Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
takie cichutkie wyładowania prądu (?)
ból w tylnej części tylnej palnika to objaw nadciśnienia, jeśli występuje to znak ostrzegawczy, jeśli nie występuje to obstawiałbym nerwice/psychozę amfetaminową, ewentualnie zwyczajne przetyranie neuroprzekaźników
daj sobie narazie spokój, ładuj elektrolity, nawadniaj się, pooddychaj świeżym powietrzem, pośpij dobrze- przejdzie
przy następnej zabawie zadbaj o swój stan, zdrowie masz jedno
@kitrracz
prawdopodobnie cmc, to żrące kurestwo ;]
nie wpierdalaj kryształów, których Twój diler nazwać nawet nie potrafi
szkoda zdrowia
08 lutego 2023sensejo1992 pisze: Po ciągu mam problem, że pstryka mi coś z tyłu głowy, niezależnie od pory dnia, co robie itp. Czy, możliwe, że został wypłukany wapń w dużych ilościach z organizmu ? Miał, ktoś taki problem ?
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Witam Tymsona
Nawiązując do twojego pytania.. "Osoba ta nie widzi problemu, żyje w innym świecie. Zaciąga długi, boimy się, że może się to źle skończyć. Czy jest sposób aby go przymusowo wysłać na odwyk?"
Mój bliski kolega miał bardzo podobny problem, jego ojciec ćpał i wąchał wszystko odurzał się, zaciągał kredyty, pożyczki, wyrzucił telewizor przez okno, 7 piętro.. bił syna oraz matkę traktował jak śmiecia, często policja przyjeżdżała, zabierała go na dołek i jak wytrzeźwiał to wracał do domu i ich napierdalał pięściami, matkę za włosy po podłodze tarzał. Latał z nożem po domu i to była codzienność, przeżywali horror aż w końcu trafił się jakiś normalny policjant który im podpowiedział co mają zrobić kiedy dojdzie do awantury, kiedy ojciec, mąż będzie znowu agresywny, naćpany i niebezpieczny. Wystarczyło powiedzieć że, cytuję słowa tego kolegi :
"Mój ojciec gania nas z nożem, bije mamę, poniża, grozi że popełni samobójstwo, że wyskoczy z okna, że nas zamorduję."
I tyle wystarczyło aby jego "tatuś" został zabrany do najbliższego psychiatryka na kilka tygodni, przy okazji skierowanie na detoks przyszło od rodzinnego lekarza i nagle lekarze zaczęli pomagać. Jego ojciec wrócił ze szpitala i miał już nad sobą tzw. "bata" dobrze wiedział że jeżeli będzie ćpał i pił to ponownie trafi do psychiatryka, wcześniej mu oklepią mordę na dołku i od tamtej pory, chyba wziął sobie do serca, że rodzina jest ważna i może mu, w jego życiu namieszać i że to się mu nie opłaca. Taki mały straszak. Jeżeli podnosi głos na matkę, syna to wystarczy że syn ponownie zadzwoni na psy i powie "ojciec znowu ćpa, ma myśli samobójcze i nam grozi". Wtedy policja przyjeżdża i z Automatu leci na dołek i do psychiatryka. "Tatuś" nabrał już sporo szacunku do rodziny i zmienia się na ich oczach, jak pana Boga kocham to działa. Tatuś już nie ćpa.
@kitrracz
Nie biorę ścierwa 6 miesięcy, bóle żołądka miałem codziennie, na samą myśl o kresce bolał mnie żołądek i leciałem do kibla. Ból brzucha przed i po kresce towarzyszył mi na co dzień. Mi pomógł Omeprazol 20 mg obecnie bez recepty w aptece :)
Pozdrawiam
"Cześć, czeka mnie pierwszy raz z amfetaminą i w związku z tym mam kilka pytań.
Info:
1. Od miesiąca używam metylofenidatu w dawkach ok. 60mg dziennie (po 10-20mg co kilka godzin). Można powiedzieć więc, że mam raczej niską tolerancję na stymulanty.
