10 lipca 2026mj2086 pisze: Czy stopniowe rozkrecanie tego specyfiku od malych dawek zlikwiduje opisywane nieprzyjemne uboki przez pierwsze dwa tygodnie? Dostałem to niedawno i się nieco obawiam ladowac od razu 30mg jak przykazał magik, raczej na zdrowy rozum to bym wolał zważyć i przesypać tak że pierwszy tydzien 10 mg, drugi 20 i dopiero po tych dwoch tygodniach cała tabletka. Ma to sens czy nie?
11 lipca 2026zburzony pisze: Dla mnie duloksetyna to był chyba najlepszy antydepresant a brałem praktycznie wszystkie. Mega pewność siebie, zero lęku, zajebisty nastrój, pobudzenie. Tylko bezsenność ale nie przeszkadzało mi to w funkcjonowaniu na wysokich obrotach. Ładnych kilka miesięcy byłem jak nastukany po niej cały czas. Niestety, trwało to jakiś rok i późniejsze podejścia nie dawały już takich rezultatów.
Ja się o tyle cykam, że nigdy nie brałem snri a obecnie mam rozkręcone zaburzenia lękowe na maksa i doszedłem do takiego paragrafu 22, że mnie przeraża lek, który właśnie na lęki mam zapisany, nawet nie mam benzo pod ręką na odwagę tylko jakieś hydro które nic nie da jak mnie roztelepie. Z drugiej strony ssri wcześniej dobrze mój organizm tolerował, więc pewnie przesadzam. Drugi dzień rozkminiam zamiast zacząć to brać, co za cinżki przypadek...
Jeśli nigdy nie brałeś SNRI to może zacznij od wenlafaksyny? Nie blokuje od razu i w takim stopniu wychwytu zwrotnego noradrenaliny jak duloksetyna oraz zaczyna się na 37.5mg najmniejsza dawka a kończy na 300mg. Większe pole manewru niż przy duloksetynie gdzie zaczynasz od 30 a kończysz na 120.
No właśnie ta dawa poczatkowa 30 wydaje mi się dość wysoka, zawsze jak zaczynałem ssri to od okruszków i przez 10-14 dni wchodziłem na poziom startowy. Tu oczywiscie jest to skomplikowane przez tą dojelitowa aplikacje ale do zrobienia, bo mam wage i puste kapsułki. Wiem tez ze w obrocie w innyc krajach jest duloksetyna w dawce 20mg i jest to najniższa kliniczna zatwierdzona dawka.
Napiszę chyba do czarownika żeby może jakieś benzo dał na wszelki wyp albo drugi wariant, który dyskutowaliśmy czyli kombo paroksetyna i bupropion. No jestem obecnie w dość kiepskim stanie i się boję, że jak od uboków zacznę łazić po ścianach to się terapia skończy pierwszego dnia a preparat wyląduje w kiblu.
Ja kilka lat temu wchodziłam od razu na 30mg i jedyne co to dolegliwości żołądkowo-jelitowe się pojawiły, lekarz po 4 dniach kazał wskoczyć na 60mg a nie czekać tyle ile pierwotnie rozpisał i minęło jak ręką odjął. W przypadku duloksetyny nawet w ulotce masz napisane, ze w przypadku nasilonych działań niepożądanych pomocne jest paradoksalnie szybsze zwiększenie dawki.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.