Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
I albo też, albo stan, w którym walczymy z wszechogarniającą słodką bezwładnością. Poddajemy się jak bure opiosuki.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Opiaty biorę od paru ładnych lat, głownie była to: kodeina, morfina a od niedawna heroina i dopiero teraz chce przedstawić sprawę jak u mnie wyglądają noddy bo nie wiem czy coś nie jest nie tak, z tego co się dowiedziałem noddom towarzyszy przysypianie i mile wizje/sny.
Zaczynając od pierwszych kontaktów z opiatami to gdy pierwszy raz poklepała mnie kodeina po wyrobieniu receptorów pamiętam że przysnąłem i miałem dość długi przyjemny sen, pozniej po tej akcji nie mialem nic takiego ani po kodeine ani po morfinie, no ale wytlumaczylem sobie ze moze po kodzie/majce nie ma noddow albo sa ciezke a tak wyrobioną miałem tolerancje ze bralem ok 200mg morfiny i zadnych przysniec ze snami nie uswiadczylem.Ale dziwi mnie to ze po heroinie ktora biore od niedawna tez nic takiego nie występuje... Z tego co mi wiadomo, brown ktory dostalem jest bardzo dobry jak na browna.Bez tolerki zaczalem brac po 1/3 cwiartki iv, dobrze mnie robilo, oczy same mi sie przymykaly, ogolnie stan bardzo przyjemny ale noddow nie odnotowalem, moze jak ktoregos razy oczy zamknalem to mialem taka wizje wyobrazonej sytuacji ktora trwala moze niecala minute i tyle... Ostatnio przerzucilem sie i walnalem 1/2 cwiartki a godzine pozniej dorzucilem 1/3 cwiartki jeszcze, i ciezko mi bylo utrzymac oczy otwarte, bardzo przyjemny stan, jak przymykalem oczy to znowu tylko chwilowa wizja tego co mialem w glowie, nic jakiegos przyjemnego tez. I raz jak przysnalem cos tam mi sie snilo ale niewyrazne i nie pamietam.Dzis np wzialem tyle albo ciut wiecej, oczy same sie przymykaly a pozniej zaczalem przysypiac, budzic sie co pol godziny lub godzine ale zadnych wizji czy snow... Moze cos nie tak z organizmem albo cos zle robie. Bo stan byl bardzo przyjemny plus oczy same sie zamykaly plus przysypialem na krotki okres czasu ale mialem czasem tylko takie krociutkie wyobrazenia i to nawet nie jakies nie wiem przyjemne tylko zwiazane z tym o czym myslalem, akurat wtedy o obowiazkach na cay dzien... A z tego co slyszalem sny powinny byc bardzo realne i w miare dllugie a nie ze chwila i to tez nie byl niewiadomo jak szczesliwy sen...
Co o tym myslicie ? Co jest nie tak ze nie doswiadczam tego co opisałem >
Ja bardzo często mam koszmary. Ciężko sobie wyobrazić by opio dawało cokolwiek smutnego, ale ja tak mam. W tym momencie zazwyczaj staram się czymś zająć i mieć otwarte oczy.
Mam skłonności do stanów depresyjnych, to pewnie one dają o sobie znać, nawet podczas grzania. Kurewstwo życiowe.
Zwykły nodding, taki "na fazie", zazwyczaj jest bardzo przyjemny, a wizje po zamknięciu oczu są realne, nabijające głową falami endorfin... piękne to jest.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Ale zdarzają mi się dłuższe. Kocham to. Przypierdolę i sobie siedzę przed kompem i przysypiam, ocknę się i przysypiam i się ocknę i godzina przeleciała i... druga.. a potem jebnę się na kojo i śpię do rana.
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Bimber to przeszłość. Teraz Podlasie gotuje "kryształ" wart 36 mln zł
Podlasie, które przez lata kojarzyło się z produkcją domowego alkoholu w garażu, dziś ma nowy "eksportowy" towar. Światek przestępczy odkrył chemiczną niszę i jak się okazuje, potrafi z niej zrobić interes wart fortunę. Policja natrafiła na laboratorium, w którym dosłownie "gotowano" kryształ. Substancje miały truć innych, choć ich producenci bardzo uważali, by sami nie zatruli się oparami, dlatego pracowali w maskach z filtrami. Już bez masek, ale w kajdankach, trzech mężczyzn trafiło w ręce funkcjonariuszy. Podczas akcji policja zabezpieczyła ogromne ilości narkotyków oraz nielegalną broń.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
Sprawa biznesu „Króla dopalaczy”. Na ławie oskarżonych 13 osób
Biznes „Króla dopalaczy” znów na łódzkiej wokandzie. Tym razem chodzi o sprzedaż w internecie.
