Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
Jak po raz pierwszy zażyłeś heroinę?
Spaliłem, i było git.
127
20%
Spaliłem, i było słabo.
77
12%
Wciągnąłem, i było git.
56
9%
Wciągnąłem, i było słabo.
21
3%
Wstrzyknąłem, i było git.
54
8%
Wstrzyknąłem, i byłem w NIEBIE.
313
48%

Liczba głosów: 648

ODPOWIEDZ
Posty: 205 • Strona 16 z 21
  • 2652 / 387 / 0
czarny tak czy inaczej palenie na pewno jest o wiele bezpieczniejszym sposobem podania niż i.v, zwłaszcza jak na pierwszy raz. Myślę jednak, że większość użytkowników opio potwierdzi, że ich prawdziwy urok odkrywa się dopiero podając dożylnie. Wszyscy narzekamy na stereotyp "opiatowiec = strzykawka" ale w bardzo dużym stopniu to prawda. Uważam, że podświadomie dąży do tego większość osób biorących, w ich psychice roi się zarys sytuacji, w której to mieliby walić po kablach. Taka myśl może stać się podniecająca i prowadzić do chęci zrealizowania jej, mimo poczucia "to niemoralne, okropne i sprawi, że się stoczę". Czasem jednak chęć poznania największej przyjemności obnaża człowieka z godności i zahamować.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 48 / / 0
za pierwszym razem paliłam - aby bezpieczniej było - a pozniej juz tylko IV ... i nie żałuje :-D
Blue_Berry pisze:
Wszyscy narzekamy na stereotyp "opiatowiec = strzykawka" ale w bardzo dużym stopniu to prawda. Uważam, że podświadomie dąży do tego większość osób biorących, w ich psychice roi się zarys sytuacji, w której to mieliby walić po kablach. Taka myśl może stać się podniecająca i prowadzić do chęci zrealizowania jej, mimo poczucia "to niemoralne, okropne i sprawi, że się stoczę".
stoczenie się to chyba bardziej kwestia psychiki/otoczenia/problemow/przypadku niz sposobu podania hery - tak samo mozna upasc na dno tylko paląc ;-)
  • 2652 / 387 / 0
napisałam to w cudzysłowie co znaczy, że taki jest stereotyp myślenia ludzi z zewnątrz, nie mnie.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 840 / 26 / 0
brawo mądry wybór ten sudafet styra Ci mózg do poziomu małego dziecka , ciesz się zeby błędnik się nie zjebał bo nie będziesz mógł nawet normalnie chodzić , tylko wiecznie będziesz leciał jak na nartach.. jak napatrzyłem się na gości od tego na detoksie to chyba raz w życiu cieszyłem się ze ćpałem i byłem tam od hery a nie od tego..
Nie a tak całkiem serio to niczego nie ćpaj żyj zdrowo- z fartem!
Uwaga! Użytkownik czarny3211 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 800 / 8 / 0
adamiix pisze:
Ja próbowałem browna tylko 2 razy na wyjeździe.Za pierwszym razem paliłem,to było naprawdę git,potem puknołem IV i też było fajnie,ale jednak w mojej głowie zawsze krązyła myśl=heroina najgorszy narkotyk i przerzuciełem sie na Metkata i Kodeine
wow, to naprawdę wybrałeś mega mądrze. Postaw przed sobą dwie osoby które przez rok lub dwa ćpającą - jedną biorącą hel a druga twój metkat. Po tej pierwszej nawet nie będzie widać a po drugiej będzie szedł jak paralityk jakiś. Ledwo powłóczający nogami. Tyle.
  • 1406 / 142 / 0
a propos ankiety i ostatniej odpowiedzi- tak, ja wsztrzyknąłem i byłem w niebie, dosłownie. nie w przenośni. mój pierwszy raz zakońcył się oiomem. chyba gdzieś wspominałem już
  • 2956 / 249 / 0
Wstrzyknąłem, i było git.
W sumie to było trochę bardziej niż git, ale do bycia w niebie mi brakowało sporo - za mała dawka + straty przy acetylacji + mała ilość wyjściowa majki + robione pierwszy raz. Jednakże nie było reakcji histaminowej ani jakiegokolwiek wjazdu, więc winę upatruję w stratach na różnych etapach tego procesu.
Trochę informacji o Neuralinku, czyli "czipowaniu" ludzi: https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?p=3850696#p3850696
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
  • 2652 / 387 / 0
walnęłam po kablach (ale nie polecam na pierwszy raz), noddowałam przez ok 8h. Dużo czasu z tego właściwie nie pamiętam, wiem że byłam na pół przytomna i czułam tylko błogość. Starałam się głeboko oddychać, ale były takie momenty jakbym zapominała o oddychaniu. Nie wstawałam przez te 8 godzin, leżałam, jak udało mi się nazbierać w sobie dość siły by przewrócić się na drugi bok to to zrobiłam. Nie było niczego typu "ale cudownie, coś pięknego!" było "jest dobrze, mogę tak umrzeć". Czułam się trochę jakbym była na jakimś pograniczu, jedną nogą w grobie, w nicości. Jak jest tak dobrze to się człowiekowi różne rzeczy roją w głowie. Mi się roiło że to coś a'la kokon który oddziela cię od całego zła świata.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2011 / 123 / 0
czarny3211 pisze:
Nigdy w życiu się z Tobą nie zgodze ze lepiej palić niż pukać browna .. no ale dobra kazdy woli inaczej ;) wiec to zalezy od człowieka ..
tu chyba nie chodziło o to, jak najlepiej klepie ;] Dopóki ktoś tylko pali to nie ma szans na HIV,HCV.
  • 2652 / 387 / 0
Więc palenie to taka rezerwa. Nigdy nie ma szansy na hiv/hcv jeśli się dba o sterylność i iniekcję przeprowadza się w dobrych warunkach, umiejętnie bez rozdłubywania sobie żył po kilka/naście razy.

Czarny może doprecyzuj czy chodzi o to jak klepie czy o ewentualne skutki zdrowotne? Bo jeśli o to jak klepie to sprawa jest jasna, a co do uszczerbków na zdrowiu - zdania mogą być podzielone.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 205 • Strona 16 z 21
Newsy
[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.

[img]
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych

Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.

[img]
Straż Graniczna zatrzymała ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne

Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali kolejnych ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne do przemytu papierosów z Białorusi do Polski - poinformował w piątek (13.02) szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że w tym roku w podobnych sprawach zatrzymano łącznie 16 osób.