Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 53 • Strona 6 z 6
  • 165 / 22 / 0
Ja słyszałem od kobiety- obecnie na emeryturze, która całe życie pracowała w jednej z firm farmaceutycznych w jednym z największych miast w Polsce.
Z jej relacji wynika, że powinno się kupować jedynie oryginalne leki, które pierwsze miały patent na dany lek.
Popytam jeszcze dokładnie dlaczego, ale chodzi przede wszystkim o dodane wypełniacze. I nie, że pracowała w firmie produkującej oryginalne leki bo nie, ale przez tyle lat pracy i opinii osób związanych z farmacją i służbą zdrowia czytała różne naukowe artykuły i opinie, które dowodziły z badań nad lekami, że generyki nigdy nie będą równać się oryginałom.
Zawsze powtarza wszystkim, w tym moim rodzicom, żeby kupować tylko oryginały, w żadnym wypadku nie generyki.
I podam taki prosty przykład dotyczący leków z oksykodonem.
Na mnie Oxycontin działa najlepiej. Oxydolor już- przynajmniej na mnie działa jakieś 25% słabiej- i nie mówię tu o przerabianiu do IV. Natomiast Accordeon to w ogóle działa o około połowę słabiej.
Zapewne wiele osób może to potwierdzić, zresztą o Accordeonie jako najgorszym preparacie z oksykodonem pisało na forum bardzo dużo osób i większość po kupieniu go raz więcej powiedziała, że absolutnie go więcej nie kupi.
Tak, że owszem, istnieją na pewno generyki działające identycznie lub niemal identycznie jak oryginalne leki jednak dużo ludzi- przynajmniej w przypadku pewnych leków woli kupić oryginalny lek zamiast generyku.
Czekam na wasze opinie i przykłady leków, które czujecie tak samo- nieważne czy to oryginał czy generyk a które czujecie wyraźnie inaczej i/lub słabiej w przypadku generyku.
  • 1012 / 311 / 5
To trochę tak jakby odkryć, że mercedes jest lepszy od opla, więc powinno się kupować tylko i wyłącznie mercedesy.
Generyki są produkowana jak najmniejszymi nakładami, ledwo spełniają ustawowe wymagania a i to nie zawsze (ich produkcja jest na tyle tania, że nikomu nie szkoda jak co któraś partia nie zostanie dopuszczona). Czasami różnice są większe, czasami mniejsze. Moim zdaniem, zazwyczaj generyki w zupełności spełniają swoje zadanie. Aczkolwiek oczywiście, xanax zaczyna działać parę minut szybciej niż generyki, są to bardzo drogie minuty ale jako kogoś stać, kto bogatemu zabroni.
Mi dla przykładu Welbox (bupropion - generyk) szkodził na jelita, ale już inny generyk, tańszy od welboxu, nie szkodził.
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 165 / 22 / 0
Niekoniecznie jakby odkryć to, że jak powiedziałeś, że "Mercedes jest lepszy od Opla". Niektórzy twierdzą, że generyki są tak samo dobre jak oryginały i nie ma sensu przepłacać, tak że tu się z tobą nie zgodzę.
ODPOWIEDZ
Posty: 53 • Strona 6 z 6
Newsy
[img]
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie

Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.

[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.