życzę nadal "hodowcy" - sukcesu w UPRAWIE KAKTUSóW - i może też od czasu do czasu, by popróbował co mu tam się wyhodowało - podobno wyśmienite na nerwy.. ;)
Do tematu - no oczywiście że mają meskalinę - ale one to nie na to - to są cuda natury - je to można tylko podziwiać...
Co do mojego hobby - do kaktusów - to już w sumie pisałem - mi to wisi czy one mi szybko czy wolno rosną, chociaż taki 3-metrowiec, to bym nie pogardził. (tylko oczywiście w szlachetnych celach).. I tak nie mam zamiaru ich konsumować - szkoda mi ich! Mnie tylko interesuje - czy ktoś tu już spotkał się z tym że mu on kwitł? No to jest zajebista rzecz, czy to jest tu u nas w ogóle możliwe - i po ilu latach to następuje?
A te mutacje - naprawdę - wyglądają zajebiści - cholera trochę drogie - ale to naprawdę super-rzecz by była - wsród tego skromnego zbiorku moich Trichocereus'ów...
KomaSCHORE pisze: życzę nadal "hodowcy" - sukcesu w UPRAWIE KAKTUSóW - i może też od czasu do czasu, by popróbował co mu tam się wyhodowało - podobno wyśmienite na nerwy.. ;)
To ludzie stworzyli sobie boga.
KomaSCHORE pisze:jakieś metrowce po 5 latach - absurd!
Mutacje są iście kosmiczne, fakt :P
I nie żryjcie się panowie, dyskusje podparte nerwami i narkotykami nie niosą ze sobą pozytywnych relacji
Apropo jeszcze tego mojego podlewania co 2 dni.Naprawdę tak jest - ale nie zawsze a jedynie w największy skwar gdy kaktus (bo tylko jednego mam takiego dziada co wodę lubi okropnie) stoi na piekielnie nagrzanej posadzce, aż mokre plamy pod doniczką się robią. Dziwne to zjawisko doprawdy. Gdy temperatura jest jakaś ludzka to podlewam go raz na tydzień czy dwa. Siedzi w około 2l doniczce ale ona od dawna mu nie wystarcza. Także musimy pamiętać że nie tylko to co ile podlewamy się liczy ale także wielkość kaktusa. Ten egzemplarz akurat puchnie w oczach jak po krótkiej suszy dostanie wodę i słońce.
Może jest tu ktoś kto zna się na poszczególnych ozdobnych odmianach na tyle dobrze że potrafiłby rozpoznać roślinkę po fotce? Ciekawi mnie co to za odmiana a jakoś od lat nie mam możliwości żeby to jakoś sprawdzić.Jeśli są tu ludzie kompetentni (chodzi o znajomość wielu gatunków kaktusów ozdobnych, nie narkotycznych) to chętnie wrzucę fotkę do nowego tematu w śmietniku
pozdro
Na razie sobie je jeszcze spoko mam na zewnątrz - myślę że do końca peździernika - jeszcze pociągnę - mimo wszystko mieszkam 1000 km na zachód od Polski - to ciut-ciut mam troszeczkę od was cieplej... ;)
szczurze - dzięki za życzenia - tak pod sufit to musiałbym chyba na anabolika się przerzucić - i nimi je podlewać... :D - Jak dla mnie to moim marzeniem by było, jeszcze za czasów mojego życia, żeby mi zakwitły - loool - to by było zajebiście!
I jeszcze jedno -ja mam takie szczęście że mieszkam dosłownie 300 m od ogrodu botanicznego "Palmengarten" - w którym mają zajebisty Sukkulentenogród - największy w Europie środkowej - Nie które egzeplarze np. Echinocactus grusonii mają tutaj i po 250 lat! Możecie sobie zrobić wirtualny obieg - niestety po niemicku - bo po angielsku jeszcze dupki nie zajarzyli http://www.palmengarten-frankfurt.de/de ... _sukku.htm .... W ogóle kaktusy mają podzielone na 3 regiony właśnie - na amerykański - od północnej do właśnie Andów - tu właśnie stoją takie 3metrowce Trichocereus (Echinopsis) chilensis - Afryka i wyspy kanaryjskie są jeszcze do wyboru!. Ostatnio otworzono tzw . pustynie mglistą - która ma symulować - region pustyni Namib/Angola.. Tu mają jakąś zajebistą - podobną jedną z najbardziej zadziwiających roślin świata, która tylko tam występuje -Welwitschia mirabilis ..... Muszę się tam znowu teraz tam przejść - bo powoli się sezon kończy - i jak już mówiliśmy , wszystki kaktusy będą znowu pakować - do tzw Kalthaus'u - zimnego domu - na przezimowanie...
no nara... porobię parę zdjęć - no i może pogadam tam z jakimś expertem - może poradzi - lub wytłumaczy - jak tu można przyśpieszyć ten nasz tryb wzrostu... cooool - że też wcześniej na to nie wpadłem!..
KomaSCHORE pisze: podobną jedną z najbardziej zadziwiających roślin świata, która tylko tam występuje -Welwitschia mirabilis
[sic!] lat! Poza tym przez większą część roku pozostaje w stanie uśpienia i przypomina kupę śmieci, mówi się o niej, że to najbrzydsza roślina świata. Odżywa w momencie jak tylko spadną deszcze i to na bardzo krótki czas z tego co mi wiadomo, jeżeli czegoś nie popierdoliłem :-)
To ludzie stworzyli sobie boga.
[ external image ]
Poza tym przez większą część roku pozostaje w stanie uśpienia i przypomina kupę śmieci, mówi się o niej, że to najbrzydsza roślina świata.
http://www.dopalacze.com/more.php?products_id=500
może działać? Czy raczej jest to kompletna ściema, czy te 12.5 grama w jednym opakowaniu może zadziałać? <_<
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
