zrytyberet pisze:Gówno jaka dilerka jesli uprawiałes i nikt Ci nie przyjebał faktu dilerki. To jak mogą cie oskarzyc o cos czego nie robisz. Zalezy jak z szujami da sie grac. Prawdopodobnie za krzaczka grzywna plus zawiasy.Kasztaniak pisze: Najprawdopodobniej uprawa+posiadanie i jeszcze dilerka, jak będą upierdliwi :-/ .
futerko pisze:No właśnie nie, bo jak powiesz, że diler jest młodym, krótko obciętym białym mężczyzną, to powiesz prawdę, nic nie dając. Na tym to polega w Stanach, przynajmniej na filmach:)koala pisze: Wracając do tematu]
i tym samym składamy fałszywe zeznania, pomijając już fakt narażania się na to czy tamto,nie jest to w porządku
Założe się, że większość z młodych która zapewnia iż by nie sypała na policji pierwsza będzie miała łzy w oczach.
Ed: uff, udało mi się poprawić piękną ideę gramatyki. elove
-marihuana wprowadza do innych narkotyków
-nie możesz kontrolowac ile palisz bo każdy narkotyk silnie uzależnia co powoduje niechodzenie do szkoły, pracy biedę, syf i te sprawy
-każdy narkotyk jest skrajnie zły
-przez marihuane wiele ludzi staje sie debilami a częśc z nich umiera
-papierosy i alkohol nie szkodzą. To nie są narkotyki.
-każdy kto ćpa będzie cieżko chory, i na pewno każdy umrze
-ćpun poważnie szkodzi sobie i osobom w swoim otoczeniu
itd itp
Obraz kogoś kto ćpa to zawsze choroby, syf, brud, bieda i śmierc.
Myśle że najpierw trzeba było by pokazac ludziom dowody na to że każdy z powyższych argumentów jest nieprawdziwy. Więcej filmów naukowych na ten temat itd.
Czemu tego nie widzicie? Legalizacji nie chcecie.
Fation pisze: (...)
To temat szeroki jak Amazonka, albo i Amazonia. Od "pokazania ludziom prawdy" do skutków owego pokazania kilka pokoleń zdąży się zestarzeć.
A w ogóle to h wie, co będzie, bo Świat się zmienia...
Co do sprzedawania dila]myślę[/b], że nie sprzedałbym dila, chociażby z tego powodu, że "społecznie" nie mam nic do stracenia - tak jakoś wyszło - więc element zastraszenia odpada. Pozostaje finansowy. Konsekwencje finansowe powierzyłbym rodzicom i nie myślał o tym, jak sobie poradzą, a poradzą na pewno, tacy już są. Ale mogę się, oczywiście, mylić. Nie miałem dotąd przyjemności sprawdzić.
Natomiast ważne jest co innego: nie sprzedałbym dila NIE z sympatii do dila, bo większości z nich nie trawię, ale dla konsekwencji wobec przekonań, w imię których w dzieciństwie zdarłem sobie gardło.
Fation pisze: Jest jeszcze jedna sprawa. Prócz honoru to po tym jak sprzeda kogoś to będzie miał przesrane tak że strach wyjść z domu, najlepiej z kraju wyjechać.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Pilzenzeit, pilzenzeit, pilzenzeit...
Czemu tego nie widzicie? Legalizacji nie chcecie.
nie sprzedam kogos tylko dlatego ze mnie pozniej kosa ozenia
jak piszesz sie na nielegalne "zabawy" to musisz sie liczyc z konsekwencjami
(nie wazne czy idziesz na wlam, czy przyjebac kreske)
dla mnie te cale firmy, hg (i dalej) jp, acab, hwdp, abs+esp to jakies bzdety dla malolatow co mysla ze sa gangsta
Dr. Johnson
diesel pisze: dla mnie te cale firmy, hg (i dalej) jp, acab, hwdp, abs+esp to jakies bzdety dla malolatow co mysla ze sa gangsta
...i tak hujowy zespół muzyczny, że trudno to sobie wyobrazić.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
