Podejście do narkotyków w innych krajach.
ODPOWIEDZ
Posty: 10 • Strona 1 z 1
  • 1 / / 0
Zastanawiam się gdzie lepszy KAMIEN a Polsce czy w Holandii bo tu go mało ludzi ma
  • 3455 / 565 / 2
@SpeedMacko1 kamień nie bardzo wiemy co masz na myśli mógłbyś rozwinąć wypowiedź co to jest kamień ?>
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 49 / 20 / 0
Tańszy i łatwiej dostępny niźli w Polszy, nie wiem czy dobry bo nigdy nie paliłem cracku w Niderlandach ale z opowieści wiem, ze jest dość popularny pośród niższych grup społecznych ( czyt. patologia).
Uwaga! Użytkownik przeCZOLG nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 287 / 140 / 0
myślę, że chodzi mu o piko
  • 377 / 113 / 0
W moich okolicach kamień się mówi na b-ketony
"Life pain always sexy"
  • 3245 / 625 / 0
A u mnie właśnie na piko co niektórzy jak ktoś ma taką bajerę, ale to w rozmowie, do dilera raczej się po kamień nie idzie.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 49 / 20 / 0
24 kwietnia 2023ListyDoMDMA pisze:
W moich okolicach kamień się mówi na b-ketony
W moich rodzinnych stronach takowe zwą się kryształem, chociaż dzbany dalej myślą, ze walą emke/mefedron… cóż glupota nie boli

Pikulec na szczęście (jeszcze) się nie zadomowił, tzw. „bandziory co trzymają miasto” nie pozwalają tak samo z heroiną… śmiechu warte panie Drozda, lepiej wciskać małolatom gówno z Chin ważne, ze jebie w łeb cnie?
Uwaga! Użytkownik przeCZOLG nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3455 / 565 / 2
24 kwietnia 2023przeCZOLG pisze:
Tańszy i łatwiej dostępny niźli w Polszy, nie wiem czy dobry bo nigdy nie paliłem cracku w Niderlandach ale z opowieści wiem, ze jest dość popularny pośród niższych grup społecznych ( czyt. patologia).
Tu znowu jest mowa, że crack.

Cristal mety jest w stolicy 200zł za gram, a crack nie wiem, ciężko znaleźć w Polsce.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3245 / 625 / 0
Mi też nie kojarzy się żeby w Polsce ktoś miał zajawkę na prawdziwy crack.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 49 / 20 / 0
Teoretycznie krakersa można mieć w prosty sposób - zaopatrujesz się w koks i robisz samemu z amoniakiem

Znam paru typów co lubuja się w tego typu praktykach ale raczej są to osobnicy z którymi normalni ludzie nie chcieliby mieć do czynienia. Problem jest taki iż nie każdego stać na takie luksusy - to nie jest zgniły zachód, ze kamyka możesz dostać na ulicy za drobne i chwała nam za to czołem wielkiej Polsce hehe
Uwaga! Użytkownik przeCZOLG nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 10 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia

W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.