2. Deal twierdzi, że ma świetną fetę (jedyny wypełniacz to tauryna, 70% czystości, bierze ją od jakiegoś znajomego "dziadka" chemika, który od lat zajmuje się produkcją); na zdjęciach które mi wysłał były duże grudy i trochę proszku obok, proszek trochę jakby "flaky" (takie drobne płatki), temat zupełnie biały, podobno bezwonny. Duże miasto w PL, więc prawdopodobieństwo, że temat jest dobry chyba jest względnie wysokie? Wiadomo, że każdy może tak gadać, ale widać raczej, że koleś jest rozeznany w temacie; zdjęcia wyglądały dobrze, ale dopiero zobaczę w realu. Wrzucę zdjęcia niedługo.
Pytania:
1. Mam zamiar rozpuścić fetę w wodzie i to wypić, bo nie chcę drażnić nosa i liczę na dłuższą, łagodniejszą fazę bardziej niż na "pierdolnięcie". Czy nie podrażnię sobie w ten sposób przełyku/ żołądka/ jelit ? Nie chcę raczej robić bombek, bo słyszałem że może się albo nie rozpuścić papier (czyli brak fazy) albo bombka może się otworzyć gdzieś w przełyku (czyli podrażnienie przełyku).
2. Jak dużo wziąć, żeby nie przedobrzyć? Np. na psychonaut podane dawkowanie, nawet oralnie, jest bardzo niskie (50 mg to już "heavy" czyli najmocniejsza faza), ale to odnosi się do czystej amfetaminy (co ma sens, bo w Stanach i niektórych innych krajach mają czystą apteczną amfetaminę, np. Adderall; a poza tym trudno chyba podawać dawkowanie dla ulicznej fety ze względu na różnice w procentowej zawartości amfetaminy w fecie). Jest jakiś patent na odliczenie tych 50-75mg proszku bez użycia wagi (w stylu "tyle proszku co połowa jednogroszówki" albo jakaś inna standardowa miara)?
3. Jest jakiś dobry sposób na sprawdzenie, czy temat nie zawiera szkła/sody kaustycznej? Myślałem, żeby sprawdzić przy rozpuszczeniu w wodzie, czy opiłki szkła nie opadają na dno i czy nie ma reakcji sody kaustycznej z wodą, ale jak będę rozpuszczał tak małe ilości fety, to może nie uda mi się w ten sposób wykryć tych rzeczy?
4. Nie chcę się bawić w oczyszczanie acetonem, ale może jeszcze zmienię zdanie (warto?). Czy aceton kosmetyczny by wystarczył?
"
Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc w analizie powyższego snu w formie odpowiedzi na zadane w nim pytania. Wszelkie związane z nim przemyślenia też będą mile widziane.
Przeniesiono do wątku ogólnego – CATCHaFALL
"Ok, mam już zdjęcia.
Gruda twarda, konsystencja kredy (ale łatwiej się kruszy), matowa, zapach bardzo delikatny, "chemiczny", smak delikatnie gorzki ale wyczuwalny już w małych ilościach, raczej nie czułem żeby piekło w język no i NIE ROZPUSZCZA SIĘ W WODZIE.
Deal zaleca to trzymać w folii aluminiowej, to włożyć do odpowietrzonej samary i całość włożyć do słoika, a następnie do lodówki. W każdym razie nie luzem w samarze, bo wtedy zachodzi jakaś reakcja chemiczna folii z fetą.
Moje pytania:
1. Co to może być? Sól amfetaminy chyba jest b. dobrze rozpuszczalna w wodzie? Może to jakaś inna postać fety?
2. Czy to co na zdjęciach wygląda na 1g, czy raczej deal tnie mnie na wadze (jak bardzo?)?"
Będę bardzo wdzięczny za pomoc w analizie całego snu.
Zdjęcia mają być przybliżeniem/rekonstrukcją tych, które kolega widział w swoim śnie. Na zdjęciach oczywiście kawałek kredy.
edit: Po niedziałającym oralu jednak próba z donosowym. Spływ jest jakiś dziwny, smak jakby "mydlany" a nie gorzki; pieczenie śluzówki jest, ale nie jakieś nieznośne. Po ponad godzinie od kreski tylko zupełny brak senności. Czy to mógł być wałek? Gruda wyglądała chyba przekonująco, tak jak opisywałem. Może za mała dawka (tak z 1,5/10 grudy)?
