusz?
08 października 2020JaTy1234 pisze: amfetamina lub pseudoefedryna jeśli chodzi o dziury spowodowane neurosami.
Ogólnie to sprobuje przyrządzić metylokatynon wlasnej roboty, synteze z pseudoefedryny. Dużo slabszy jest od amfetaaminy? Jakbyś porównał jego moc pomiędzy pseudoefedryna a amfetamina??
Uda mi sie przyrzadzic jak bede robił zgodnie z przepisem? Tak dla laika , trudno to.zrobic?
Powiem Ci , że teraz jestem na wenlafaksynie + mianseryna + kofeina i o dziwo wyciagnelo mnie to z depresji,mam mega napęd na noradrenaline. MegA. Co jest spoko ale tak jak wczesniej pisalem mam poblokowane receptory dopy. I glownie to jest dla mnie problem. Z amfa bede mial problem zdobyć bo przez chorobe pozrywalem wszystkie kontakty społeczne. A może znasz jakiś latwiej dostepny substytut amfy?
09 października 2020ZX pisze: jednak glupota to choroba przewlekla ktora zawsze sie zle konczy
Na glupote nie ma lekarstwa :)
A żyć się chce...
Każdy che jakoś pożyć, tylko kazdy ma inne sposoby na osiagniecie szczescia.
Mi już nic innego nie zostalo.
Tak jak pisalem wcześniej jesli chodzi o szczęście ze swiata ze wnetrznego to juz wszystko przegralem. Mam 35 lat i pewnego dnia sie obudzilem z reka w nocniku, rozejrzalem sie dookola i zobaczylem, ze w miedzyczasie inni pozakladali rodziny, maja DOM z ogródkiem i takie taam. To jest podobna sytuacja do tej gry co kiedyś sie odbywała na weselach tj. Masz siedem krzesel a jest osiem osób. I w pewnym momencie muzyka przestaje grać wszyscy zajmują krzesla a ty masz wtedy 35 lat i orientujesz się nagle że jesteś jedynym, ktory nie ma krzesła.
Tak to mniej wiecej wygląda.
Mozna to nazwac glupota.
Ale co mi pozostalo oprocz terapii i poszukiwaniu zlotej metody odblokowania dopy.
09 października 2020ZX pisze: jednak glupota to choroba przewlekla ktora zawsze sie zle konczy
Nie ma definicji mądrości, dekalogu od wyższej istoty. Skąd wiecie co jest głupie, a co mądre
Trzeba w życiu ryzykować, próbować i ponosić konsekwencje, a nie być stabilnym jak pizda i umrzeć, fajnie było nudno, pa umieram...
Bogaczom też się forsa nudzi wg mnie, i tak wynajdują problemy żeby się wkurwić i ciągle chcą więcej. No, ale nie będę polemizował - lepiej mieć forsę niż nie mieć
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
