Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
Ale sam do konca nie wiem bo wyczytalem ze zaburzaja faze REM
I thought I was someone else, someone good
Nie raz go pytałam, czy było po mnie widać, jakbym przed czymś chciała uciec, ukryć się, ale nie, to tylko sen, bo zawsze mówi, że wyglądałam zupełnie normalnie.
Za to na drugi dzień koszmar senności jest o niebo gorszy od koszmarów w nocy. Potrafię zasnąć z twarzą na biurku w pracy ;) Nic na to nie pomaga, ani kawa, ani żadne w miarę dostępne środki, a do innych nie mam łatwego dostępu więc pozostaje mi senność. O dziwo, jak rano wsiadam w samochód i jestem zajęta, biegam, jeżdżę za sprawami, to wszystko jest git. Jak tylko przysiądę, to zasypiam. I potrafią wtedy wracać koszmary. I dzieją się tam gdzie właśnie jestem. Magia ;)
Sytuacja u mnie wygląda tak że nawet przy małych dawkach kody, powiedzmy 70mg, brane w odstępach tydzień/2 tyg, wywołuje u mnie koszmary, są one bardzo realistyczne, potrafią wybudzić ze snu pozostawiając taki szok, objawiało się to bardzo często, i są to naprawdę okropne sny, tak jakby koda wyciągała jakieś najbardziej przerażające rzeczy z mojej podświadomości i ilustrowała to w snach. Serio jest to dla mnie naprawdę dziwne. Nigdy wcześniej nie występowało to u mnie po innych opio i jakichkolwiek substancjach.
obecnie jestem na dawce 25 ml (0,1 %) w.w. opioidu w formie syropu, który przyjmuję codziennie z rana. mimo tego, optymalnie silne działanie i efekty leku, są odczuwalne cały dzień, również kiedy idę spać.
w takim wypadku, codziennie zasypiam łatwo i szybko, w czym pomaga silny, charakterystyczny dla metadonu, efekt sedatywny. żeby sen trwał do rana, bez pobudek w nocy, wystarczy stała, brana przeze mnie, dawka Ketrelu, czyli 25 mg kwetiapiny i rano jestem po prostu wypoczęty.
podsumowując - piszę tutaj nie o przysypkach i zwisach, po wysokich dawkach innych opioidów i ich narkotyzujących efektach, które po położeniu się powodują błogi, pełen spokoju pół-sen.
opisuję z kolei kwestię snu, podczas domowej substytucji niezbyt dużymi dawkami metadonu, który zażywam, aby właśnie nie czuć głodu i nie wracać do innych środków (morfina, oksykodon)
pozdrawiam, przodownik
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
