...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 2080 • Strona 208 z 208
  • 482 / 68 / 0
Odkryłem coś niesamowitego: megadosing witaminy C na skręta.

Jest wiele badań, i osób na reddicie co sprawdzali empirycznie, 300mg witaminy C na kilogram ciała 3 dni przed zaczęciem Cold turkey, i podczas skręta odstawianie witaminy C o iles tam gramów dziennie. Wiem, brzmi głupio, też myślałem że to nonsens ale pubmed, library of medicine (czy jakoś tak) potwierdzają skuteczność takiego stosowania Wit C. Ogólnie zaleca się askorbinian sodu zamiast kwasu askorbinowego, wpiszcie sobie "vitamin C for opioid withdrawals".

Zastanawiam się nad bezpieczeństwem stosowania takich dawek, ale podobno bardzo dobrze sobie nerki radzą z nadmiarem, bo jest dobrze rozp w wodzie, nie jak inne witaminy. Będę testował na sobie i dam znać, jak skończy mi się majka.
  • 252 / 35 / 0
Hejka

Słyszałem o tym, że pregaba pomaga na kodeinowego skręta, jednak nie mogę jej stosować bo każda dawka powyżej 75mg powoduje u mnie mioklonie (zabawne, przecież to lek na mioklonie?), więc każdego skręta muszę przechodzić niemalże na sucho, wspomagając się jedynie stoperanem, bo żaden lekarz nie chce wypisać mi buprenorfiny mimo moich błagań. A o bupre błagałem kilku psychiatrów oraz lekarza rodzinnego, z tego powodu, że nie mam już lekkich skrętów jak kiedyś, po mojej krótkiej przygodzie z heroiną, mimo, że nie brałem jej długo (5 dniowy ciąg) a koda dalej leczy mi skręta i nawet daje "faze" to skręty u mnie stały się chyba takie jak u heroinistów. Zwijam się z bólu, woda z dupy, gęsia skórka, bóle mięśni i tak dalej. Wcześniej skręty objawiały się u mnie co najwyżej lekką biegunką i delikatnym uczuciem zimna. Z tego też powodu, mimo kilku prób, nie jestem już wstanie samodzielnie odtruć się od kodeiny metodą cold turkey, co wcześniej było dla mnie bułką z masłem.

Powiedzcie mi proszę, w marcu mam wizytę u psychiatry (na NFZ, jednak jest to człowiek którego cenię i mam do niego zaufanie), co mam mu powiedzieć, żeby zgodził się na tą bupre i rozpisał mi jakiś plan schodzenia z dawek? Na prawdę uratowało by mi to dupsko...
Mam wrażenie, że lekarze nie chcą mi wypisać BPRF ze względu na to, że jestem młody (mam 22 lata) oraz myślą sobie, że "to przecież tylko kodeina". Ten sam psychiatra proponował mi kiedyś schodzenie z dawek za pomocą DHC, jednak odmówiłem, bo wiem że po prostu wyćpałbym cały zapas. Myślicie, że jak powiem o tym epizodzie z heroiną, o tym jak wyglądają u mnie teraz skręty i, że nie mogę po prostu redukować dawek kody, bo koda bez benzo powoduje u mnie ataki padaczki to zgodziłby się w końcu na schodzenie buprą?

Ps. metadonu też nie chce, bo również ma jakieś tam właściwości rekreacyjne, i wątpię, że dałbym radę trzymać się dawkowania zaleconego przez lekarza...

Z góry dziękuję bardzo za jakąkolwiek odpowiedź, chce w końcu skończyć ten cyrk, mam całe życie przed sobą do stracenia
Świat się zmienia, słońce zachodzi a wódka się kończy.
  • 18 / 4 / 0
Nie dziwie się wcale, osobiście bralem transtec, dwa plastry obrobilem w dwa tygodnie razem z klonem i takie gadanie że po buprze nic nie ma, do teraz mam przebłyski moich polgodzinno-godzinnych kimnięć w robocie na stojąco.
Po uslyszeniu tekstu znajomego który drugiemu koleżce powiedział że jestem upośledzony (no bo chyba nie zrobiony jak dziwka heh) dałem sobie z tym spokój. A dobrze każdy wie że pierwszą receptę najciężej dostać później wystarczy latać po rodzinnych nawet w tych samych przychodniach, przecież nikt tego nie kontroluje tak dosadnie przynajmniej jak długich, ciągłych l4.

