niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
Moja Miłość ma imię i nazwisko.
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
To jak z odrobiną egzotycznej przyprawy. Czasami można użyć żeby urozmaicić danie, ale i tak zawsze wracasz do oryginalnej receptury.
Po dzisiejszym robię przerwę
bittersweet pisze:Czy wspólne ćpanie według was jakoś specyficznie wpływa na relacje.
Jakie są według Was ćpuńskie przyjaźnie?
I takie sztucznie stworzone przyjaźnie bywają nierzadko bardzo fałszywe - np kiedy ktoś z dużą tolerką wali koks z osobą o żadnej tolerce to korzystając z tej silnej emocjonalnej przyjaźni najzwyczajniej robi wały, A poszkodowana osoba i tak odbiera tą chemiczną relację jako przyjaźń.
Tak dodam z życia wzięte: typ z tolerką znalazł frajerka, dał mu właśnie koksu na imprezce, ściągnął swoją byłą, której musiał płacić za dzieciaki i ona wspólnym ćpaniem rozkochała w sobie tego naćpanego koleszke, który się z nią zaraz ożenił, zarabiał i żywił dzieciaki swojej ukochanej więc typ już nie musiał nic płacić, bo taką miał umowe z tą laską...
Żywy dowód, że nabyta przy wspólnym ćpaniu przyjaźń, a nawet miłość (!) jest w 100% nienaturalna.
Bardzo niebezpieczna relacja ale jak najbardziej może być mega pozytywna, jak większość opisanych tutaj - nie wykluczam tego.
Chciałbym nawet żeby tylko takie pozytywy się tworzyły, a skurwysyństwo wytępiono, ale to inny wątek...
Takie moje skromne podejście do tematu :old:
mam w kieszeni klonazepam.
Zrobiłam koledze raz taki prezent, 80 grzybów na pierwszy raz. Ja tak może z 90. To było takie zajebiste uczucie, jak go obserwowałam, gdy się kręcił na krześle obrotowym, śmiejąc się jak dziecko i gadając do siebie samego. Oglądaliśmy jakiś program przyrodniczy o rafie koralowej, taki zajebiście zrobiony. Ekran telewizora nas tak wciągnął, że czułam się jakbym była jedną z tych rybek albo meduz.
Chciałam mu pokazać kawałek nieba, a zyskał pewnie więcej.
To takie zwielokrotnione szczęście, być szczęśliwym z czyjegoś szczęścia.
Albo współlokator, który boi się wszystkiego prócz trawy + 20 grzybów: "Wow, powiedz czy to prawda to co czuję?"
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
