Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala
Gdy zaczynałem ciąg który trwał zwykle ok tygodnia po pierwszym dniu miałem okropne problemy.
Zwykle po "przespanej nocy" nadchodził czas wstania i pójścia do szkoły. Leżąc obudzony nie miałem żadnych problemów, wystarczyło tylko wstać i jest przejebane. Słabość, poty, zawroty głowy, a przede wszystkim tak okropne mdłości że raz doprowadziły mnie w kiblu do omdlenia. Wystarczy się położyć by to minęło, ale ten motyw uniemożliwia normalne funkcjonowanie w pozycji stojącej. Nie wiem czym to jest spowodowane. Dzieje się tak tylko po 1 dawce, drugiego dnia o poranku i ciągnie się przez pół dnia, puki osłabią się mdłości i jestem w stanie przyjąć kolejną dawkę.
Dawki które brałem nie były wysokie bo 300-350 mg w postaci kropli Tramal/Poltram.
Ktoś ma pomysł w czym rzecz?
Leżąc obudzony nie miałem żadnych problemów, wystarczyło tylko wstać i jest przejebane. Słabość, poty, zawroty głowy, a przede wszystkim tak okropne mdłości że raz doprowadziły mnie w kiblu do omdlenia.
A teraz odstępstwo od normy.
Wczoraj pod dłuuuuugiej przerwie z tramadolem przyjałem 350 mg w formie kropli na pełny żołądek. Przed snem wypiłem mocną herbate (z 3 torb) i jest dobrze. Objawy nie wystąpiły. Wrota Sezamu zostały odpyrte.
Czy macie jakieś sposoby (wliczając używanie innych subst.) na pomatramalowego spida? Chodzi mi o ten stan po odstawieniu który nie pozwala wysiedzieć w miejscu, spina mięśnie, powoduje szczękościsk, bardzo nieprzyjemne, nienaturalne pobudzenie szczególnie uciążliwe w godzinach nocnych. Tramalu używam przede wszystkim w celach terapeutycznych (dyskopatia l/s) ale wiadomo, zdarza mi się wziąść więcej. Wpierdalam to przez ostatnie 2-3 mieś non stop (wyłączając sporadyczne dwu-trzydniowe przerwy kiedy kończy się zapas), przeważnie w celach przeciwbólowych w ilości 300-400mg dziennie w dawkach podzielonych, okazyjnie rekreacyjnie do 700mg jednorazowo, teraz troche dojebałem piździe wąsy i zjadłem całość za szybko, na ~tydzień jestem pozbawiony dostępu do nowego tramca i zaczyna mi doskwierac potramalowy zjazd. Chuj z depresją, potami, dreszczami, zaburzeniami równowagi, świadomości i osłabieniem, najbardziej wkurwia mnie to intensywne pobudzenie nasilające się (na złość chyba...) szczególnie w nocy, przy próbach zaśnięcia, co jest dla mnie, jako osoby cierpiącej na silne bóle odcinka lędźwiowego promieniującego wzdłuż lewej nogi, szczególnie uciążliwe. Czy piramidalne schodzenie z tramalu pomaga? Nawet naćpany zolpidemem, lekami myorelaksacyjnymi, najarany jak świnia nie ma chuja żebym zasnął, kiedy o ~4 w nocy psychicznie wykończony wpadam w letarg po godzinie i tak budzi mnie ból. Na dłuższą metę taka sytuacja jest koszmarnie wyczerpująca (przede wszystkim psychicznie). Macie jakieś sposoby żeby uniknąć/zmniejszyć negatywne skutki odstawienne tramadolu?
userd pisze: Jeśli masz tydzień czasu oczekiwania na dostawe Tramca to paradoksalnie możesz ten tydzień jakoś przeżyć jadąc na Kodeinie, zmniejszy to skręta po Tramalu. Ale to grozi uzależnieniem od Kodeiny po której objawy odstawienne (głównie psychiczne) są gorsze od tych Potramalowych tak więc "gdzie nie spojrzeć -gówno" ;]
Poza tym powolne schodzenie z dawek to jeden z lepszych sposobów na objawy odstawienne po K i T - sprawdzone.
but they've always worked for me." - Hunter S. Thompson
Dziś zarzucam Zaldiar, nie ekstraktuję nie wiem jak to oddzielić, a próbowałem już Zaldiar i było ok.
Pozdrawiam Wszystkich Podróżników.
Jak cię boli kręgosłup to ty nie żryj tego gówna bo się wpierdalasz tylko na coraz większą mukę psychiczną. Poproś lekarza o ketonal na pewno ci pomoże tylko musisz do tego jakieś leki osłonowe brać i dobrze popijać bo przy przewlekłym stosowaniu przepali ci żołądek.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Lepsza dostępność do terapii dla osób uzależnionych od opioidów
Rada Ministrów przyjęła nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw. Nowe rozwiązania zwiększają dostęp do leczenia osób uzależnionych, upraszczają procedury dla instytucji publicznych oraz umożliwiają skuteczniejsze udzielanie pomocy medycznej.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
