Chciałbym się leczyć ale nie mogę znaleźć ośrodka w ktorym moznaby uzywac swojego laptopa, czesto nawet telefonu nie można.
Rozumiem że to po to żeby ktoś sie nie kontaktował w celu ułatwienia ucieczki czy wniesienia używek, ale k**a mać bez jaj to jest taki zaścianek.
Dosłownie w leczeniu blokuje mnie ten fakt. Ja na komputerze programuje, komponuje muzyke, pracuje na komputerze wybrałem takie życie jestem introwertykiem przez internet lepiej mi sie rozmawia nawet z bliskimi znajomymi z reala.
Czy zna ktoś jakiś ośrodek obojetnie gdzie w Polsce w ktorym mozna uzywac laptopa? W gre wchodzą prywatne
Bo na odwykowych to fakt - jest rygor specjalny, aby postawić narkomana do pionu, t.j żadnych laptopów bo nie daj boże a osoba będzie czytać hyperreala i się bardziej nakręcać, ograniczony kontakt z światem zewnętrznym.
Natomiast przy detoxach to rzadko kiedy jest taki rygor. Zazwyczaj rygor ogranicza się do wizyt w wskazanych godzinach, a tak to leżysz plackiem z kroplówką albo na lekach i możesz mieć swój telefon i laptop.
Listen man, we are the night
Raise them now, bongs and knives
Biore:
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
i tu nie chodzi tylko o wchodzenie na hypka i strony o ćpaniu, ale bycie na tu i teraz, wgląd w siebie, swoje uczucia, pełne korzystanie z terapii, także zmianę trybu życia, wyjście ze strefy komfortu itd.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana we Francji — mandat 200 euro, program medyczny i wojna o CBD
Francja ma jedno z surowszych praw narkotykowych w Europie Zachodniej i jednocześnie jeden z największych odsetków użytkowników. Od 2020 roku działa tam mandat 200 euro — który wcale nie oznacza dekryminalizacji.
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
