Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
W przypadku beta ketonów nie szło przestać jak już raz się włączyło to jechało się do całkowitego wyczerpania, czasem trwało to 48h, rekord to 70
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
Znalazłem na to sposób - wypierdalalem masturbować się do lasu. Spokój cisza harmonia.
Po prawie dwóch latach bez ketonów patrze na to że wstydem
04 lipca 2024tosieniedzieje pisze: W przypadku beta ketonów nie szło przestać jak już raz się włączyło to jechało się do całkowitego wyczerpania, czasem trwało to 48h, rekord to 70
Ale pomagały mi małe dawki amfy
04 lipca 2024tosieniedzieje pisze: U mnie parę razy były kamery i niezidentyfikowane przedmioty.
Znalazłem na to sposób - wypierdalalem masturbować się do lasu. Spokój cisza harmonia.
Po prawie dwóch latach bez ketonów patrze na to że wstydem
Jeżeli raz się wpierdolicie do tej rzeki nie ma innej drogi i trzeba uznać fakt, że nie potrafimy już wziąć żadnego stymulantu/euforykow bez sięgnięcia po pornografię.
Dwa miesiące temu wziąłem na imprezie 3cmc w klubie po dwóch latach przerwy od porno i dragów.
Pierwsze co to pojawiła się u mnie myśl o pornografii której nie miałem już w chuj czasu, a następnie wyjebalem stamtąd z towarem żeby walić konia do perwersyjnych materiałów. Dodam, że na codzien się tym brzydzę.
Zobaczcie co to gówno robi z mózgu. Polaczenie dragów i pornografii to zapalnik, który pozostaje gdzieś głęboko w psychice do końca życia.
Nie da się przez to cpac spidow w moim przypadku jak i sądzę że w większości.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