Twoje zjazdy które cię faktycznie tak wykręcają jak tutaj piszesz możesz przeboleć lekami p.bolowymi z lidokainą w ampułkach. Swojego czasu na ostrym zjeździe jedyne co mi pomagało to ładowanie sobie w pośladek 3-4 ampułek dziennie żeby nie zwijać się z bólu.
  • 8 / 2 / 0
Dzień dobry nie jestem pewien czy do dobry dział na to ale potrzebuje terapeuty uzależnień w Opolu bez znaczenia czy płatne czy nie byleby był dobry w tym co robi. Jakieś polecajki??
  • 78 / 17 / 0
18 maja 2025FredoBanana pisze:
@Merx Dzięki za odpowiedź, spróbuje zejśc najpierw do 150-100mg dziennie na 2 strzały a potem zarzuce 3mg bupry i zobacze jak będzie skret dorzuce po prostu po 1mg, ja kiedyś dziennie brałem po 600mg majki, 160 oxy i midazolam wszystko w jednej pompie po pare razy dziennie... podrabiało się recki to sie to mialo za darmo parktycznie... dziwie się ze boje sie przeżyć skręta z tych śmiesznych 250mg w porównaniu z tym co wtedy przeżyłem

Jak rozpuszczałeś to nawet w 10ml wody to max 3/4 całości byłeś w stanie rozpuścić. Biorąc maksymalną rozpuszczalność majki w 1ml na poziomie 60mg (bliżej 50mg/ml niż nawet 55mg nawet). Dodając rozpuszczalność oxy na poziomie nawet 80mg/0,5ml- myślę jednak, że bliżej 1ml na 80mg oxy to jeśli nie robiłeś tego na "dwa razy" waląc z pompki 20stki 15-17ml roztworu- ja waląc 400mg majki na strzał i 160-240mg oxy właśnie mniej więcej tyle waliłem a konkretnie to robiłem 2 razy tą samą "operację" czyli 200 majki i 80-120 oxy robiłem w 8,5-9ml wody z czego zostawało mi jakieś 8-8,5ml po zagotowaniu i potem drugi raz to samo. Miałem pewność, że przy "wyciągnięciu" po jednym gotowaniu na poziomie 70-80%- przyjmijmy 75% miałem w pompce te 300mg majki z przerabianych 2x200mg i 120-180mg oxy z przerabianych 160-240mg oxy. Jeśli robiłeś to w ilości kilku ml to nawet połowy z tych 600mg nie rozpuściłeś albo rozpuściłeś połowę, trochę oxy i jakąś niewiadomą ilość midazolamu. W ogóle ciężko powiedzieć w jakich proporcjach ci się to rozpuściło, ale straty materiału sięgały zapewne więcej niż 50%.
Ogólnie na 8-9ml nie dałbym więcej niż 300mg majki i 160mg oxy bo mija się to z celem biorąc rozpuszczalność majki o czym wspomniałem wyżej na poziomie 50mg w 1ml wody.

@zawszecos , nie ten wątek. Pytaj w postach typu:
- "Detox- wątek ogólny"
- "Ośrodki Leczenia Uzależnień- skuteczność, atmosfera, warunki"
Lub w wątku:
- "Ośrodki detoksykacyjne"
Tam ktoś powinien najprędzej pomóc jeśli już.
  • 482 / 68 / 0
Jak wapowałem a-pvp to zapomnialem, ze jestem uzalezniony, wjebany - po same uszy w opioidy, ale alfa się skończyła,
(10g nota bene, chociaz obudzilem sie w losowy dzień i worek znikł wiec moglem kilka gramow stracic, a mialem w chuj amnezje po alfie zawsze, np nie mialem 5 dni bez snu na liczniku bo codziennie mnie odcinalo i budzilem sie juz w lozku, Bóg wie co robilem, teorie mam, padaczka, omdlenia - ale to bym nie wyladowal ulozony na lozku. Nie wiem)

