ODPOWIEDZ
Posty: 165 • Strona 17 z 17
  • 3 / / 0
Jak zaczynałem przygode z piksami to wpadły mi akurat w ręce takie małe kółka czerwone z sercem. Chyba najlepsze uczucie w życiu, potem mega psychodela, gadałem ze swoim psem a on mi odpowiadał. No ale to były pierwsze razy, potem tolerka osłabiła cały fun. Aktualnie to najlepsze Philipp Plein w kolorze takim brązowawym, dają radę.
  • 1 / / 0
To mój pierwszy post, także witam!
Czytam wasze posty i zazdroszczę poniekąd fazki. Chciałbym podzielić się swoją, która przeżyłem razem z przyjacielem. Okolice roku 2018, nie mam pojęcia na czym to było, ale: białe albo nawet lekko kremowe gwiazdki (nie pamiętam czy typowe gwiazdki czy wzór na tejże piękności wybity - gwiazdka). Pudrowa konsystencja, jeśli pamięć mnie nie myli to bardzo kruche. Chłopaki ostrzegali, "chłopaki, ale weźcie po pół" - ale my jako zaprawieni w boju - nie posłuchaliśmy do końca. Początkowo wjechało pół, zimny leszek w puszcze - 15 minut, 30, 40, nic...myślę, że minęła godzina i weszła taka faza, że to jest niemożliwe. Oboje mieliśmy swój świat, ale mimo tego wspólnie przeżywaliśmy tę podróż. Miłość, euforia, wyostrzone kolory i "głośniejsze" każde dźwięki dookoła nas. Gdzieś w trakcie dorzuciliśmy po kolejnej całej na głowę. Siedzieliśmy na podłodze bez koszulek, wpatrzeni w laptop w stylu "ciii, słyszysz te wixe?" gdzie muzyka faktycznie ledwo brzmiała. Odpłynięci siedzieliśmy na podłodze i poruszaliśmy się też po niej, odpychając się rękoma od ziemi XD. Ogólnie ja i przyjaciel odpłynęliśmy konkretnie na dobre 2-3h, po tym czasie wróciła świadomość i mogliśmy znów się komunikować ze sobą :-P. Późniejszą porą misja do sklepu, szliśmy jak kosmonauci, jakby grawitacja była dużo, dużo mniejsza niż rzeczywiście. Podsumowaniem historii (jak już wróciła w pełni świadomość) była kostka do WC (taka klasyczna zawieszka) leżąca na środku pokoju. Wiecie co najlepsze? Kolega takich nie używał i nie miał w domu. :D Ogólnie piękna faza, już nigdy i niczym nie udało się powtórzyć.

Coś tego typu kształt, przepraszam za tak duży rozmiar obrazka, nie umiem zmniejszyć.
[ external image ]

Kojarzy ktoś z Was co to mogło być? :)
  • 14 / / 0
Najlepsze były białe trójkątne cukiereczki z furanyl-fentanylem. Może to nie MDMA ale jednak cukierek i pasuje do tego tematu.
See, I'm a pill popper, so I'ma keep poppin' them %-D
Gimme twenty Xanax and I'ma start droppin' them :tabletki:
https://www.instagram.com/narkomemiarz/
stworzyłem kiedyś taki profil z memami o wiadomej tematyce.

To moje trzecie konto tutaj.
  • 1 / / 0
Będąc w Hiszpanii na wakacjach-niebieskie prostokąciki z napisem LEGO. Uczucie chodzenia po chmurach czyli wyznacznik dobrej emki :)
  • 30 / 4 / 0
Reapers 350mg - jedyne piguły jakie w moim życiu działały tak jak powinny. Jadłem wielokrotnie punishery w różnych ilościach i zawsze byłem zawiedziony, w czasach gdy granaty uchodziły za najmocniejsze jadłem nawet po trzy(zarówno zielone jak i fioletowe) przy wadze 70kg i działanie było co najwyżej subtelne, dziś ważę 100kg a reapers zmiotł mnie z planszy, naprawdę trzeba z nimi uważać, ale już nigdy żadnych innych nawet nie spróbuję, chyba, że ktoś zje ze mną najpierw reapersa i stwierdzi z ręką na sercu, że ma mocniejsze, inaczej szkoda wyrabiać na gównie tolerancje.
ODPOWIEDZ
Posty: 165 • Strona 17 z 17
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków

Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.