Ja nie lubię jak ktoś mi przypala na wietrze, zresztą w ogóle nie lubię jak ktoś mi przypala [uraz po spalonej grzywce cztery lata temu].
Albo jak jest wiatr, przypalam komuś zapalniczkę i mówię, żeby poczekał aż zapalę dobrze, a ten cały czas wciąga powietrze mimo, że zapalara się nie pali.
ironia pisze: Chyba papierosa, a nie zapalniczkę.
Ja nie lubię jak ktoś mi przypala na wietrze, zresztą w ogóle nie lubię jak ktoś mi przypala [uraz po spalonej grzywce cztery lata temu].
Często przypalam innym, bo nie umią, ja mam sporo znajomych co dopiero zaczynają siedzenie w temacie.
Shi, albo podnosi już butlę w wiadrze, to też drażni.
Jak nabijamy z czyjegoś wora to BARDZO należy uważać, żeby nie wkładać do wora gorącej lufy bo jak się przepali samara to strasznie wkurwia, a jak to się zrobi z czyjąś to naprawdę jest to nietaktowne.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Snajperov pisze: nie mamy tego spisanego, motywem przewodnim w tych zasadach jest wlasnie zeby kazdy zajaral porowno i zeby kazdy dobra banie mial ;) chociaz dla mnie osobiscie to wazne zeby faja szla w lewo (w przeciwna niz zegar)
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
A na takie zasady nie zwracam uwagi jak jestem w swoim gronie, bardziej sie to liczy jak sie jest właśnie z kimś obcym bo po tym jak sie obchodzi z jaraniem,prochem itp. przestrzegając niektóre reguły które zostały tu napisane można sie lepiej zorientować czy ta osoba zna sie na temacie czy też nie.
Ale nigdy się nie umawialiśmy, jakoś naturalnie wyszło :P
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