Jak to przerobiłem to juz bylem fizycznie zdetoksyfikowany od opioidów xD Niestety wrocilem, wrocily i objawy odstawienne, ale teraz mam 3 dzien od ostatniej dawki, i wlasnie zwalczam depresje mefedronem. Moze nie jest to akceptowalny sposób leczenia zeby wprowadzili w detoksyfikacji szpitalnej czy tam w osrodkach, ale jak wprowadzą to maja mi kurwa zaplacic. Najczesciej depresja powodowała powrót do opio, a tak to można żyć. Pozdrawiam.
Nie, nie czułem wtedy zadnych objawow odstawiennych, z tego co pamietam, to jedynie raz nad ranem sie obudzilem ze skretem, wzialem meth pipe do gęby i minute pozniej nie bylo skreta. mef pod tym wzgledem dziala slabiej ale działa.

Kolega mi mówił, że wiele heroinistów wyszlo z helu wlasnie przez alfe, ale skonczylo sie tak, ze wjebani są/byli i w helupe, i w alfe. W kazdym razie, jesli o to chodzi to alfy bym nie polecił, może jakiś inny NDRI tylko taki co nie powoduje że czujesz sie najlepiej na swiecie i rozumiesz czemu nazisci na metamfetaminie wykonywali rozkazy bez oporu i litości.

ps: na skrecie nie tylko endorfin brakuje, brakuje tez dopaminy i serotoniny, czyli wlasciwie wszystkiego co sprawia, ze czujemy się dobrze. 4MMC uzupełnia te braki, ofc rozpierdala je też, ale wole sobie radzic z brakiem serotoniny i nie być wjebanym w opio.
Spoiler:
  • 482 / 68 / 0
kurwa aż beke mam jak czytam co ja napisałem.. Bhah no tak, bylem nafurany. Odstawianie opio za pomocą kryształu lol. No śmieszne, ale skuteczne, jesli w powyzszym poscie poleciłem ten sposób to cofam swoje słowa, oczywiscie jest to głupota, choć skuteczna, pewnie skończy się na uzaleznieniu od stymulantu, a ostatecznie tak ze bedziecie wjebani w to i to i speedballe bedziecie musieli strzelać i serce wam siadnie. Tak tylko umieszczam zeby dac znać, że silne stymulanty dzialajace glownie na dopaminę pomagają przejsc skreta prawie bezbolesnie.
  • 417 / 109 / 0
E tam śmieszne, sama prawda. Oczywiście że dziala.
Niestety przypuszczenia co do skutków takiego zaleczania w dłuższej perspektywie są równie słuszne. Heh.
Inna kwestia że stimy nie sztuka odstawić, sztuka nie przyjebac przy pierwszej okazji bo przecież wjazd zajebisty.
  • 38 / 7 / 0
@NahoyCito rozumiem sposób, jednakże nie bezpieczniej było by to odstawiać NDRI - metylofenidatem który jest uzależniającym lekiem ale wjebanie sie w niego nie jest aż tak ryzykowne?
Oczywiście nie znam skuteczności, jeśli jest ktoś tu kto odstawiał opio metylofenidatem proszę o wypowiedź :).
  • 2089 / 254 / 0
@kamex w tej odstawce chodzi o to, że trzeba być wypierdolonym tym stymulantem. Wtedy nie czuć skręta. Jak brałem EPH bez kontroli, zapominałem że biorę opio, zapominałem też że palę papierosy. Normalnie paliłem około paczki dziennie, a będąc w ciągu potrafiłem sobie przypomnieć że pale po całym dniu jak przypadkiem znajdowałem paczkę papierosów w swoich rzeczach. Jak człowiek jest mocno wypierdolony stymulantami, branie opio nie ma sensu, i tak ich nie czuć. Mówię o takim napierdalaniu, że nieogar i obsesja kolejnego strzała, kompletnie niefunkcjonalny stan.

A łączenie jednego z drugim, opio poprawiają stymulant, jest w nim mniej niepokoju. Oczywiście jeśli jego dawka nie jest przesadzona. Bardzo małe dawki stymulantu czasami mogą poprawić opio, ale nie przy każdym stymulancie efekt będzie dobry. Generalnie jak ktoś lubi opio najbardziej, mniej prawdopodobne jest wjebanie sie w spidbole. Bardziej prawdopodobne jest branie na zmianę.
ODPOWIEDZ
Posty: 2080 • Strona 208 z 208
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.