scalono - ds
Kolejny sen kolegi, tym razem przemawiał z ambony w kształcie wieloryba (w kościele pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Dusznikach-Zdroju) do młodego, kilkunastoletniego Stefana Batorego, pouczając go tymi słowami:
"No to ostatecznie tak: nie spałem całą noc, przerobione może 2/5 tej grudy + 2x40 mg metylofenidatu + sporo kawy, więc nie wiem tak naprawdę co zadziałało (trochę bez sensu z mojej strony, ale po samej "fecie" niewiele się działo, a potrzebowałem stymulacji). MPH dorzuciłem kilka godzin po drugiej kresce, a potem 3h później razem z trzecią kreską. Brak zauważalnej euforii, jedyne efekty to: zupełny brak zmęczenia, lekki szczękościsk, wazokonstrykcja (mocniejsza niż zwykle po samym MPH) i te metylofenidatowe wkrętki w obsesyjne robienie rzeczy/skupienie na bzdurach + palenie fajek non-stop.
Chyba dość słaby temat, skoro nie jestem na SORze (na pewno to nie jest 70% czystej amfetaminy...)? A może właśnie na tym polega "faza amfetaminowa"? Albo może mam już wyjebaną tolerkę na stimy od używania metylofenidatu przez miesiąc codziennie w takich dawkach (ale chyba nie powinno być pełnej tolerancji krzyżowej, bo feta działa na mózg przecież trochę inaczej niż MPH)? Albo też źle wciągałem proszek, bo mam z tym małe doświadczenie (może trafiał do zatok zamiast do śluzówki?)?
Zawiodłem się. Przydatne chyba tylko do pracy/nauki w nocy, a nie do rekreacji. Btw te moje posty wynikają trochę z nakręcenia (mam nadzieję, że nie spamuję - ale w końcu piszę o fecie w temacie o fecie), więc coś zadziałało, ale właśnie nie wiem co dokładnie. Sama feta wydawała się niewiele robić, chociaż też po samym kombo metylofenidatu i kawy chyba nie zarwałbym tak nocki bez żadnych objawów zmęczenia. "
Następnie kolega zeskoczył z ambony, serdecznie uściskał Batorego ściskając mu ze wzruszeniem kolana i dziękując za jego przyszłe zasługi dla Polski (kolega we śnie znał wówczas przyszłość Batorego, bo w jakiś sposób przeniósł się w czasie z teraźniejszości do tej połowy XVI wieku; chyba właśnie na tej podstawie czuł się upoważniony tak pouczać Batorego; ale jak to bywa ze snami: kolega sam nie jest do końca pewien, jaka była logika).
Na tym sen się zakończył, po przebudzeniu kolega odczuwał jeszcze przez ok. godzinę wielką bliskość emocjonalną ze Stefanem Batorym, tak jakby byli dobrymi przyjaciółmi od dziecka. Być może nie jest to tak istotne w analizie snu, ale wolałem na wszelki wypadek o tym też napisać.
Zauważyłem, że pewnym motywem przewijającym się w tych snach są rozmowy mojego kolegi z wybitnymi Polakami o imieniu Stefan, schodzące prędzej czy później na temat amfetaminy. Poza tym spostrzeżeniem nie wiem jednak, jak sensownie przeanalizować i zinterpretować te (przyznam, że dla mnie dość niezwykłe) sny. Ciekawe, czy kolega przestanie je mieć gdy skończą mu się sławni Stefanowie; a może wówczas przyjdzie pora na jakieś inne imię? Albo może zaczną się powtarzać te same osoby? Czas pokaże.
Jestem bardzo ciekaw, co o tym wszystkim myślicie.
Przydatne chyba tylko do pracy/nauki w nocy, a nie do rekreacji.
Jak jakiś czas temu próbowałem fetę to też stwierdziłem że super się po tym uczy, zastosowanie rekreacyjne jakiś tam wyczułem, ale jednak stimy to nie moja bajka. Może zrobię jeszcze jedno podejście do trochę większej dawki i wtedy faktycznie kiedyś zobaczę ten potencjał rekreacyjny, ale nie wciągało mnie to i starcza mi symulacja z yerby i innych źródeł kofeiny. Rekreacyjnie to zdecydowanie wolę psychodeliki i dysocjanty.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.

