Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
Zablokowany
Posty: 985 • Strona 69 z 99
  • 879 / 191 / 5
Nie sądzę, by naprawdę tego chciał.
Masz problem z wypadaniem z żyły? Spróbuj podczas iniekcji patrzeć na igłę, nie na tłoczek.
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
  • 3486 / 739 / 9
Klepsa, Klepsa nie znasz życia. Typ pewnie klaska uszami, wznosi toast, spala podobizny. I sra na klepsydrę. 🙂
Nawet Obi-Wan Kenobi był kiedyś helupiarzem.
  • 1824 / 104 / 20
Oraz zarywa do Wawojki
Na nic dzisiaj nie narzekam, mam w kieszeni klonazepam.
Co się stanie po Dextrometorfanie?
Ona jedyna, wierna dziewczyna - amfetamina buprenorfina
  • 1794 / 124 / 0
25 stycznia 2017sprawdzone_info pisze:
Oh, to znowu ten durny argument, że jak ktoś umarł to trzeba z szacunkiem. Na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Jakby jakiś wyjebkowicz forumowy umarł, np. [Faust] to co, nie można by napisać, że był kurwą? Skoro był?
Tu się zgodzę. Chociaż może nie na zasadzie, że nie każdemu należy się szacunek (tak samo jak takie głupoty, jak szacunek (wymuszone of kors), bo ktoś przeżył kilkadziesiąt lat lub jest kobietą - też mi osiągnięcie), tylko raczej na zasadzie, że śmierci trzeba się śmiać w oczy. Żałoba po kimś to głupota, po pierwsze nieboszczykowi i tak już nic nie pomoże; po drugie jak był prawilnym człowiekiem, to by wolał, by ludzie się nie smucili z jego powodu. Można wspominać zmarłego, ale żalenie się i wymuszona powaga raczej nikomu nie przynoszą korzyści.

Szkoda mi inso, nie rozumiem jak taki człowiek mógł umrzeć - przecież nie walił żadnych niebezpiecznych rzeczy (chyba, że o czymś nie wiem).
Któż nam powróci te lata stracone
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
  • 924 / 138 / 0
Żałoba jest dla żywego, aby pogodzić się z utratą i bezradnością, nie dla nieboszczyka. Potem można mówić, że "jest mu lepiej", popłakać, ale za chwilę już się śmiać. Swoje trzeba przeboleć, przynajmniej większość powinna i nie można tego nikomu zabronić, ani usypiać w nich emocji na czas pogrzebu różnymi benzosami; to żywym nie pomaga, a jak ktoś wierzy, że zmarłym też, to im też kiepsko się patrzy na kogoś, kto zzombiony [niczym ćpun w tym dziale] nie może odczuć, choć to by mu pomogło, sami wiemy, że emocje mogą stworzyć w ludziach górę lodową.
Słuchaj, malutki, nie będę ci tłumaczyć życia.
  • 1611 / 34 / 0
Uff - 70 stron wątku? - kurwa!
Ja pamiętam 10 zgonów - po 8-9 złapała mnie znieczulica.
Konserwa
Dzielnicowy etc

ZGON NR [liczbę uzupełnić bardzo proszę}
Do listy proszę dodać gościa called METFIL - zabił go jeden z celebrytów tego forum, podając najebanemu i negieblonemu strzała z oxy - kto wie ten wie ocb.
Sumienie nie zapomni nigdy.

PS: wymienieni zostały ofiary pana O. od substancji F.? - tutej to temat tabu ale ja pamiętam - min 3 zgony. Sam byłem na liście dr Śmierć ale resztką rozumu za sprawą boskiej Son spuściłem 100mg fenta 99% w kibel.
Żałuje? - a Bóg istnieje? A czy Bóg posyła samobójców do piekła? A czy Bóg posyła przypadkowych samobójców do piekła?

Modlę się za duszę tego zabójcy - tak mnie nauczono - pomagać utrapionym grzechem.
"To co nie zdarza sie nigdy dwa razy, niektórym nie zdarza się nawet raz".
aparat.relaksu@hyperreal.info

Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
  • 2964 / 250 / 0
Co ten przećpaniec wyżej pisze i o co mu chodzi ? Czuje się jakbym czytał niesławnego Fiestę i dzięsiątki (12 potwierdzonych na pierwszy rzut oka) jego multikont.
Trochę informacji o Neuralinku, czyli "czipowaniu" ludzi: https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?p=3850696#p3850696
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
  • 1680 / 270 / 0
sugeruje, że to diler odpowiada za to, że narkoman zdycha. Ja z panem o. kontakt miałem i żyję. Jak ktoś się bawi w najsilniejsze opio niech potem na innych nie zwala. Maska to debil ostateczny. 100mg spuścił w kiblu, oh wow, wina dilera. A decyzja o zakupie fenta czyja była? Nieświadoma? Jeśli tak to lecz się maska, dostaniesz papiery że nie odpowiadasz za swoje decyzje.
Największy przegryw na forum
  • 1864 / 701 / 0
@sprawdzone_info popieram w 100% to co napisałeś, wkurwia mnie jak ktoś szuka winnych swojego uzależnienia. Ćpamy bo jesteśmy słabi psychicznie, bo to taki zakazany owoc, z ciekawości. W każdym przepadku mieliśmy wybór, nikt na siłę jointa nie wkładał do ryja, klamki do łba nie ma się przyłożonej i musiałeś kreskę wciągnąć, czy tam szprycy po związaniu... Każdy odpowiedzialny człowiek odpowiada za siebie. Dobra kończę bo się zajebałem...
"Na nic mi terapia,
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
  • 2881 / 303 / 0
To nasza silna słaba wola ;)
Więc się w miasto wypuszczam
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Zablokowany
Posty: 985 • Strona 69 z 99
Newsy
[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.