Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 2 z 3
  • 883 / 10 / 0
Szczaw999 pisze:
derb pisze:
Scone pisze:
koleś z siekierą to tylko wizja
Bieluń i aviomarin to nie są psychodeliki
Nie zapominajmy o cipaczu.
Ej. Może nie koniecznie tak dosłownie. Psychodeliki mogą wywołać lęki.
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 2362 / 31 / 0
Lęki tak, ale nie wizje kolesia z siekierą. Jakoś nie mam ochoty na metafory w konkretnym wątku, lepiej pisać rzeczowo. Lękom najlepiej stawić czoła samemu, wiem - nie jest to łatwe
BS
  • 1444 / 76 / 0
Dobra, z tą siekierą to trochę taka hiperbola była, chodzi mi o to, że osoba trzeźwa czasem jest jedyną dostępną drogą tłumaczenia nieogarnialnej rzeczywistości.
Myślę, że pomoc takich osób doceniają ci, którzy, ją otrzymali, mnie np. koleżanka trzymając pod ramię uprowadziła przed nieuniknioną mamą, nie byłbym w stanie dobrze stać, a co dopiero iść, czy z nią gadać.
  • 3127 / 27 / 0
To trzeba sobie tak zorganizować s&s, żeby nie trzeba było gadać z mamą.
High, how are you?
  • 3854 / 316 / 0
Są rzeczy, na które nie możemy mieć wpływu.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2362 / 31 / 0
To trzeba nauczyć się sobie z nimi radzić, bo nie zawsze będzie ktoś obok. Im wcześniej tym lepiej
BS
  • 3854 / 316 / 0
Chodziło mi o wspomnianą wcześniej sytuacje - spotkanie z mamą/kimś bliskim. A raczej trudno jest sobie poradzić, a tym bardziej nauczyć się reagować w maksymalnym nieogarze.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2362 / 31 / 0
Maksymalny nieogar zazwyczaj pojawia się wtedy, kiedy tracisz kontrolę nad ciałem. Reszta przypadków pozwala na zachowanie pewnej kontroli nad sobą. Nikt nie mówi, że będzie łatwo lecz jeśli ktoś nie potrafi sobie ogarnąć s&s jak wspomniał chusajn to naprawdę warto spróbować. Ryzyko zajścia pewnych elementów można w dużym stopniu zminimalizować.
Ostatnio zmieniony 19 grudnia 2011 przez derb, łącznie zmieniany 2 razy.
BS
  • 452 / 2 / 0
dlatego najlepiej jest być nieogarniętym na co dzień. wtedy możemy chodzić pod wpływem czego tylko chcemy, gdzie tylko chcemy i nikt nie będzie nic podejrzewał %-D

a co do tematu- ja w ogóle jestem przeciwnikiem przebywania w towarzystwie podczas tripu. pewnie to wynika z mojej natury. po prostu wolę wykorzystać ten czas dla siebie i tylko siebie. a gdybym już miał brać z kimś to musiałaby to być osoba w 100% zaufana, która bardzo lubię i się niczego przed nią nie wstydzę (głównie mam tutaj na myśli drugą połówkę). i nie ukrywam, że wolałbym żeby też była pod wpływem, bo gdyby siedziała obok mnie na trzeźwo to miałbym takie dziwne poczucie, że ja tu przeżywam coś wspaniałego, a ona siedzi obok i się nudzi/niecierpliwi. na pewno nie zadziałałoby to zbyt dobrze na przebieg tripa.
Ostatnio zmieniony 19 grudnia 2011 przez ponololo, łącznie zmieniany 1 raz.
The Smiths - Pretty girls make graves

kontakt tylko i wyłącznie przez gg - 5306912
  • 2129 / 31 / 0
Moim zdaniem opiekun podczas tripa jest zbędny. Jak ktoś jest ogarnięty, zdrowy psychicznie i zadbał o set &setting to nic mu się nie stanie a jak ktoś ma problemy z psychiką, jest chwiejny emocjonalnie to nie powinien się brać za żadne psychodeliki a z drugiej strony i tak żaden opiekun mu nie pomoże, bo co zrobi ? Zapobiegnie uaktywnieniu ukrytej choroby psychicznej ?
Rotfl.
Toksyczna chemia z 15 metrów
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 2 z 3
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?

Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.