Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 2 • Strona 1 z 1
  • 0 / / 0
Hej, to pytanie nurtuje mnie już wiele lat i nikt nie umiał mi na nie odpowiedzieć. X lat temu byłam na posiadówce 3 dniowej z towarem ( mefa). Było tego od cholery,każdy był porobiony jak nigdy. W pewnym momencie zaczęłam z inną osobą widzieć w tym samym czasie, te same rzeczy, których rzecz jasna nie było. Halucynacje zaczeliśmy widzieć na tarasie i nie wchodziły one na terytorium posesji. Jak wyszliśmy na spacer to widzieliśmy dużo ludzi spacerujących i zwierząt, ale w chwili minięcia ich znikali. Wyglądali dokładnie tak samo i robili to samo a nie mówiliśmy sobie tego. To co widzieliśmy byłoby w pełni normalne gdyby nie fakt, że była noc. Np: sasiad zrywał jabłka, pani szła z wózkiem,pary spacerowały, dzieci biegały itp.
Czy ktoś potrafi wytłumaczyć dlaczego mieliśmy takie same zwidy?jak to możliwe?
Z góry dziękuję za pomoc ;)
  • 13 / 9 / 0
Wytłumaczenie jest proste. Nie mieliście takich samych halucynacji tylko podobne sugestie. Na końcu po tripie zinterpretowaliście to wspólnie i tak samo dlatego w waszej świadomości istnieje teraz ujednolicona interpretacja tego co widzieliście, a co na początku różniło się od siebie.
Mówiąc prościej. Byliście w podobnym towarzystwie, prowadziliście podobne rozmowy, mogliście widzieć podobne halucynacje, jednak raczej były odmienne. Na końcu wspólnie o tym rozmawialiście i odpamiętując podobne przeżycie dodaliście do niego te same szczegóły, stworzone wspólnie. Dlatego coś co było na początku całkiem różne od siebie, teraz w waszej pamięci jest "takie same" chociaż nadal jest inne. Tak działają zniekształcenia poznawcze ;) Mózgi nas oszukują, stąd między innymi biorą się rzekome halucynacje zbiorowe czy inne efekty związane ze świadomością zbiorową.
ODPOWIEDZ
Posty: 2 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków

Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.