Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 851 • Strona 76 z 86
  • 142 / 4 / 0
Zapijanie sokiem pomarańczowym z dodatkiem wit C i soku z połówki cytryny > nudności.
jak Państwu minęła noc? pewnie wypiło się trochę, co?
nie proszę Pana, staliśmy się jednością ze wszechświatem i wiecznością
  • 3523 / 55 / 0
Jedną z metod aby nie haftować po DXM jest zapijanie tabletek większą ilością wody ;-)
  • 1824 / 104 / 20
MI co ciekawe nudności zlikwidowało wypicie bani cytrynówki(konkretnie barmańskiej 21%), po tym jak już popiłem tabletki i chyba nie jest to zły sposób. Przynajmniej jak dla mnie, dwa razy próbowałem i dwa razy obeszło się bez nudności.
Na nic dzisiaj nie narzekam, mam w kieszeni klonazepam.
Co się stanie po Dextrometorfanie?
Ona jedyna, wierna dziewczyna - amfetamina buprenorfina
  • 3523 / 55 / 0
Nie ma chyba nic gorszego od haftowania w momencie kiedy oczekujemy na wejście fazy. Materiał i pieniądze wyrzucone w błoto
  • 205 / 8 / 0
Jak to u was jest z tym wymiotowaniem, rzygacie w momencie gdy zaczyna wchodzić, po, czy może jeszcze zanim się załaduje?
  • 451 / 26 / 1
Mną niemal zawsze "targa", gdy jeszcze wszystko dobrze się nie załaduje, ale zwykle potrafię to powstrzymać. Przy większych dawkach wymiotuję na autopilocie, gdy zbliżam się do 3. plateau i "coś" mi każe iść zwymiotować - tak jakby wewnętrzny rozkaz, może zadanie. Zawsze przed większym tripem mówię sobie: Tym razem powstrzymam się i nie dam się omotać temu głosowi!, ale nigdy nie udaje mi się tego powstrzymać, bo wtedy już mam głęboko gdzieś co się stanie z moją treścią żołądkową. Czasem też słyszę jakieś dziwne, nieprzyjemne piski, jakby krzyk mojego ciała, zamiast zwykłych mdłości. Raz zdarzyło mi się, że zamiast muzyki słyszałem coś w stylu dźwięku, gdy szybciej przesuwa się płytę do przodu podczas scratchowania i... też poszedłem bełtać.

Przy dawkach ~1,5 paczki jestem vommit-proof ;-)

Powyższe dzieje się przy Tussi, bo Acodin jest łaskawszy i nie zdarzyło mi się wymiotować po nim w trakcie (a kiedyś nawet tutaj pisałem, iż może być odwrotnie...). Tylko raz podczas przekroczenia 1 paczki, jeszcze za nowicjusza.
WildMonkey pisze:
Nie ma chyba nic gorszego od haftowania w momencie kiedy oczekujemy na wejście fazy. Materiał i pieniądze wyrzucone w błoto
Zgadzam się. Za to wymioty podczas tripa są niesamowicie przyjemne... Nie żebym je celowo wywoływał, ale czasem fajnie jest puścić bełta:P
Don't get high on your own supply. Of course, not everyone follows the rules, hmm?
  • 562 / 29 / 0
yourownsupply pisze:
Zgadzam się. Za to wymioty podczas tripa są niesamowicie przyjemne
No, jak wyrzyganie zwłok które zbyt długo przetrzymywało się w sobie.
Uwaga! Użytkownik skatofagi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 14 / 1 / 0
Ja zawsze rzygam po kaszlodynie, chyba że porządnie się najem wcześniej. Ale samo uczucie rzygania nie jest jakieś straszne, nie mam żadnych konwulsji, faza chyba tak na mnie działa. Po prostu bełtne raz i drugi, popiję wodą i luzik już jest. Podobne "rzyganko" zaliczyłem po kwasie na bodyloadzie i było to całkiem ciekawe doświadczenie.
  • 31 / / 0
Nie ma dla mnie reguły. Chyba największe znaczenie ma czy się wkręcę w body load. Picie wody z syropem i lodem pomagało. W sumie rzygałem ze dwa razy po DXM, z tym, że za każdym razem zdawało mi się kurwa po fazie, nie wejdzie, a potem mnie dopadało i było dobrze.
  • 1824 / 104 / 20
Zanim się zdążysz zerzygać to i tak DXM już będzie w krwioobiegu
Na nic dzisiaj nie narzekam, mam w kieszeni klonazepam.
Co się stanie po Dextrometorfanie?
Ona jedyna, wierna dziewczyna - amfetamina buprenorfina
ODPOWIEDZ
Posty: 851 • Strona 76 z 86
Newsy
[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.

[img]
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania

Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.