Muszkatołowiec korzenny (Myristica fragrans) – metody podania, opisy działania, przepisy kulinarne
Więcej informacji: Gałka muszkatołowa w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 63 • Strona 7 z 7
  • 621 / 70 / 0
Mi też nie rośnie tolerka szybko. gałka musi przejść przez wątrobę, dlatego bywa kapryśna.
Wczoraj zeżarłem 30g, dzisiaj drugie tyle i dziś jest nawet lepiej bo jakby przyzwyczaiłem się do uboków.
  • 21 / 3 / 0
Z kodeiną mam tak, że muszę odczekać minimum tydzień przed kolejnym zażyciem, jeśli chce euforie i wszystkie efekty. Czym dłużej nie biorę, tym bardziej działa gdy się w końcu weźmie. A jeśli biorę raz na parę dni - są tylko same "negatywne" efekty typu sedacja, czerwone oczy i nic więcej.

To samo u mnie tyczy się gałki muszkatołowej! Działa na podobnej zasadzie. Wezmę 20g i jest fajnie. Chce na drugi dzień zarzucić 20g - też będzie fajnie, ale mniej + będzie większe zmęczenie, senność, zamulenie i nieco słaba pamięć. Czyli przydatne, jeśli chce się być zombie oglądającym całą sobote Netflixa.

Czyli najlepiej brać okazjonalnie, gdy już ma się dość swojego wypranego z dobrych przeżyć świata. Biorąc raz na tydzień efekty nie są w pełni satysfakcjonujące, ale i tak jest fajnie. Najlepiej raz na 2 tygodnie i rzadziej.
  • 21 / 3 / 0
Update
gałka u mnie praktycznie nie wywołuje niepożądanych efektów, dlatego też postanowiłem że będe ją jadł jak najczęściej mogę, czyli 2-3 razy w tygodniu po 20 gram, by przez większość tygodnia być na haju, bo czemu nie. Niestety organizm szybko się do niej przyzwyczaja i w ogóle przestaje działać. Zupełnie jakby moje ciało jej w ogóle nie widziało, w takim sensie w jakim konsola do gier z zepsutym napędem nie odczytuje płyty z grą. Gdy sie ją bierze tak często, może znikomo zamulić na kilka godzin i całkowicie trzeźwiejesz. Nie dość że nie ma haju, to nie ma nawet efektów ubocznych, czyli czerwonych oczu, wirowania w brzuchu, ani suchości w ustach, co sugeruje że ciało w ogóle nie przyswaja gałki podczas trawienia, gdy bierze się ją za często. Przynajmniej ja tak mam. Natomiast gdy bierze się ją rzadko (na przykład raz na 2 tygodnie) - działa powyżej 24 godzin i to mocno, wraz z nieodłącznymi efektami ubocznymi.

Pierwszy eksperyment przeprowadzony. Następny polega na poczekaniu tydzień, by sprawdzić czy zaledwie tyle czasu sprawi, by tolerancja spadła. Jeśli nie - odczekam dwa tygodnie i tak dalej. Będę tu zdawał relacje.
ODPOWIEDZ
Posty: 63 • Strona 7 z 7
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.