- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Scalono - surveilled
Wawoj pisze:Trafil mi sie niedawno idealny miks podroznika.
Mam na to patent. Jakas godzine przed wejsciem do autobusu zarzucasz 300 mg. Na peaku metoksyketamina, mrr. Jade 13 godzin, jeszcze przed switem 300 mg kodeiny. OOj jak bylo blogo.
mojsmrod pisze:Wczorajsza próba powtórzenia wspaniałego stanu sprzed paru dni zupełnie się nie udała mimo, że zabierałem się za to tak samo jak wcześniej w dodatku wiedziałem się czego spodziewać. Po prostu się nawaliłem, zero przyjemnego stanu klarownego umysłu. Hm to jaki szerzej dostępny euforyk byś polecił do miksu? Ew. mocno euforyzujący sam w sobie.
Napisze po raz kolejny, brefedron zajebiście się komponuje z MXE, walcie tak 100-150mg i satysfakcjonującą was dawkę MXE. Mój najlepszy miks to 60mg MXE + 150mg ketonu
Przeżycie jest bardzo przyjemne.
Czesław ofiaruje Ci dzisiaj duszyczki moich neuronów.
Po prostu według mnie łączenie takich przeciwieństw jak euforiant i dysocjant mija się z celem, nigdy też naraz nie wziąłbym opioidu i psychodelika na przykład. Ale jeśli ktoś lubi tego typu miksy, to poleciłem mu prawdopodobnie najlepszy. Skoro metoksetamina zajebiście się łączy z ketonami to najlepiej mefedron, a jego z kolei najlepiej się łaczy z mocnymi stymulantami, czyli meth. Niebezpieczeństwo takiego miksu? Dosis facit venenum, jak się weźmie odpowiednio mało wszystkiego to powinno być przyjemnie. O szkodliwości i neurotoksyczności lepiej nie myśleć i wtedy wszystko jest OK
Powinienem od razu dodać, że myślę o dawce progowej mefedronu (typu 50 mg dla początkującego i 100 mg dla ketoniarza) i niższej niż progowa metamfetaminy - np. 20 mg kryształu, dla trochę większej stymulacji. I oczywiście ku możliwości wykarczowania większej części mózgu.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

