Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
Rok minął, a Pan Mojoo ciągle zamierza brać coś miesiąc lub dwa i ogarniać medytację oraz relacje interpersonalne na trzeźwo.
Powodzenia! Z pewnością benzo i antydepresanty uskutecznią Twój rozwój osobisty.
I jeszcze rekreacyjne ćpanie, bo nie pierdol że tego nie robisz skoro bierzesz psychodeliki, opiaty i stymulanty. Wszystko opisałeś.
Ja jestem tolerancyjny ale ściemniaczy jakoś nie trawię i w sumie szkoda mi Cię bo sam się oszukujesz.
Mojoo pisze: Jestem w takim okresie życia że chcę pojechać jeszcze trochę, nie zgubić się całkiem, a potem jak będę miał czas, a wiem że będę, bo już sobie wszystko zaplanowałem, to popracuję nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
nie myślmy tylko po prostu zacznijmy powoli z tego wychodzić, zrozummy, że jeśli czegoś nie zaczniemy to tego nie skończymy. Dlatego pierdolę uczelnie i zamykam się na najbliższe kilka dni w domu by wyjść z ponad miesięcznego ciągu na kodeinie.
A co do to tematu to patrząc na to jak kieruję samochodem po benzo to chyba tylko kwestia czasu aż rozjebie kogoś/coś/siebie. Choć nie prowadzę w stanie totalnego upierdolenia, w ogóle ostatnio już nie biorę benzo rekreacyjnie, biorę tyle aby przetrwać.
Strasznie nie ostrożny się robię po tym gównie.
Światło pisze:PS. Ty masz robotę ?belejaki pisze:Po klonie tzf też w robocie sporo osób mówi mi teraz cześć a ja ich nie znam. I tylee.
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Mój cel największy to pół roku przerwy, ale do tego muszę się przygotować. Zresztą nie będę się tu spowiadał. Moja logika jest prosta, zanim wszedłem w dragi, długo błądziłem - spędziłem długi czas myśląc: jest okej, jest okej. Ale nie nie było:) nie jest normalne wchodząc do autobusu codziennie i widzieć zamiast ludzi raczej kupy mięsa i czaszki "oblepione" włosami, tak dla uściślenia (to w momencie sprzed jakichkolwiek używek;) Dużo się poprawiło od tego czasu, nie twierdzę że jestem idealny, rekreacyjnie oczywiście też się zdarzało i nie twierdzę, że się już nie zdarzy.
Opiaty bierzesz... ahahaahaha. Już łatka wraka przyczepiona gratuluję, ciekawe czy równie szybko innych ludzi zamykasz w szufladki.
Za bardzo się przejmujesz:) Jestem szczęśliwy obecnie, wiem, że będę musiał za to zapłacić, temat jest o tym jak wydawać oszczędnie.
Proszę admina jakiegoś albo moda, o zcuttowanie tego offtopu, a jak chcesz coś Światły człowieku jeszcze do mnie, to możemy na pw. wymienić spostrzeżenia i nie zaśmiecać tematu który do kilku postów temu miał jeszcze jakiś cel.
PS. a to że wiem że będę miał czas wynika z ustalonych terminów i tego, że będę mógł się nareszcie po kilku latach zamknąć w domu i siedzieć jakiś czas, tylko na to też trzeba sobie zapracować:) ot Twoja tragikomedia
bywa ok, ale jeszcze nie jest
Mojoo pisze:to że wiem że będę miał czas wynika z ustalonych terminów i tego, że będę mógł się nareszcie po kilku latach zamknąć w domu i siedzieć jakiś czas, tylko na to też trzeba sobie zapracować:) ot Twoja tragikomedia
hahaha, też chciałbym mieć tak poustalane terminy na kilka lat do przodu i to nieomylnie
To że nie jesteś na tyle bystry żeby zrozumieć co do Ciebie mówię nie znaczy że to jest offtop. Wszystko jest na temat tylko że Ty nic nie łapiesz. Twoje cele są śmieszne ale mam nadzieję że za kilka lat będziesz jeszcze żył i napiszesz o swoich sukcesach.
PS. o tym że jestem tolerancyjny niech świadczy fakt że zdublowałeś w tym temacie wiele już istniejących tu wątków poruszających kwestie uzależnienia od benzodiazepin a mimo to pozwalam na istnienie traktując jako temat zbiorowy i możliwość zwierzania się z przykrych doświadczeń z różnej perspektywy. Komentować w związku z tym nikt tu nie będzie zabraniał.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
JestemSoba-Chyba pisze:(...)
Też nie wierzęŚwiatło pisze:PS. Ty masz robotę ?belejaki pisze:Po klonie tzf też w robocie sporo osób mówi mi teraz cześć a ja ich nie znam. I tylee.
#mops
A co do wcześniejszego postu mojo i wrzucaniu wszystkich co biorą opio do szufladki opiowraka to myślę że światło ma rację, to tylko kwestia czasu aż znajdziesz się w tej szufladce :)
Ja dodam jeszcze że ostatnio rozjebałem sobie łeb, powodem rozjebania nie było w 100% benzo, ale wydaję mi się że pewnie mi w tym pomogło :D
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Światło pisze:Nie wiem, brak mi słów żeby to skomentować. To jest kurwa jakaś tragikomedia.Mojoo pisze: Jestem w takim okresie życia że chcę pojechać jeszcze trochę, nie zgubić się całkiem, a potem jak będę miał czas, a wiem że będę, bo już sobie wszystko zaplanowałem, to popracuję nad sobą
https://www.youtube.com/watch?v=pEKd6nU1qbo
od 16:10
A tu będę zadowolony z opowieści o na temat.
...Wracając, nie wyobrażam sobie jak ludzie mogą ciągnąć kilka lat na benzo, bo na kasie, czy w składzie to można pewnie z tym robić, ale ja już widzę negatywne skutki jeśli chodzi o pamięć np., i zdolności poznawcze. Oprócz tego na zewnątrz jeśli chodzi o rozmowy to wyglądam chyba całkiem normalnie. Mam nadzieję, jeszcze mi nikt po diaze nic nie wytknął:P
scalono - światło
Światło pisze:dobra, kontynuuj swój temat, proponuję tylko zmienić nazwę na "czego będziesz żałował za kilka lat gdy przestanę ćpać"Mojoo pisze:to że wiem że będę miał czas wynika z ustalonych terminów i tego, że będę mógł się nareszcie po kilku latach zamknąć w domu i siedzieć jakiś czas, tylko na to też trzeba sobie zapracować:) ot Twoja tragikomedia
Światło pisze: To że nie jesteś na tyle bystry żeby zrozumieć co do Ciebie mówię nie znaczy że to jest offtop. Wszystko jest na temat tylko że Ty nic nie łapiesz. Twoje cele są śmieszne ale mam nadzieję że za kilka lat będziesz jeszcze żył i napiszesz o swoich sukcesach.
proszę o scalenie.
bywa ok, ale jeszcze nie jest
Mojoo pisze:Do zobaczenia w styczniu.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
#mops
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
